Ukierunkowanie uwagi psa na siebie

Niezależnie od tego czy pracuję z kandydatem na psa ratownika czy z psem domowym, którego praca będzie tylko towarzyszenie właścicielowi wprowadzam po kilku spacerach z przywołaniem do zabawki spacery z poszukiwaniem zdobyczy.
Celem tego ćwiczenia jest wzmocnienie więzi właściciela z psem, poprzez nagradzanie zainteresowania i wyszukiwania przedmiotów z zapachem właściciela. 

Wspólne polowanie dostarcza psu możliwości zaspokojenia naturalnych instynktów łowieckich, a także, co jest niezmiernie ważne stawia przewodnika w roli lidera prowadzącego "stado" na polowanie i dostarczającego wynagrodzenia po znalezieniu zdobyczy. Pies biorący udział w takim zrytualizowanym polowaniu będzie miał mniej skłonności do szukania innych atrakcji preferując przebywanie z właścicielem. 

Przed wyjściem na spacer z psem przygotowujemy ćwiczenie umieszczając w terenie kilka przedmiotów nasyconych swoim zapachem. Początkowo używamy dużych przedmiotów - kurtka, koszula, spodnie później możemy chować przedmioty mniejsze. Umieszczamy je w otwartym terenie, przykrywając lekko liśćmi, trawa tak, aby były niewidoczne dla psa. Umieszczenie w otwartym terenie, a nie w gęstych krzakach jest istotne, bo w pierwszym etapie szkolenia zależy nam na tym, aby wiejący wiatr utworzył stożek zapachu łatwy do wykrycia dla początkującego psa.

Odpinamy smycz w miejscu zaznaczonym na schemacie i ruszamy wzdłuż granicy przeszukiwanego terenu. Nie wydajemy psu polecenia szukania, na wstępie jedynym poleceniem będzie : "Biegaj". 

Gdy pies osiągnie granice A-B , zawracamy wołając psa i poruszamy się w poprzek terenu obserwując zachowanie psa, gdy zbliży się on do stożka zapachu pierwszego przedmiotu. Jeżeli pies po wejściu w stożek zatrzyma się i zacznie węszyć w stronę przedmiotu, pytamy cichym głosem: "Co tam masz, co to jest?" i czekamy na reakcje. Jeśli pies ruszy w stronę źródła zapachu czekamy kilka sekund i ruszamy za nim, to krótkie oczekiwanie jest ważne bo daje psu szanse na samodzielność. 

Największym błędem byłoby wskazanie psu kierunku i namawianie do zbliżenia się do przedmiotu ze wskazywaniem kierunku ręką. Pies musi zdecydować sam i pracując bez "popychania" ze strony właściciela odnaleźć źródło zapachu. Rola właściciela to okazanie zainteresowania - "Co tam masz?" a później, gdy pies już biegnie w stronę ukrytego przedmiotu podążanie za nim i spokojne chwalenie: "Dobry pies", dodając po raz pierwszy polecenie; "Szukaj". Nadmiar entuzjazmu może odwrócić uwagę psa od zapachu, właściciel w takim przypadku nie tylko nie pomaga, ale rozprasza jego uwagę. Po odnalezieniu przedmiotu, natychmiast nagradzamy 5-10 małymi kawałkami smakołyka lub dobra kilkuminutowa zabawa. Smakołyki podajemy tuz przy znalezionym przedmiocie, żeby skojarzyć znalezienie z nagroda, gdy używamy zabawki możemy rzucić zabawkę na znaleziony przedmiot, aby wzmocnić skojarzenie. 

Pierwsze poszukiwania powinny być tak zorganizowane (mały teren), aby pies po kilku przejściach obszaru odnalazł zapach, później przedłużamy czas pracy zwiększając obszar lub zmniejszając wielkość przedmiotu. Po kilku powtórzeniach ćwiczenia zauważymy, że pies zaczyna kojarzyć nasz inny sposób poruszania się w terenie (częste zwroty) i zaczyna od początku pracy węszyć górnym wiatrem szukając zapachu. Od tego momentu możemy zacząć używać polecenia: "Szukaj" przed rozpoczęciem pracy. Powód dla którego dopiero teraz używamy polecenia "Szukaj" jest następujący: na początku używaliśmy kolejności: 
Pies znajduje zapach - "Co tam masz?" - pies rusza w stronę źródła - "Szukaj" 
Zapach jest pierwszy, a polecenie wydawane w momencie, gdy pies już wszedł w stożek powoduje skojarzenie: ZAPACH - SZUKAJ. W następnym etapie używamy polecenia "Szukaj" przed rozpoczęciem pracy a poprzednio utworzone skojarzenie ZAPACH - SZUKAJ powoduje ze pies zaczyna aktywnie szukać zapachu. 

Pamiętajmy, że im bardziej atrakcyjny program wspólnych spacerów czy wspólnej pracy zaoferujemy naszemu psu tym szybciej będzie on reagował na nasze polecenia. Nuda i brak zajęcia spowoduje, że pies zacznie szukać nowych towarzyszy zabaw i przestanie reagować na nasze wołanie.

Autor: Bogusław Górny
Bogusław Górny - właściciel i główny trener ośrodka szkolenia psów Dog Training Center w Lethbridge, w Kanadzie. Poza posłuszeństwem, tropieniem i obroną, szkolił psy do wykrywania wycieków w rurociagach na polach naftowych, a także na zlecenie Działu Śledczego Straży Pożarnej psa do wykrywania podpaleń. Założyciel organizacji LASARDA, szkolącej zespoły psów ratowniczych w południowej Albercie, jeden z trenerów organizacji ratowników z psami RCMP CSDA, działającej pod patronatem Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (RCMP) w Albercie.

Komentarze