Autor Wątek: KLESZCZE  (Przeczytany 135300 razy)

Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 437
  • : 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
KLESZCZE
« Odpowiedź #15 dnia: 30.06.2003 o 10:38 »
no bo zadanie frontline'a to nie jest aby kleszcz się nie przyczepił, tylko żeby go było łatwiej usunąć i żeby tyle szkód nie narobił
Ale wiem od znajomego weta, że psy to tak na dobrą sprawę są dość mocno uodpornione na choroby roznoszone przez kleszcze, tylko producenci tych preparatów ciągle o tym trąbią i nakręcają sprawę
od tego samego weta dostałem taki środek, którym po wyjęciu drania smaruje się skórę psa, nie wiem co to jest bo jest w nieoznakowanej strzykawce, ale przypuszczam, że to jodyna

Offline yeti

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 29
  • : 04.06.2003
  • M: Kraków
KLESZCZE
« Odpowiedź #16 dnia: 30.06.2003 o 13:07 »

Ja tez wykręcam kleszcze pęsetką, po uprzednim przyduszeniu spirytusem ,tak aby przestał ruszać łapkami (we wszystkich specjalistycznych książkach piszą, że tak należy postępować).Mimo tego, że wyciąfnełam już w swoim zyciu setki kleszczy w całości, wczoraj przy wyciaganiu trochę kleszcza zostało (głowa i kawalek tułowia). Co robić w takiej sytuacji. Czy tylko wet. może pomóc?


Forum Owczarek.pl

KLESZCZE
« Odpowiedź #16 dnia: 30.06.2003 o 13:07 »

Offline anka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 721
  • : 11.12.2002
  • M: Białystok
KLESZCZE
« Odpowiedź #17 dnia: 30.06.2003 o 13:12 »
Kinga miałam teki sam przypadek niedawno, kawałek kleszcza zostało "w psie". Udałam się do weta, nie było to nic strasznego, wet delikatnie igiełką usunął pozostałość i było po bólu. Cały zabieg trwał ok. 30 sek. Można to zrobić samemu ale ja jednak się bałam i wolałam zdać się na specjalistę.

Offline Basia

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 851
  • Płeć: Kobieta
  • : 14.05.2002
  • M: Kraków
KLESZCZE
« Odpowiedź #18 dnia: 30.06.2003 o 13:37 »

Ja tez wykręcam kleszcze pęsetk±, po uprzednim przyduszeniu spirytusem ,tak aby przestał ruszać łapkami (we wszystkich specjalistycznych ksi±żkach pisz±, że tak należy postępować).


To ciekawe, bo mnie tlumaczono, ze absolutnie nie nalezy kleszcza niczym oszalamiac, bo dostaje wtedy odruchu wymiotnego i wtedy wlasnie moze dojsc do zakazenia borelioza, babeszjoza lub odkleszczowym zapaleniem opon mozgowych. Poprostu zlapac pesetka (lub specjalnymi szczypczykami na kleszcze) i wykrecic.


Mimo tego, że wyci±fnełam już w swoim zyciu setki kleszczy w cało¶ci, wczoraj przy wyciaganiu trochę kleszcza zostało (głowa i kawalek tułowia). Co robić w takiej sytuacji. Czy tylko wet. może pomóc?


Miejsce po kleszczu, nawet wyciagnietemu  w calosci dobrze jest zdesynfekowac np spirytusem, jodyna, fioletem, a jeszcze lepiej psiknac oxycort w sprayu


Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 437
  • : 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
KLESZCZE
« Odpowiedź #19 dnia: 30.06.2003 o 15:46 »
Basia, no bo to jest tak, jak pisała Zofi w swojej nowej książce, że żadna nauka się nie idzie do tyłu, w związku z tym w starych książkach(np. sprzed 15 lat) możesz przeczytać, że kleszcza należy zalać, bo to powoduje, że się udusi i umrze. Potem odkryto, że przed uduszeniem robi coś co przypomina wymiotowanie, a może broni się ostatnią deską ratunku, wypuszczając pewne zawartości...
Jak widać, nawet kleszcze są skomplikowane, a kto wie, czy za jakiś czas nie dowiemy się czegoś nowego i każą nam śpiewać kleszczowi, żeby z tych okropnych warunków fałszujących dźwięków sam się wyniósł.

Offline BETI

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 130
  • : 07.05.2003
  • M: Pilawa
KLESZCZE
« Odpowiedź #20 dnia: 30.06.2003 o 16:18 »
Szania jest mistrzynia w przynoszeniu kleszczy. Wczoraj usunelam dwie sztuki. Ja robie to w ten sposob ze spryskuje kleszcza Fronlinem w speryu i pozostawiam na okolo dwie - trzy godziny jeszcze w skorze Szani. Jezeli po tych kilku godzinakach jeszcze jest to wtedy go usowam, ale zazwyczaj nic tam juz nie ma. No i dezynfekuje. Musze ogladac ja codziennie, nie wiem jak to jest ale tam gdzie mieszkam kleszczy jest duzo. Nie pamietam takiego tygodnia w ktorym nie spryskiwalam kleszcza. Nie polecam smarowania tluszczem czy spirytrusem (slyszalam nawet o przypalaniu kleszcza) To co zostawi tam kleszcz nie wiadomo, ale na pewno rana bedzie sie goila bardzo wolno i bedzie swedzilo psa.
Pozdarwiam!

