Dlaczego owczarek niemiecki wygląda tak, a nie inaczej?

Od czasu do czasu można usłyszeć podobne stwierdzenie: "Dla mnie jest obojętne jak wygląda pies, on musi dobrze pracować, gryźć, szukać i uzyskać przy tym co najmniej 298 punktów" 
Czy aby na pewno? Czy naprawdę jest wszystko jedno, czy owczarek niemiecki jest psem dużym lub małym, o wydłużonej lub kwadratowej sylwetce, o stromych lub ukątowanych nogach? Fakt, owczarek jest przede wszystkim psem użytkowym, ale wcale nie znaczy to, iż jego wygląd jest sprawą drugorzędną.
Owszem są psy, które pomimo iż nie odpowiadają dokładnie wzorcowi owczarka niemieckiego, potrafią osiągać bardzo dobre rezultaty w próbach pracy. Jest także prawdą, iż imponują one swoim temperamentem, radością z jaką wykonują powierzone im zadanie, odwagą i wolą walki; jednakże wszystkie one muszą ustąpić pola owczarkowi wyhodowanego zgodnie ze standardem rasy. Mówiąc inaczej:bardzo dobry treser wydobędzie z takiego psa maksimum jego możliwości i zdobędzie z nim nawet mistrzostwo, ale mając wzorcowego owczarka niemieckiego - dojdzie do tego szybciej i zajdzie z nim dalej. 

Owczarek niemiecki jest rasą chyba najliczniej hodowaną na świecie - tylko w samych Niemczech rocznie hoduje się ich około 30.000. Swoją wielką popularność zawdzięcza niebywałej inteligencji, odpornej i elastycznej psychice, odwadze, wytrzymałości i wytrwałości. Czyli dzięki temu, iż jest on taki jaki jest, a nie inny. Od prawie 100 lat - owczarek niemiecki jest stosunkowo młodą rasą - hodowcy zrzeszeni w WUSV starają się uzyskać psa, który stałby się urzeczywistnieniem wizji Maxa Von Stephanitza - założyciela rasy. A w jego wyobraźni owczarek był "wszechstronnym psem użytkowym". Te trzy słowa na lata ustawiły bardzo wysoko poprzeczkę dla hodowców. Każda kość, każdy mięsień, każde ścięgno w ciele owczarka niemieckiego mają tylko jeden cel - uzyskanie maksymalnej wydajności w pracy. 
Tak więc, czy na pewno jest wszystko jedno jak on wygląda? 

Aby dokładniej przekonać się dlaczego owczarek niemiecki powinien być hodowany ściśle według założeń obowiązującego standardu, przyjrzyjmy się mu bliżej - podobnie jak to się robi na wystawach. 

Pierwszą rzeczą, na którą zwrócimy uwagę to wzrost psa. Owczarek jest psem średniej wielkości o lekko wydłużonym ciele, albowiem tylko taka budowa ciała umożliwia owczarkowi bardzo wydajny i ekonomiczny kłus (rodzaj biegu) na długich odcinkach. Zdrowy owczarek niemiecki jest wstanie przebiec dystans 20 km z prędkością od 12 do 18 km/h (taki właśnie jest wymóg próby wytrzymałości egzaminu AD niemieckiej licencji hodowlanej - Körung), a nierzadko potrafi kłusować na krótkim dystansie (około 1-2 km) z prędkością do 30 km/h. Psy za krótke, wręcz kwadratowe bardzo słabo kłusują i mają skłonność do przechodzenia w galop (już przy prędkości 10 km/h) lub wielbłądziego chodu. Mogą być szybkie i zwinne, ale wyłącznie na krótkim dystansie. Podobnie jest gdy są zbyt wydłużone - wtedy, na skutek osłabionych, a tym samym niezbyt mocnych wiązadeł grzbietu, oraz braku możliwości efektywnego przeniesienia akcji tylnych nóg ku przodowi, są jeszcze mniej wydajne niż kwadratowe. 
W przypadku gdy, gdy pies jest za duży, to przy harmonijnej budowie ciała, staje się za ciężki, a w konsekwencji - mało zwrotny i powolny. Natomiast zbyt duży, ale lekki pies, ma słabo zwarty kościec, umiarkowanie rozwiniętą klatkę piersiową, co odbija się na jego wytrzymałości. 
Z kolei gdy mamy przed sobą zbyt małego psa, to przy harmonijnej budowie ciała, będzie on zbyt słaby: otrzymamy samca wyglądającego jak suka; natomiast taka suka nie będzie nadawała się na matkę przyszłych championów. Jeżeli zaś mały pies będzie za ciężki, to ucierpi na tym prędkość jego kłusu. 

