Udana akcja ALFY

W zaciszu osiedlowego parkingu stoi zachodniej marki czarny samochód. Wydobywają się z niego głośne dźwięki hip-hopu. Wewnątrz siedzi dwóch młodych mężczyzn palących papierosy, wyraźnie na kogoś czekających. Nie spodziewają się, że ten dzień na zawsze pozostanie w ich pamięci....

Zza budynków wyłania się drugie auto. Jedzie z duża prędkością w kierunku oczekujących na nie dwóch mężczyzn. Gdy auto podjeżdża bliżej na ich twarzach maluje się zmieszanie - to chyba nie są osoby, na które czekali. W jednej chwili z jeepa wyskakuje grupa uzbrojonych mężczyzn z zakrytymi twarzami. Z bronią wycelowana w pasażerów stojącego auta, wydają stanowcze rozkazy "ręce na szybę". Wszystko dzieje się niezwykle szybko. Samochód zostaje otoczony, a jego pasażerowie są rewidowani. Przy kierowcy przeszukujący znajduje plastikowy woreczek z białym proszkiem - kierowca i pasażer zostają natychmiast skuci i rzuceni na ziemię. W tym samym czasie pada komenda "pies" i z samochodu wychodzi przewodnik z owczarkiem niemieckim o kryptonimie "Alfa". Pies wchodzi do zatrzymanego pojazdu, dokładnie go obwąchując. Żaden szczegół nie umknie jego czujnemu nosowi. Przewodnik oprowadza go także dookoła auta - pies oznacza bagażnik... Przewodnik informuje resztę zespołu operacyjnego, że pies coś wyczuł. Operatorzy otwierają bagażnik z największą ostrożnością, spodziewając się wszystkiego (Ukryte ładunki, mogące eksplodować przy najmniejszym ruchu). Na pierwszy rzut oka nic w nim nie widać jednak pies wyraźnie zaznacza, wyczuł znajomy zapach narkotyków, drapiąc odsuwa łapą koc pod którym znajdują się worki pełne białego proszku....

Tak wyglądał jeden z pokazów zatrzymania przestępców przez członków Jednostki Strzeleckiej nr 4018 Związku Strzeleckiego "Strzelec"- Organizacji Społeczno- Wychowawczej. "Strzelec" jest apolityczną organizacją kultywująca tradycję ruchu strzeleckiego założonego przez marszałka Józefa Piłsudskiego. Obecnie skupia ok. 5 tysięcy członków interesujących się wojskiem, obronnością kraju, zapobieganiem przestępczości i szkoła przetrwania. Co ciekawe patronat nad działaniami "Strzelca" objęło MON, co pozwala na lepsze wyszkolenie kadry, która później z pewnością rozpocznie pracę w oddziałach specjalnych wojska, policji czy straży granicznej.

JS 4018 jako pierwsza w Strzelcu rozpoczyna wprowadzać psy do zajęć, pokazów i ćwiczeń. Rola psa w wojsku znana była już od czasów starożytnych, jednak do ich użycia przekonały dopiero wydarzenia obu wojen światowych oraz wojna w Wietnamie. W warunkach wojennych pies może spełniać cały szereg zadań minimalizując przy tym ryzyko zabicia żołnierzy. Pies kurier oraz pies do niszczenia pojazdów opancerzonych to już przeszłość, jednak psy patrolowe, wartownicze, tropiące i detekcyjne to zwierzęta na co dzień pełniące funkcje we wszystkich jednostkach mundurowych na całym świecie. Dlatego też ich wykorzystaniem zainteresowali się Strzelcy.

Pierwszym psem w jednostce jest "Alfa" - 4 letnia suka owczarka niemieckiego. Oprócz tradycyjnego posłuszeństwa "Alfa" jest psem tropiącym, jej przewodnik przygotowuje ją obecnie do tzw. "obrony". "Alfa to mądry i posłuszny pies. Wszystkie nasze działania traktuje jak wielka zabawę. Dzieje się tak dlatego, ze całe jej szkolenie odbywa się metoda nagradzania łupem." - mówi przewodnik Alfy - "Jedynka" - "Pies może być wykorzystany w wielu zadaniach, stąd pomysł na włączenie mojego psa do działań Strzelca".

Najpopularniejsze rasy psów służbowych to owczarki niemieckie, labradory, owczarki belgijskie, dobermany, rottweilery chociaż i wśród innych ras zdarzają się osobniki, których cechy pozwalają na wykorzystanie ich w celach obronności kraju. Jakie to cechy? Przede wszystkim karność, oddanie przewodnikowi, odwaga, brak reakcji na huk wystrzałów z broni palnej, hałas, upadające przedmioty i wytrzymałość psychofizyczna. Ponadto pies wykorzystywany w wykrywaniu materiałów wybuchowych, min itp. powinien być zwierzęciem inteligentnym i potrafiącym skupić się na wykonaniu zadania. Tutaj najmniejszy nieprawidłowy ruch psa może spowodować detonacje ładunku i w najlepszym wypadku kalectwo wielu ludzi.

W obecnej chwili do pracy w "Strzelcu" szykuje się kolejny owczarek niemiecki "Delta". Jego przewodnik musi jednak wczesnej odbyć z nim kurs posłuszeństwa, obrony i tropienia. Ten czas będzie okresem nauki przede wszystkim dla niego - pies wszystkie te rzeczy potrafi, to przewodnik musi nauczyć się jak nie sprawiając psu bólu i przykrości sprawić by pies użył swoich naturalnych zdolności tropienia czy obrony. "Delta" jest na razie wesołym podrostkiem, wykazującym przywiązanie do swojego przewodnika i co najważniejsze pasje do aportowania. To właśnie ta zdolność będzie kluczem do dalszego szkolenia suczki. Jeśli oboje będą solidnie pracować, za pół roku "Delta" może będzie mogła uczestniczyć podobnie jak "Alfa" w służbie człowiekowi.


Autor: Marta Czerwińska
MariuszM2012-02-26 14:15:36

Komentarze