Forum Owczarek.pl

KLESZCZE
« Odpowiedź #20 dnia: 30.06.2003 o 16:18 »

Offline Hades&Dori

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 62
  • : 22.06.2003
  • M: Połaniec
KLESZCZE
« Odpowiedź #21 dnia: 01.07.2003 o 18:49 »
Od kilku miesiecy czekam u mojego weta na szczepionke na borelioze. A on mi tak sprowadza i sprowadza... Ciekawa jestem czy w Polsce w ogole jest na to szczepionka, bo podobno do Poslki jeszcze nie doszla. Ja zgadzam sie z Basia, mam od 13 lat psy w domu i wyrywalam takze setki kleszczy i wiem ze nigdy nie nalezy ich niczym smarowac, dopiero po usunieciu odkazic cialko (nawet nie stosuje piesety, za pomoca dlugich paznokci kciuka i palca wskazujacego, mam wieksza pewnosc ze kleszcz jest dobrze zlapany, mam wieksza nad nim kontrole). Aby uniknac zarazenia jakas choroba najlepiej codziennie dokladnie obszukac calego pieska, najdokladniej w miejscach gdzie sa jakies faldki skory np na szyi, za uszami, pod pachami lub w pachwinach miedzy tylnymi lapkami. Wyobrazcie sobie ze w tym roku znalazlam u Hadesa kleszcze na samym odbycie  Biedak musial sie nameczyc jak robil kupe, a ja nigdy nie pomyslalabym ze kleszcz bedzie taki wscibski . Te kleszcze sa poprostu bezczelne. Bede troszke chamska ale moglyby kleszcze zniknac raz na zawsze z naszej planety

Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 437
  • : 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
KLESZCZE
« Odpowiedź #22 dnia: 02.07.2003 o 10:18 »
i nasuwa się pytanie, dlaczego Noe zabrał wtedy na Arkę te 2 kleszcze...?

Offline simon

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 559
  • : 02.07.2003
  • M: Kamionki k/Poznania
KLESZCZE
« Odpowiedź #23 dnia: 14.07.2003 o 09:22 »

Jak wygląda taki kleszcz na pisaku??


znalazłam między uszami coś co przypomina trochę ziarenko słonecznika, trochę takie znamie jak to ludzie mają wystające, ale w kolorze skóry?? czy to kleszcz??


a może on tam siędzi już długo i stąd jest taki w kolorze skóry??


 


Offline madlen

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 494
  • : 22.06.2003
  • M: Poznań
KLESZCZE
« Odpowiedź #24 dnia: 14.07.2003 o 10:19 »

Simon: z opisu wynika, ze na twoim psiaku zadomowil sie kleszcz. Napity skubaniec wyglada wlasnie jak ziarnko slonecznika i moze byc w kolorze skory, stad tak ciezko go zauwazyc wsrod siersci.


Skoro naspecznial to pewnie troszke juz siedzi


Jak usunac kleszcza przeczytaj wyzej.


Powodzenia


Offline simon

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 559
  • : 02.07.2003
  • M: Kamionki k/Poznania
KLESZCZE
« Odpowiedź #25 dnia: 14.07.2003 o 10:27 »

uuu, to będzie dopiero zadanie bojowe, u u u


pocichu myslałam że to nie kleszcz


może z pierwszym kleszczem to pójdzieny do weta?? boje sie że zrobić możemy krzywdę psu niechcący, taką niewprawną ręką.


Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 242
  • Płeć: Kobieta
  • : 26.08.2003
  • M: Olkusz
KLESZCZE
« Odpowiedź #26 dnia: 18.04.2005 o 08:41 »
Mój wet zawsze radzi wyciągac główke... Jak mojej suni została, to grzebałam jej zdezynfekowanym pilniczkiem, ale sie trzymało porządnie  Wiec poszłam do osiedlowego weta, on wział igłe, podważył jakos (ale sam stwierdził ze mocno sie trzyma cholerstwo) i udało mu sie ją wydobyc i zdezynfekował. Podobno jak sie nie usunie, moze wystąpic miejscowy stan zapalny. Pozatym jak sie zle usunie, to kleszcz wiecej wymiotuje, dlatego aby cały wyrwac ja czekam az sie troszeczke podtuczy i wtedy jest mi łatwiej
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline mamurda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 177
  • : 12.01.2005
  • M: Przemyśl
KLESZCZE
« Odpowiedź #27 dnia: 18.04.2005 o 08:49 »
Ten nie zdążył się podtuczyć. Był całkiem świeżo wpity .
Dziś rano to miejsce było lekko opuchnięte .Zobaczę po pracy.Chyba nie ominie nas spotkanie z naszym Doktorem Dolitll.

Offline ania_mariposa

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 382
  • : 10.10.2003
  • M: Warszawa (Tarchomin)
KLESZCZE
« Odpowiedź #28 dnia: 19.04.2005 o 17:17 »

No i Diamencika też w końcu ten syf dopadł.
I to jakiś zarażony...
Na szczęście już jest wszystko ok, ale co przeżył...


Czy ktoś słyszał coś o tym, żeby na warszawskiej Białołęce było więcej zarażonych kleszczy? Może ktoś mieszka tam?


Offline Borus

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 158
  • : 07.01.2003
  • M: Tuchola
KLESZCZE
« Odpowiedź #29 dnia: 19.04.2005 o 17:57 »
Odpukać ale o dziwo moja Gaja w tym roku nie złapała żadnego ale to dosłownie żadnego kleszcza, w ub. roku o tej porze wyjmowałem jej po kilka sztuk tego paskudztwa po każdym spacerze. Czyżby kleszcze wyemigrowały z Borów Tucholskich?