Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

1 grudnia 2004, godzina 06:40

Jak to zrobic, aby nie miec przed domem oczekujacych wielbicieli? Pewnie ze sa suki pachnace intensywniej lub mniej. Ale mysmy przyjely od poczatku zasade - "Raszka tu nie mieszka". To znaczy zero zabaw, zero blizszych kontaktow z osiedlowymi kumplami.Oczywiscie czasem te kontakty byly wymuszone, ale nie zachecalam wlascicieli psow na osiedlu do takich kontaktow, raczej wyraznie mowilam, ze to nie miejsce na zabawy psie Po pol roku takiego treningu nikt z pieskiem spontanicznie juz przed blokiem do nas nie podchodzi - jestem omijana - "bo taka nietowarzyska". I dobrze.Po drugie - teraz oprocz oczywistej higieny jak zmywanie kapek krwi na schodach, przede wszystkim na siusianie odchodzimy znaczenie dalej - co najmniej  200 m od bloku. Przechodzac wiecej niz raz przez jezdnie. Przydaja sie wyuczone hasla dla fizjologii - Raszka jest dorastajaca psica, nie szczeniaczek, spokojnie wytrzyma dluzsze przejscie na smyczy do miejsca gdzie uslyszy haslo - robisz.  I wiecej chodzimy chodnikami, i w nietypowych godzinach, i treningi odbywaja sie na chodnikach. Dluzszy spacer  - tylko daleko, po wyjsciu z samochodu tam gdzie psow jest na lekarstwo, albo jeszcze mniej. A od 8 dnia suka bedzie chodzic nawet za miastem tylko na dlugiej lince, zadne tam na luzie.

Bo wprawdzie dotychczasowe "samowolki" Raszki w najwiekszym stopniu wynikaja  z nadmiaru entuzjazmu do pracy - ale w absolutne  posluszenstwo mlodej suki w szczytowce cieczki w kazdej sytuacji to ja nie wierze.

Za dwa dni kupie specjalny neutralizator zapachu grzejacej sie suki, codziennie uzyje przy blokowej bramie. Oczywiscie - mysle o sterylizacji, bo Raszka nie bedzie miala szczeniakow, nie zamierzam hodowac na niej, ale jeszcze nie teraz, dopiero  gdy zakonczy pelny rozwoj psychiczny i fizyczny - jesli wystapia urojone ciaze. Profilaktycznie przeciw urojkom usunelam z diety jajka. Zwiekszylam ilosc pracy. Znacznie wiecej teraz cwiczymy w domu. I liczymy dni do konca - jeszcze 17.  

 

Dyskusja

- 2004-12-01 08:24:48
Ano - sa psice bardziej zapachowe i mniej - ja w tej chwili nie pozwalam na siad na chodnikach, raz ze pieczatka zapachu zostaje, a dwa ze suka ma rozpulchnione drogi rodne, latwo o infekcje - wiec nie pozwalam wtedy na kapiele w brudnych u nas strumykach, stawkach itp, i unikam sytuacji, w ktorych suka siadalaby na trawnikach, czy na chodniku - przed jezdnia teraz jest stop, nie siad. A aport przynosimy na przynies - czyli oddanie ze stoj, a nie na do mnie - oddanie z siad.
Jajka ponoc maja pobudzac wytwarzanie mleka, dzialalnosc jajnikow. Czy na pewno - ktos sie wypowie moze, gdzies to dawno temu wyczytalam i wszelki wypadek w okresie cieczki nie daje.
- 2004-12-01 09:13:42
potwierdzam, że są suki "mniej pachnące" - Czika w okresach cieczki nie była jakoś szczególnie atrakcyjna dla psów, nie było tłumów adoratorów ciągnących się za nami ani wyczekujących przed klatką, a tego się obawiałam
niemniej sposób wychowania "Raszka tu nie mieszka" jest interesujący i warty wykorzystania w przyszłości (ja naiwna wciąż wierzę, że Czika nie będzie moim jedynym psem)
- 2004-12-02 19:37:00
Mitra wczoraj była bardzo osowiała i jak przypuszczałam dostała dzis rano cieczke. Troche opóźniona w stosunku do poprzednich, ale spodziewana.
Tez stosuję cos na zasadzie "Mitra to nie mieszka" ale przyznam ze nie chodzimy az tak daleko. Ale faktycznie za ulicę. Ćwiczymy, ale przyznam ze nie pomyslałam by nie egzekwowac siad na chodniku... trzeba wniesc poprawki... Dzieki Zosiu...
Pierwsze dwie cieczki nie były szczególnie zapachowe, ale trzecia juz bardzo. Teraz też da sie wyczuc juz taki charakterystyczny zapach. Lekki na razie ale już...
Mysle o sterylizacji tylko nie mogę sie zdecydować czy zima to dogodny moment. Moze w ferie zimowe byłoby to mozliwe, tylko czy nie za późno? Ponoc, tak wet mi powiedział do 4 mies przed cieczką trzeba steruylizować i nawet tydzień po zakończonej cieczce... Zosiu odezwę sie na priva do Ciebie w tej sprawie...