Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

10 grudnia 2004, godzina 07:52

W ukochanej ksiazce mojego dziecinstwa - Jerzego Strzemie-Janowskiego Karmazyny i żuliki - znajdziecie przesliczne zdanko : "Nasze zwierzeta, dodac trzeba, byly na tyle dobrze wychowane, ze zajmowaly sie tylko goscmi:". (JAK sie zajmowaly, to sobie przeczytajcie). Raszenka tez wczoraj miala goscia i zajela sie ze hej! Zlozyla nam wizytke przemila wlascicielka swietnie wyszkolonej charcicy whippetki - bez charcicy - no i zachcialo mi sie zademonstrowac, na przykladzie Raszki, jak uczyc psa chodzenia slalomem miedzy nogami idacego czlowieka. Raszka radosnie podjela wspolprace, a potem Nasz Gosc pracowicie przez godzinke odprowadzal Raszke do przedpokoju, zostawial na siad zostan, wracal do pokoju, chowal zabawke, wracal do Raszki, wypowiadal haslo na szukanie..

Najbardziej zachwycilo Raszke, gdy Gosc zalegl obok niej na tym, co u mnie imituje dywan, o metr przed lezacymi Gosciem i Raszka ulozono zabawke i na haslo - przynies - Raszka miala zdazyc porwac zabawke, zanim to zrobi reka Goscia - cudowna nauka przyspieszania przynoszenia aportu.

"Moj pies nie slucha nikogo" - powie z duma niejeden. A moja Raszenka potrafi bawic sie z kazdym, kto umie odpowiednio psu przekazywac sygnaly i kto odpowiednio reaguje na sygnaly przekazywane przez psa...

Byly i zachwycone warczenia i zabawowe ryczenia ze strony Raszenki, bylo wyszarpywanie gryzaka, byl smiech goscia - a ja sobie spokojnie stukalam w klawiature.Ale mi bylo dobrze! I Raszce tez, dziekujemy Gosciowi!

 

Dyskusja

- 2004-12-10 14:02:16
A ja sie czasem ciesze, ze Azja nie slucha wielu osob, bo na kazdym kroku ktos probuje mi zepsuc moja prace.
Ale jednoczesnie zazdrosc bierze, gdy czytam takie rzeczy, gdy wiem, ze Azja z nikim z gosci sie nie pobawi zaskarbiajac sobie serce szczegolnie sceptycznie nastawionych do psow gosci :-(
- 2004-12-10 15:37:28
Szczegolnie sceptycznym nie pozwolilabym dotknac Raszki... Nie maja do mnie wstepu. Bawic sie z nia moze tylko psiarz z zamilowania!!! Taki, ktory sie umie bawic. A jak nie umie - to sie dostosuje dokladnie do moich wskazowek. A jakby PT Gosc zaczal mi psuc psice - to ja bym zepsula Goscia. Na zawsze i nieodwolalnie.
- 2004-12-10 19:46:09
O, ta pozycja chyba lezy u mnie na półce... Jak dotkąd nie przeczytana... :-) Zmotywowałas mnie Zosiu do ruszenia sie za jej czytanie.
Jak dobrze miec takich Gości... A u nas nie miał kto przyjsc i widac efekty. Pozazdroscic Raszence!
- 2004-12-10 22:32:58
A co robic jak widzimy ze pies bawiac sie z Gosciem, zaczyna sie zachowywac w sposob niedozwlony- na przyklad nie chce oddac zabawki?
Ja sie zawsze balam takiej sytuacji ze Rex zachce zdyscyplinowac troszke kogos i jak na razie pozwolilam na zabawe tylko Odi bo ja od pierwszego wejrzenia polubil.
- 2004-12-11 06:18:12
No to ja jestem obok i wzmacniam polecenia Goscia. kontroluje jednym okiem lub spod oka sytuacje. W przypadku Raszki, kontroluje Gosci, by nie probowali czegokolwiek wymuszac, bo na wymuszanie Raszenka reaguje kontra, z odebraniem zabawki maja wyczekac do momentu, az Raszka chce zabawke oddac.