Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

21 grudnia 2004, godzina 08:09

Ida swieta, pierwsze w zyciu Raszki, patrze na zabieganych ludzi i mysle o Dolinie Muminkow, pamietacie, jak to tam bylo z Wigilia?

"Nadchodzi Wigilia, a nie mamy prezentow, nie mamy choinki, tyle zakupow niezrobionych, kartki niewyslane", krzyczaly rozne Paszczaki, az biedne Muminki myslaly, ze te wszelkie zakupy, kartki, choinki to aby sie zabezpieczyc przed nadciagajaca STRASZLIWA WIGILIA.

My sie nie zabezpieczamy, nasz wybor, ani kartki, ani zakupy inne niz codzienne - Raszka wybiera spacer, a ja najchetniej zalapabym na te dni jakies L-4, zeby nigdzie nie chodzic, zyczen nie skladac, isc z psem za miasto  popatrzyc, jak gawrony waza sie na skrzydlach pod ciezkimi zapowiedzia sniegu chmurami.

Ale na razie nadrabiamy chodzenie ulicami miasta przy innych zwierzakach. Ach, ta towarzyskosc Raszki! Kazdy pies, zwlaszcza malenki, chocby jazgotal, jest taki sliczny, tak by sie chcialo z nim bawic! Podczas pracy w ruchu, podczas aportowania, Raszka psich kumpli ignoruje. Ale na siad zostan nie wysiedzi gdy przed nia zatanczy zapraszajac do zabawy jakas miniaturka. I udowodnila mi to. Czyli rozpuscilam te moja psice na dziadowski bicz. Grzeczna Raszka, pisal Grzesiu???? Akurat!!!

Za to slowa aprobaty - "dobrze" ladnie wpasowuja sie we wszelkie sytuacje, w ktorych Raszka napieciem ciala sygnalizuje, ze cos sie pojawilo, ze cos zwierzaka intryguje, Dobrze, w porzadku, wiem - mowie sobie i idziemy dalej. W domu pokazywanie czegos zmienionego zaczyna byc klopotliwe dla takiego balaganiarza jak ja. No bo Raszka stlumionym szczeknieceim sygnalizuje cos w korytarzu - mowie - pokaz, a ona pokazuje nosem na torebke, w ktorej zostaly zapomniane jej smakolyki. Albo na zabawke zostawiona w zasiegu pyska. albo rekawiczke, ktora zwykle chowam. Niech bedzie, ale jak Raszenka traca nosem z poszczekiwaniem ksiazke, ktora w pospiechu wlozylam tak, ze wystaje z polki, to juz lekka przesada!

Moze dzis uda sie daleki spacer, zostawiajac zabiegane Paszczaki w miescie, ech , zalatwcie mi L-4.

Nie zalatwicie - to trudno, Wesolych Swiat wszystkim. Od ludzkiej tradycji, czyli mowiac jezykiem szkoleniowca  - od pierwszego glebokiego zauczenia zachowan powiazanych z silna pozytywna emocja jednak uciec sie nie da! Psom ani ludziom, Wesolych Swiat!

 

 

 

 

Dyskusja

- 2004-12-21 09:53:23
Pamiętam Dolinę Muminków, pamiętam przemadrzałą Małą MI i Paszczaka ,który robił dużo hałasu!O nic:-), My też jeszcze nie szalejemy- chyba pierwsze "glębokie zauczenie zachowania powiazanego z silna pozytywna emocja" mnie nie opuszcza ,ale i też nie daję się zwariować-po prostu zajmuję się swoją pracą i swoim podwórkiem:-)A Święta mnie męczą szczerze powiem.I najchętniej schowałabym się gdzieś między górami...
Raszka jest porządnicka:-)brawo!-fajni eż esygnalizuje coś malutkiego-dla niej waznego a Ty Zosiu to odczytujesz:-)
Wesołych I Śmiejących Świat!!!
- 2004-12-21 11:18:11
Zosiu dziękujemy za życzonka i również życzymy Tobie Raszeńce Wesołych i białych Świąt.
My jak narazie w domu nic nie przygotowujemy, za to na placu szkoleniowym na który niestrudzenie uczęszczamy dziś będziemy ubierać choinkę. Choinka będzie przystrojona trochę nietypowo bo jako dekoracja będą występowały warzywa i owoce, wszystko nadające się do zjedzenia, żeby po świętach móc to zebrać i wywieść do lasu dla zwierzaków. Na wigilię też już mamy plany, o północy mamy się spotkać z kilkoma zaprzyjaźnionymi psami i wybrać się na długi spacer po lesie. Kto wie może nasze psiaki coś ciekawego nam powiedzą...
- 2004-12-21 16:54:29
Czy moglabym pozyczyc Raszenki na jeden dzien ?... pomogla by mi w sprzataniu pokazujac dzie do diabla jest ta scierka do kurzu ktora przed chwila gdzies tu polorzylam...