Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

9 grudnia 2004, godzina 08:53

Ksieciunio, czy giermek, oto jest pytanie. Moj ksieciunio, mowila czule do swego niezbyt poslusznego psa znajoma, a ksieciunio robil co chcial, zamiast byc giermkiem gotowym na kazde wezwanie swego ksiecia. Nie mam zamiaru zrobic z Raszki ksiezniczki, cieczka nie cieczka, doskonalimy noszenie drewnianego ciezkiego koziolka.

No ale powstal problem - polozony na podlodze jest OK,  wypadaloby zaczac rzucac. Jesli rzuce drewniany koziolek na podloge, to sufit bedzie drzal moim sasiadom z dolu.

Ale przeciez stoi fotel, na ktorym zawsze Raszenka drzemie slodko gdy ja pisze!

No to spadaj, Raszenko, spadaj to dla niej haslo, ze ma opuscic wygodnie zajmowane miejsce. Noga - i koziolek rzucony na fotel. Po oddaniu a jakze, mozna  w nagrode miekki gryzak porzucac gdzie badz, lub pobawic sie w wyszarpywanie...  

Dyskusja

- 2004-12-09 09:15:59
Księciunio - tak od ok. 2 tygodni nazywam Nazara, nie dlatego że robi co chce, a dlatego że pięknie wypracował obcy ślad ułożony na śniegu, z masą zakrętów i załamań. Od tamtej pory Nazar awansował na Księciunia i muszę przyznać że reaguje na to określenie super.
- 2004-12-09 09:24:20
Praca psu nie szkodzi nigdy, im wiecej tym lepiej - a trudne cwiczenie, jakim jest idealny regulaminowy aport, dobrze wypracowac najpierw w warunkach przyjaznych, gdzie nic nie rozprasza uwagi..
Anka, macie jeszcze ten snieg???
- 2004-12-09 09:49:28
Niestety po śniegu zostało tylko wspomnienie i nowa ksywka Nazara.
- 2004-12-09 14:02:17
Zosiu,dobrze ze potrafisz trafic na ten fotel :))) gdybys tak nie trafila :))))
pomysly masz przednie :)