Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

26 listopada 2004, godzina 17:10

Mialo byc o aportowaniu, ale na razie o grzechach Raszki, wtedy wiem, ze czytacie, ktos sie odzywa.

Raszka nic nie niszczy - ale.. Ale od dawna wie, ze na podlodze lezy jej zabawka, ktora moze obgryzac - duzy kauczukowy tzw kong.. Na podlodze na specjalnym kocyku tez gryzie kosci, marchewke, jablka. Wniosek jasny i logiczny - jesli pancia zostawi cos na podlodze, to mozna to gryzc. I wlasnie przysnelam prawie nad Nad Niemnem - straszliwie zacna i poczciwa ksiazeczka z dawnych szkolnych lektur, ale czasem na przekor rzeczywistosci do niej wracam. Przysypialam, ksiazka wyladowala ana podlodze obok lozka, obudzilo mnie smakowite chrupanie, i romans Jana i Justyny zakonczyl sie w zebach Raszki..

Kradziejstwo funkcjonuje nadal - najchetniej czarna waska mordka wsuwa sie do lazienki, porywa zapasowa rolke papieru toaletowego i zanim odbiore - pokoj w girlandach, a psica szczesliwa.

Grzech gluchoty przy znajomych lub nagle do zabawy zapraszajacych psach tez sie zdarza - choc juz nie tak czesto jak dawniej. 

Grzech topienia zabawek w strumyku zostal kiedys przeze mnie zaakceptowany  i teraz zawsze w tym samym miejscu psica wpuszcza zabawke do strumyka, wyciaga z wody, otrzasa i z mokra laduje na mnie. Bo jest jeszcze jeden grzech:  podniecona zabawa Raszka na haslo do mnie odpowiada lecac takim galopem, ze hamuje calym cialem na wolajacym, a wazy juz 22 kg. I jeszcze kradnie zabawki z  toreb wspolspacerowiczy i samowolnie wyruszalaby na slady i czasem szczeka slyszac kogos idacego po klatce schodowej - to coraz rzadziej, bo jest prosty sposob oduczenia.

Tak dzis grzechy Raszenki najwieksze wyliczylam - acha, czasem skrada sie na golebia lub kosa i z zalem rezygnuje z poscigu na moje grozne - "zapomnij o tym". Czasem pospieszy sie na smyczy, a czasem popada w szalenstwo - gdy nagly podmuch wiatru porwie kilkadziesiat lisci - jakze tu wszystkie zlapac????

Tak jak widzicie Raszka swieta nie jest, i bardzo dobrze. A o aportowaniu nastepnym razem.

 

Dyskusja

- 2004-11-26 18:46:06
A Azja - to niby co??? W ogole wie co to grzech???
Umie szarpnac sie na smyczy do frygajacego spod lap kosa??? Gluchnie widzac biegnacego do niej zaprzyjaznionego psa???
- 2004-11-26 20:17:13
"porywa zapasowa rolke papieru toaletowego i zanim odbiore - pokoj w girlandach, a psica szczesliwa."
hehe - naogladalo sie psisko reklam ;-)))
Co do ksiazki, to mysle, ze Raszka byl atak zafascynowala lektura, ze az pochlonela po prostu ten text...to bylo mocniejsze od niej ;-)
- 2004-11-26 22:18:30
Cudownie czytac o takiej "beztroskiej " raszce. Wtedy i mój pies jakoś "normalnieje". Musze jednak przyznać ze co jak co ale ksiazki to mi Mitra żadnej nie zjadła :D Za to uwielbia gazety.Namietnie.
- 2004-11-26 22:20:09
Zosiu przepraszam za "małą" raszkę, oczywiscie Raszka miało być. Ach, ta klawiatura...
- 2004-11-26 22:20:17
Raszko, dziękuję, że nie jesteś chodzącym ideałem :D Pozdrawiam, łobuziara Czika
- 2004-11-26 23:36:05
No i Raszka nagle stała mi się bliższa, prawie że na wyciągnięcie ręki :)ech chciałabym, żeby Fiona miala tylko takie grzeszki na sumieniu
- 2004-11-27 11:11:03
Powiem tak: Co ty Raszko wiesz o rozrabianiu? Oczywiscie w imieniu Kazy. Mojej nagminnie zdarza sie "przypadkiem" ogłuchnac przy innych pieskach, polatać za uciekającym czymś, nie przychodzic do Panci i udawać głupią :-)) Eh, te nasze owczary - wiecznie głodne wiedzy... albo romansów :)))