Pomoc człowiekowi

Owczarek niemiecki jest psem wszechstronnym i z tego też powodu wykorzystywany jest do wszelakiego typu pracy wykonywanej w różnych warunkach klimatyczno-geograficznych. To co łączy te zajęcia to: pomoc człowiekowi.

Jedną z najstarszych funkcji psa jest praca przy stadzie. Większość psów pasterskich posiada wrodzony talent do wykonywania tej pracy, to jednak każdy z nich wymaga starannego szkolenia, dzięki któremu z nieoszlifowanego diamentu otrzymamy prawdziwy brylant.

Szkolenie tego typu przeważnie rozpoczyna się około 6 miesiąca - czasami wcześniej - od podstawowych komend z zakresu posłuszeństwa, takich jak chodzenie przy nodze, oraz zapoznawania i przyzwyczajania psa do obecności zwierząt pastewnych i vice versa. Jednocześnie rozpoczyna się nauka posłuszeństwa oraz komend przekazywanych przy pomocy gwizdka i ruchu rąk i całego ciała. Celem szkolenia psa pasterskiego jest opanowanie przez niego wszelkich niezbędnych poleceń do utrzymania kontroli na stadem owiec czy innych zwierząt pastewnych.

Owczarek z owcamiOwczarek niemiecki, o czym nie wszyscy wiedzą, jest typowym psem pasterskim-zaganiającym takim samym jak np. szkocki border collie. Jednakże współcześnie bardzo rzadko można go spotkać na pastwisku pomiędzy owcami - najpewniej na niemieckich i austriackich łąkach. Z pastwisk owczarek niemiecki przeniósł się do miasta, gdzie po dziś dzień stanowi wzór wszechstronnego psa służbowego.

Większość ras psów pasterskich, w tym owczarek niemiecki, ma nadzwyczaj dobrze rozwinięty instynkt obrony terytorium. Człowiek skwapliwie to wykorzystał i już od początku istnienia tej rasy wykorzystywane były one także jako stróże obejścia, ponieważ rolę tę owczarek ma we krwi i już sam z siebie spełnia ją nadzwyczaj poprawnie; ale chcąc mieć niezawodnego psa stróżującego należy go odpowiednio przygotować i wyszkolić wg specjalistycznych kryterii PSO (Psa Stróżująco-Obrończego) lub PSW (Psa Stróżująco-Wartowniczego). W mieście natomiast do funkcji psa stróżującego różnorakich obszarów chronionych, jak fabryki, lotniska lub koszary wojskowe, owczarek niemiecki, będąc u boku cywilnego przewodnika otrzymał do spełnienia funkcję osobistego ochroniarza, czyli psa obrończego. Obecnie jednak pies-obrońca traci na znaczeniu z tego względu, iż żaden pies, jakiej by nie był rasy i jakby nie był wyszkolony, nie ma większych szans z człowiekiem uzbrojonym w broń palną. Niestety, kula jest szybsza od zębów.

Jednak pomimo przewagi technologicznej stojącej po stronie człowieka nadal w wielu wypadkach jest on skazany na współpracę z psem.
Tak też się dzieje w policji, gdzie od bliska stu lat, czyli od początku swojego istnienia, owczarek niemiecki "pracuje w mundurze"; najczęściej jako pies patrolowy, tropiący i do przechwytywania przestępców, a także jako specjalistyczny pies do wykrywania narkotyków lub innej kontrabandy czy też porównania śladów zapachowych pozostawionych na miejscu przestępstwa.

Idealny pies policyjny powinien odznaczać się silną budową, dobrym wzrokiem, wspaniałym słuchem i perfekcyjnym zmysłem węchu. Także bardzo istotne jest, aby był wybitnie inteligentny, z temperamentem, twardy i nieustępliwy, ale i niezbyt agresywny. Oprócz tego wymagane jest całkowicie podporządkowanie się przewodnikowi. Tak się składa, że wszystkie te przymioty należą do owczarka niemieckiego. Lecz pomimo tego także psy innych ras pracują w policji wielu krajów, a pierwszymi psami policyjnymi były bloodhoundy; pierwszego aresztowania przestępcy, wytropionego i zatrzymanego przez psa, dokonano w 1810 roku w New Forest.