Następnie przypatrzmy i dotknijmy sierści - powinna być nieco twarda, sucha z prostymi, przylegającymi do ciała ostrymi włosami i z podszerstkiem. Mogłoby się wydawać, iż rodzaj i struktura włosa służy jedynie pięknu i nie odgrywa żadnej roli w użytkowości psa. Nic bardziej mylnego. Sierść dla psa jest niczym kurtka dla człowieka, musi byc ciepła w chłodne dni i jednocześnie wystarczająco przewiewna podczas upału. Długi włos łatwo skręca się w supełki i wymaga dużego nakładu pracy i czasu do utrzymania. Nie wspominając już jak wygląda taka sierść, gdy pies się ubrudzi. Natomiast krótki włos naraża psa na zmiany temperatury i jest on bardziej wrażliwy na zmiany pogodowe. Podobnie ma się sprawa z pigmentem - ciemnymi, nasyconymi kolorami. Tu też mogłoby się wydawać, że to kwestia takiej a nie innej mody panującej wśród hodowców. Ale u zwierząt użytkowych rodzaj, a raczej odcień, pigmentu odgrywa bardzo ważną funkcję ochronną. Ciało o jasnej karnacji ma większą skłonność do zapadania na choroby skóry - uwarunkowane genetycznie czy też z powodu zanieczyszczenia środowiska. 

Przesuńmy teraz rękę w stronę głowy. Najpierw napotykamy szyję, która powinna być bardzo dobrze umięśniona, bez luźnej skóry i odchylona od linii poziomej o 45 stopni. Szyja nie może być ani zbyt długa (gdyż będzie za słaba) ani za krótka (gdyż ograniczy swobodę ruchu głowy, np. podczas tropienia). 
Następnie natykamy się na uszy, które nadają owczarkowi jego charakterystyczny wygląd. Małżowiny skierowane ku przodowi zachowują się niczym sonar rejestrujący wszystkie dźwięki napływające z otoczenia. Stojące uszy są także mniej podatne na wszelakie choroby i schorzenia niż te opadnięte. 
Ukształtowanie głowy owczarka jest bardzo ważne dla osiągnięcia zamierzonych rezultatów w pracy. Jej górna część powinna być szeroka, a stosunek jej wielkości do części twarzowej winien wynosić 50:50%; i umożliwiać pewny i głęboki chwyt. Bardzo istotne są silne szczęki - górna i żuchwa - które stanowią umocowanie dla 42 zębów rozmieszczonych po łuku. 

