Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

12 grudnia 2004, godzina 18:35

Raszka po raz pierwszy na pol dnia i noc ma zostac u przyjaciol. Owszem, zostawala juz beze mnie, ale we wlasnym domu, z ludzmi, ktorych znala od chwili opuszczenia gniazda.

Nie powinno byc problemow - jednak sprobuje sprawe ulatwic. Jutro pojdziemy do Anki i Lucky z nieco inna wizytka niz dotad - zostawie suke tam i wyjde na kwadrans, czas nie ma znaczenia, liczy sie, ze wroce po nia. Zostawie jej kocyk i miski - nastepnego dnia zastanie je tam, gdy bedzie zostawiona na dluzej. Przy okazji przypomne mojemu zywiolowemu zwierzatku spokojne schodzenie z wysokich schodow - Raszka jest dosc krotka, sylwetk ma jak szanujacy sie malinois bardziej w kwadracie i najchetniej schody pokonywalaby jednym susem, a to tak nie mozna. Wlasciwie kazdy z nas powinien miec przyjazny dom, gdzie zwierzaka mozna bodaj na krotko zostawic. I wczesniej przyzwyczaic do takiej mozliwosci.

A po powrocie - mam nadzieje, ze Raszka przestanie juz calkiem byc atrakcyjna dla psow - wrocimy do zaniedbanego przez czas cieczki szkolenia na ulicach miasta i przy innych psach. No i musimy zneutralizowac kolejnego stracha na Raszke... O piatej rano  sprzatajacej bloki zachcialo sie trzepac wycieraczke. I Raszka zobaczyla otwierajaca sie sasiednia brame, z bramy wysunela sie wielka wycieraczka walac z lomotem o drzwi. Czlowieka nie bylo widac, tylko latajaca i lomocaca wycieraczka, tez cos! Raszka nie dala wprawdzie w dluga ani do tylu, ale zjezona zaczela szczekac na potwora. I jak tu wytlumaczyc pani sprzatajacej, ze to naprawde nie na nia???

Acha, wykorzystalismy przymusowa czestsza prace w domu na opanowanie prawidlowego noszenia drewnianego regulaminowego koziolka. W zasadzie mamy to z glowy - moze sie jeszcze zdarzyc lekkie poprawienie chwytu, ale i to da sie wyeliminowac, byleby suka nie startowala po aport jak szalona hamujac wywijaniem koziolkow na trawie... Najtrudniej nauczyc zrebaka chodzic stepa!!! 

Dyskusja

- 2004-12-13 19:15:44
Hm, jak na razie niewiele nietypowych sytuacji pobudzilo Raszke do szczekania. Gdyby to byla pani z trzepaczka, nie problem, problem byl ze wycieraczka wystawala i trzepala sie sama. Pani sprzatajaca na schodach i jej narzedzia sa obojetne. Czlowiek trzepiacy dywan jest obojetny. Bo widac, co sie dzieje, zero szczekania na odkurzacz.
Byc moze sa ON-ki, ktore nigdy na nic nie szczeknely - przyznam, ze nie spotkalam takich jeszcze.
Cecha charakterystyczna wszystkich maliniakow jest bardzo uwazne obserwowanie otoczenia - Raszki tez, ona slyszac szum ptasich skrzydel zadziera glowe do gory i z fascynacja obserwuje lecace ptaki. Podobnie dotknieciem pyska sygnalizuje mi np, ze scierke nie polozylam nie tam gdzie zwykle. a ustawieniem ciala, ze idzie ktos o 200 metrow od nas.
Moja ON-ka jako szczeniak szczekala na pomnik, gdy zobaczyla po raz pierwszy, takze na sniegowego balwana, poki go nie poznala blizej.
A Czika nigdy nie szczekala na nic jako szczeniak ani jako mloda suka?


