Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

27 grudnia 2004, godzina 17:15

Potrzebuje od Was pomocy. W kuchni.  A czemu - opowiem.

Jak wszyscy PT Przyjaciele  wiedza, potrafie przypalic emaliowany garnek gotujac nawet wode, a co dopiero makaron dla psa. Gdy z trudem odskrobywalam, poslugujac sie w rozpaczy tepym koncem noza, bo nic nie dawalo rady tej czarnej skorupie na dnie garnka (a nieprzypalone zostaly mi tylko dwa), spod stoly wylazlo cos ciekawskiego sprawdzajac co robie. Fakt, Raszka  takiego odglosu nie slyszala jeszcze, bardzo jej sie podobalo. To juz byla pora na spacer, z ulga zostawilam garnek, milej isc na krotki (bo leje) trening. Na boisku zobaczylam znajoma whipetke - Raszka w lansadach chciala sie witac, choc ongis oberwala po nosie od whipetki - to nic, charciczka jest mniejsza, a wiec sliczna i kochana. Przyznaje, ze w pierwszej chwili chcialam przejsc bokiem, ale az mnie wstyd zatrzymal - przeciez ja wlasnie musze trenowac przy tak atrakcyjnych dla Raszki psach! Przeciez pani whipetki ma za soba szkolenie przyzwoite, pomoze w treningu, nie pusci nagle swojego psa  luzem, nie naprowadzi nos w nos. Bohatersko, bo kalosze slizgaly sie na mokrym asfalcie, weszlam na boisko, okrzyknelam, ze potrenujemy -  po chwili i whipetka przestala sie mizdrzyc do mnie, i Raszka z aportem w dziobie chodzila o trzy metry  od niej, i aportowala, a whipetka wytrzymywala na siad, i przychodzily przemiennie przywolywane - super wspolny trening przed blokiem, o to wlasnie szlo. Nie ma jak drugi pies pomocnik, pies wyszkolony i wlasciciel tez!

No to wrocilam, odpuscilam szorowanie, bardzo zadowolona z siebie i z Raszki  nastawilam makaron w przedostatnim dobrym garnku, wlazlam na Forum do Was, zaczytalam sie az... az pozostal mi juz tylko jeden nieprzypalony... 

Wywalic w cholere te dwa, zostawic na gotowanie wody??? ? Czym do diabla odskrobac zeby emalii nie uszkodzic???

Zofia 

Dyskusja

- 2004-12-27 18:15:35
Racja Jolu, juz spadam...do Nowego Roku!:-)))
- 2004-12-27 18:26:52
1. Jak wynika z powyższego nie można być we wszystkim najlepszym ;)
2. Spróbuj Zosiu zasypać przypalone dno dużą ilością soli i zostawić na noc.
3. Ponieważ ja też nie jestem doskonała w kuchni (właśnie dziś Juka zjada przypalony ryż), problem rozwiązał garnek z grubym dnem, nie emaliowany, tylko taki srebrny ze szklaną przykrywką, jakie sprzedają w kompletch. Moja teściowa twierdzi, że im cięższy tym lepszy. Co prawda też się w nim przypala, ale dużo łatwiej się czyści :))))
Powodzenia.
- 2004-12-27 19:21:20
no, ja to do przypalania jestem geniusz - zostawiam garczek z wodą, no i troche płynu cif. Żeby taka papka była. Odmoknie. Reszte szoruje po prostu piaskiem z piaskownicy. Troche emalia uszkodzi sie zawsze. Niestety, ale powinno duzo zejść samo. Moim rekordem był przypalny gar kompotu ;( Jedyny plus, że w całym domu pachniało karmelem....
- 2004-12-27 19:29:27
Oj jak mi przykro, tymbardziej, że chyba się do tego przyczyniłam, mam wyrzuty sumienia :( Przypalonego makaronu nie zeskrobywałam ale ryż i owszem często mi się zdarza. Nie ma na to nic lepszego jak - minutnik. Trzeba tylko pamiętac o nastawieniu.
Zosiu- nawet o tym nie myśl! Do Nowego Roku?!! Jola jak mogłas :-)
- 2004-12-27 19:45:50
A kto zwrocil uwage na zapach i dym wydobywajacy sie z garnka nr.2, moze Raszka moglaby sygnalizowac zapach spalenizny???
A powaznie: czy jest mozliwy taki "psi "czujnik?
- 2004-12-27 19:55:35
Ja tez polecam sol na przypalone garnki - sprawdzone ;-) dziala! ;-)
A na gotowanie wody - polecam czajnik elektryczny - sam sie wylacza :-)
Mysle, ze z nalogu (czyt. forumowania) nie tak latwo sie wyrwac ;-))) wiec nawet nie ma co probowac :P
- 2004-12-27 23:30:34
Zosiu,a jak uszkodzisz emalie to garnek i tak i tak do wyrzucenia :) najlepiej dosypywac platki kukurydziane badz gotowac platki ryzowe blyskawiczne-chyba 10 min /powinny dla ludzia gotowac sie 3 min/ w kuchni wystoisz a makaron??? po co dawac makaron i uczulic moze i .....
anka