Oddalmy się teraz trochę od naszego modela i kucnijmy, aby poprawić sobie perspektywę i móc lepiej przyjrzeć się sylwetce i budowie nóg. 
Linia kręgosłupa u owczarka niemieckiego powinna przebiegać bez przerwy czy załamania od szyi przez silny i dobrze rozwinięty kłąb, następnie przez nieznacznie opadające plecy do lekko pochylonego krzyża. 
Dobrze ukształtowany kłąb ma bardzo duże znacznie dla zwarcia reszty sylwetki; gdy jest on niewyrazisty lub płaski, powoduje znaczne osłabienie psa w trakcie ciężkiej pracy. Psy z nieprawidłowym kłębem zawodzą już w średnim wieku: źle skaczą i w ogóle tracą radość z pracy. To samo się tyczy psów ze zbyt stromym przodem, a tym samym z za mocno opadającym grzbietem. 
Grzbiet u owczarka musi być mocny i dostatecznie umięśniony, bowiem stanowi on most pomiędzy przodem a tyłem psa, i to na nim opiera się cały aparat ruchu. A jego muskulatura powinna być dobrze rozbudowana i wytrenowana. W przypadku długiego albo za długiego grzbietu ucierpi na tym wytrwałość, albowiem pies będzie miał utrudnione zachowanie równowagi i nadmiernie, a przez to zupełnie nieadekwatnie do potrzeb, obciąży przód. 
I w ten sposób dochodzimy do sedna sprawy, czyli krzyża (zwanego też zadem). To on odgrywa najważniejszą rolę w przebiegu całego ruchu niezależnie czy to będzie chód, kłus, galop czy tez skok. Prawidłowo umiejscowiony i ukształtowany krzyż umożliwia niewiarygodnie wydajne przenoszenie pracy tylnej partii ciała ku przodowi (przy biegu) lub ku górze (przy skoku). 
Kształt zadu u owczarka niemieckiego, wraz z ukątowanymi tylnymi nogami, stanowi najbardziej charakterystyczny wyróżnik rasy, a jednocześnie skłania do myślenia dlaczego jest taki, a nie inny, jak u większości ras. 
Prawidłowe położenie kości biodrowej - podstawy krzyża - powinno wynosić 45 stopni od linii poziomej kręgosłupa. Dlaczego tyle? Wystarczy wyobrazić sobie, że przychodzi nam pchać niesprawny samochód. Aby to zrobić najbardziej ekonomicznie musimy ustawić, i nieświadomie tak robimy, swoje ciało w ten sposób, aby utworzyć nim kąt właśnie 45 stopni; gdyż tylko w ten sposób uzyskamy największe przeniesienie naszej siły na pchany samochód. 
Ułożenie kości biodrowej jest zmniejszone przez kość krzyżową, muskulaturę i powłokę skórną o niemal połowę, tak więc idealne ułożenie całego zadu wynosi około 23 stopni. 
Linię kręgosłupa kończy ogon, składający się z 18-22 kręgów, który powinien sięgać minimum do stawu skokowego, jednak nie dalej niż do środka śródstopia. Już patrząc na szczeniaka zauważymy, że ogon przede wszystkim służy do utrzymania równowagi (i do machania...;-) ) 

Ponownie przenieśmy wzrok ku przodowi psa. 
Głównym zadaniem całego przedniego aparatu ruchowego jest uchwycenie i dalsze przeniesienie do przodu siły i ruchu otrzymanego, poprzez plecy (grzbiet), od tylnej partii ciała. 
Przednie nogi, odwrotnie niż tylne, nie są połączone z kręgosłupem poprzez jakikolwiek staw. Toteż bardzo ważne jest, aby rolę stawu odegrały prężne mięśnie, wiązadła i ścięgna. Warunkiem tego są: omówiony już wyraźny kłąb oraz odpowiednio długie i o właściwej proporcji kości łopatki i ramienia. 
Optymalny kąt między łopatką a kością ramienia wynosi 90 stopni, gdyż tylko takie ustawienie umożliwia wykonanie odpowiednio zamaszystego kroku. Z kościami ramienia poprzez staw łokciowy połączone są kości przedramienia, które powinny stać równolegle do siebie i być widoczne ze wszystkich stron. Ponieważ jedynie ułożone w ten sposób będą wstanie spełnić swoją funkcję przekazania sprężystości ruchu. Każde inne ich ustawienie powoduje wadliwe, nierównomierne przechwytywanie ciężaru ciała podczas ruchu. 
Podobnie ma się sprawa ze śródręczem. Gdy jest ono zbyt długie (ponad 1/3 długości przedramienia) i ustawione pod złym kątem (więcej niż 22 stopnie), znacznie zmniejsza się sprężystość i elastyczność chodu, co z kolei wpływa na wytrzymałość i aktywność psa w czasie ruchu. 