- 2004-12-13 23:00:47
No własnie nie szczekała stąd moje pytanie. Pierwszy raz usłyszałam, że potrafi szczekać jak miała jakieś 4 miesiące, potem długo nic. Teraz szczeka na dzwięk domofonu, dzwonka do drzwi ale jak my jesteśmy. Jak nas nie ma to siedzi cicho. Szczeka także jak ktoś bawi się na dworze z innym psem piłeczką albo patykiem. Jak była dorastająca to przestraszyła się kontenera na gruz, który nagle wyrósł na chodniku, po którym codziennie chodziłysmy, ale nie zaszczekała. Inne rzeczy są dla niej interesujące w sposób o jakim pisałam. A przepraszam, skłamałabym. Jest rzecz, na którą Czika szczeka. To startująca kosiarka. Samo zaciągnięcie i wystartowanie silnika nakręca ją do szczekania. Chodząca już kosiarka jest traktowana obojętnie. Tak samo jak odkurzacz, ale jak zbyt sie przyblizy do jej łap to lepiej zejść mu z drogi. To może jednak jest normalna ta moja suka :)
- 2004-12-14 12:12:55
Przyznam sie,ze mnie tez zdziwila reakcja Raszki na nieznane rzeczy(chodzi mi o szczekanie). Boni jest psem, ktorego dziwiło bardzo wiele rzeczy: ksiezyc, gwiazdy, ptaszki na drzewie, dziecko na ramionach taty, kolorowe tornistry dzieci, worki z liscmi, przewrocony kosz. Ciekawy byl tez helikopter i paralotnia. W nietypowych sytuacjach nigdy nie szczekal - siadal, zadzieral glowe, wytrzeszczal oczy, opadala mu szczeka i siedzial dotad az "to cos" nie zniklo. W sytuacji gdy mogl podejsc do "dziwnego" przedmiotu lub osoby, robil to bez wahania (wyjatek stanowily worki z liscmi, do ktorych sie skradal, ale nigdy nie zaszczekal ani nie warczal).
Musialam go pilnowac, bo zawsze byl bezczelnym psem (i nadal jest)- jako mlody pies skakal na dzieci i zjadal im kanapki, na szkoleniu wyjada wszystkim nagrody z kieszeni,potrafi zanurkowac glowa w siatce przechodnia...
Jak dotad nie udalo mi sie go oduczyc zabierania cudzego aportu, Boni, widzac kogos z aportem, w sekundzie jest przy nim, skacze, szczeka, kompletnie nie przejmujac sie drugim psem, potrafi go staranowac cialem i dziwi sie, ze drugi pies na niego warczy lub gryzie go. Musze caly czas przewidywac jego reakcje.
Szczeka gdy chce wymusic na mnie (badz na innej osobie) zabawe aportem, potrafi szczekac caly czas podczas cwiczenia posluszenstwa z pilka (wykonujac przy tym wszystkie polecenia). Szczeka rowniez podczas przerwy w szkoleniu, gdy inne psy zaczynaja biegac - staje wtedy na srodku placu, zadziera glowe i szczeka w moja strone, jakby chcial mnie prosic, zebym zrobila z nimi porzadek, czasami postanawia sam przywolac je do porzadku...
Szczeka rowniez gdy ktos z domownikow lub znanych mu osob przychodzi do domu, wowczas, podbiega, cieszy sie, po czym odchodzi, kladzie uszy po sobie, zadziera glowe, przymyka oczy i szczeka - gloszac przybycie goscia.
Bez szczekania moze godzine czekac przywiazany, az ja wroce ze sladu, czasami musze go szukac, bo nie pamietam gdzie go zostawilam.

- 2004-12-15 07:19:29
Raszka - powtarzam raz jeszcze - szczekala na niepojete dla niej zjawiska pare razy w zyciu! Przyznaje, ze gdyby skoczyla na dziecko wydzierajac kanapki - nauczylabym ja latac jeszcze wyzej. Z twardym ladowaniem. W tej samej sekundzie.