Autor Wątek: KLESZCZE  (Przeczytany 141414 razy)

Offline Paulina K.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 924
  • Płeć: Kobieta
  • : 21.03.2015
  • M: Szczecin
Odp: KLESZCZE
« Odpowiedź #1800 dnia: 27.10.2017 o 10:35 »
ja podawałam swoim co 12 tygodni. teraz mi się kilka dni temu skończyła i robię przerwę. po nowym roku przy okazji odrobaczenia zakupię ponownie :)

Offline Karinek

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 5 623
  • Płeć: Kobieta
  • : 16.10.2013
  • M: Warszawa
Odp: KLESZCZE
« Odpowiedź #1801 dnia: 27.10.2017 o 19:53 »
ja podawałam swoim co 12 tygodni. teraz mi się kilka dni temu skończyła i robię przerwę. po nowym roku przy okazji odrobaczenia zakupię ponownie :)

Najwieksza aktywność kleszczy przypada na maj /czerwiec  i wrzesień /październik więc ja bym przynajmniej kropelki dała jeszcze na miesiąc  :)

Forum Owczarek.pl

Odp: KLESZCZE
« Odpowiedź #1801 dnia: 27.10.2017 o 19:53 »
Psy 728x90

Offline Paulina K.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 924
  • Płeć: Kobieta
  • : 21.03.2015
  • M: Szczecin
Odp: KLESZCZE
« Odpowiedź #1802 dnia: 28.10.2017 o 10:32 »
ja podawałam swoim co 12 tygodni. teraz mi się kilka dni temu skończyła i robię przerwę. po nowym roku przy okazji odrobaczenia zakupię ponownie :)

Najwieksza aktywność kleszczy przypada na maj /czerwiec  i wrzesień /październik więc ja bym przynajmniej kropelki dała jeszcze na miesiąc  :)

mam jeszcze trochę fiprex spreju to popsikam ich :P

Offline goclosz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
  • : 28.02.2013
Odp: KLESZCZE
« Odpowiedź #1803 dnia: 19.01.2018 o 15:00 »
Bravecto jest na razie (przynajmniej u nas - z obserwacji) najskuteczniejsze. Działa dłużej niż 12 tygodni - zauważyłem, że przez 12 tygodni, kleszcze nie wchodzą na psy, a później przez kolejne 6-9 tygodni, po wgryzieniu zasychają od razu. Więc jak mus, to 1 tabletka w okolicach maja + krople albo obroża po kilku tygodniach powinny dać spokój na sezon. Nie mniej preparat ten jest krótko na rynku i trudno o wymierne określenie skutków długotrwałego podawania. W końcu działa on jak trucizna, bo zabija kleszcze a gdzieś musi się metabolizować, więc dla psa z pewnością nie jest to najzdrowsza (moim zdaniem) metoda. Mieszkamy pośrodku lasu, więc kleszcze u nas to normalka. Od dwóch lat inwestuję w oprysk (po 2 godzinach karencji można ganiać) - opryskuję wszystko do wys. 2 m. dwa razy w roku. kleszczy po tym jak na lekarstwo (1 znaleziony w sezonie 2017), przy okazji problem komarów załatwiam :) ale to na posesji... niestey nie będę chodzić z opryskiwaczem po lasach, łąkach i na wakacjach :)