Tylne nogi stanowią główny napęd psa, są niczym motor; to stąd wychodzi każdy ruch. I dlatego tak istotne jest, aby nie wykazywały one żadnych skrajności; nie mogą być ani zbyt mocno ani zbyt słabo kątowane. 
Owczarek niemiecki stojąc jest nieco cofnięty, tzn. śródstopie tylnych nóg znajduje się prostopadle do stawu skokowego. Natomiast kości uda i podudzia są niemal jednakowej długości i tworzą razem kąt około 120 stopni. 
Stephanitz omawiając kwestię nóg owczarka zastrzegł, iż "psy muszą móc długo stać". I jedynie poprawnie kątowany pies może spełnić ten warunek - długo stać, chodzić i pracować w pełnym biegu. 
Za mocne ukątowanie tylnych nóg, spowodowane głównie przez za długie kości podudzia (goleniowe), znacznie obniża wydajność, a psy takie wydają się kłaść jak idą. Również zbyt silnie kątowanie wpływa negatywnie na funkcjonowanie całego stawu biodrowego. Dawniej uważano, że w ogóle kątowanie tylnych nóg jest główną przyczyną występowania u owczarka schorzenia stawu biodrowego zwanego dysplazją. Jednakże badania niemieckie wykazały fałszywość tej tezy. Wystarczy powiedzieć, że również u psów o stromych kończynach, takich jak labrador czy rottweiler schorzenie to występuje. 
Z drugiej strony, stromy tył, o słabym kątowaniu, nie wykorzystuje w pełni całej przestrzeni ruchowej i tym samym jest mało ekonomiczny. Inaczej mówiąc, na tym samym odcinku drogi pies słabo kątowany musi wykonać więcej kroków niż pies o prawidłowym kątowaniu. 

Jednak nawet najlepsza budowa kości, kształt krzyża (zadu) i kątowanie nóg nie na wiele się zdadzą, gdy pies będzie miał słabo rozwinięte organy wewnętrzne odpowiadające za dostarczanie mięśniom i całemu organizmowi odpowiedniej ilości tlenu - chodzi mianowicie o układ krwionośny (serce) i oddechowy (płuca). 
Dlatego też bardzo ważną sprawą jest dobrze ukształtowana klatka piersiowa z możliwie długim, aczkolwiek umiarkowanie uniesionym, podpiersiem; tak, aby narządy wewnętrzne miały dużo przestrzeni. 
Głębokość klatki piersiowej owczarka niemieckiego winna wynosić około 45-48% wysokości psa w kłębie. Zbyt duża klatka nie jest pożądana, bowiem wymusiłoby to u psa zbyt krótkie ruchy podczas biegu. 
Jak zmierzyć, czy nasz pies ma prawidłową klatkę piersiową? Wystarczy zastosować prosty rachunek: 
Połowa wysokości psa - 10% = prawidłowa głębokość klatki piersiowej. Czyli, np. dla psa o wysokości 60 cm, będzie to 30 cm minus 3 cm, czyli 27 cm. I taka powinna być głębokość jego klatki piersiowej. 

I czy teraz ktoś jeszcze ma wątpliwości, co do tego, że taki a nie inny wygląd owczarka niemieckiego jest bardzo istotny dla jego użytkowości? Dla tego, kim on jest. Dla celów, do których został on stworzony. 
I że nie jest wszystko jedno jak on wygląda. 

I tak dotarliśmy do końca. 
Czyżby? A co z psychiką? 
Racja - zapomniałem o psychice, ale to już jest materiał na osobny artykuł.

Autor:Mariusz Mierzejewski

Źródło: (na podstawie artykułu Ericha Orschlera "Warum ist die Zucht nach dem Standart wichtig für Leistung?" z SV-Zeitung nr5)

MariuszM2012-02-18 18:01:20

Komentarze