Owczarki niemieckie wykorzystywane są również przez służby więziennictwa do nadzoru więźniów w zakładach penitencjarnych oraz podczas konwojowania ich do tychże zakładów.

Najprawdopodobniej psy w armii po raz pierwszy pojawiły się około 4 tysiące lat temu - datowany właśnie na ten okres babiloński relief przedstawia psy w typie mastiffa towarzyszące wojskom Hammurabiego podczas bitwy. Jednak w Europie, dopiero w 1870 roku Niemcy jako pierwsi zaczęli masowo wcielać psy, przede wszystkim pochodzenia pasterskiego, w tym powstającego owczarka niemieckiego, do swojej armii. Kiedy wybuchła I Wojna |wiatowa armia niemiecka dysponowała blisko sześcioma tysiącami doskonale wyszkolonymi psami do zadań ratowniczych i łącznościowych. We współczesnej armii psy nadal mają swoje miejsce i choć nie wymaga się do nich udziału w bezpośredniej walce, to jednak zdarza im się być na pierwszej linii frontu lub... samodzielnie skakać na spadochronie.

Dzięki swojemu wspaniałemu węchowi psy bardzo czesto używane są do poszukiwań ludzi zaginionych w górach, przysypanych lawiną lub ofiar spod gruzów budynków po trzęsieniu ziemi albo wybuchu gazu.
Pomimo iż najbardziej popularną rasa psów lawinowych są bernardyny, które za sprawą alpejskich mnichów z klasztoru Wielkiego |w.Bernardyna zapoczątkowały karierę psów ratowników górskich, o tyle obecnie najczęściej używane są znacznie lżejsze i szybsze owczarki niemieckie i labradory. Zazwyczaj psy te należą do prywatnych osób, które pasjonują się szkoleniem psów na najwyższym poziomie; w szkoleniu takiego psa szczególny nacisk kładzie się na pracę węchową - odpowiednio wytrenowany jest wstanie odszukać człowieka leżącego pod kilkumetrową warstwą śniegu bez względu na panujące w tym czasie warunki atmosferyczne.

O ile wzrok jest dla psa drugorzędnym zmysłem, o tyle człowiek niewidomy ma bardzo wąski zakres możliwości poruszania się samodzielnie na otwartych przestrzeniach. Toteż bardzo często można spotkać go w towarzystwie specjalnie wyszkolonego psa-przewodnika, który kierując się głównie węchem (a tylko wspomagając się słuchem i wzrokiem) zastępuje człowiekowi oczy.

Na początku XIX wieku Johann Lein, z wiedeńskiego Instytutu dla Niewidomych, sformułował pierwsze metody szkolenia psów-przewodników osób niewidomych. Jednakże jego idee znacznie wyprzedzały jego czasy i aż do dwudziestych lat naszego wieku nikt nie podjął tego tematu. Dopiero szczęśliwy przypadek z owczarkiem niemieckim należącym do niewidomego weterana wojennego sprawił, iż zainteresowano się tym na poważnie i przy udziale wielu organizacji, w tym niemieckiego Czerwonego Krzyża. Obecnie jest wiele ośrodków zajmujących się szkoleniem psów do tej roli.

Od przyszłego psa-przewodnika wymaga się psychicznego zrównoważenia, dużej inteligencji, chęci do pracy oraz braku przejawiania agresji. Najtrudniejszymi elementami w tym szkoleniu jest nauczenie psa wskazywania przeszkód znajdujących się na wysokości człowieka, a które dla niego są całkowicie nieistotne, oraz ignorowania błędnych komend ociemniałego właściciela. Pies musi wiedzieć lepiej czy może wejść na ulicę czy też należy pozostać na chodniku i samodzielnie podjąć decyzję.

Owczarki niemieckie wykorzystywane są również do innych dziesiątków rodzajów zadań. Od bardzo odpowiedzialnych jak wyszukiwanie nieszczelności rur gazowych ciągnących się kilometrami pod ziemią, po bardziej trywialne jak odnajdywanie w lesie trufli (rodzaj grzybów bardzo cenionych przez smakoszów); w zeszłym roku owczarek niemiecki został mistrzem Francji w tej "kulinarnej" dyscyplinie.

Autor: Mariusz Mierzejewski

Komentarze