Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

1 stycznia 2005, godzina 12:26

Moj Nowy Rok zaczal sie pod psem. Doslownie.

W sylwestra zrezygnowalam z wizyt u przyjaciol, nie lubie roznosic przeziebienia, zadna przyjemnosc udawac swietny humor, gdy czlek tylko o lozku marzy. Raszka dostala podwojna porcje treningu w towarzystwie roznych psow, coraz latwiej odwolac ja od zabawy z drugim psem, jeszcze tak z pol roku pracy i powinno byc OK. Coraz mniej uwagi zwraca na pieski osiedlowe - oprocz bernenczyka moich sasiadow, tym psem jest zafascynowana od szczeniaka - taki wielki byl, gdy ona byla malenka, i tak zyczliwie ja traktowal! Gdy go widzi, przybiera pozycje szczeniaka witajacego rodzica. 

Mamy na osiedlu urodzaj kosow - Raszka miala wielka ochote biegac za nimi, korygowalam, az puknelam sie w glowe - nie tedy droga. Teraz na widok kosa daje polecenie - stop - i rozplywam sie w zachwytach, ze ten kos taki sliczny, malenki, i ze tak jest dobrze. I to dziala lepiej.

Komiczna jest reakcja Raszki na widok lezacej kosci - widok u nas czesty, bo sasiedzi wyrzucaja przez okno "dla ptaszkow". Raszenka wie, ze nie warto podniesc, ale za diabla nie wie, jakim cudem wachanie kosci powodowalo niemile uczucie szarpniecia smycza. Wiec zlosci sie na kosc, urzadza tance wokol, w pysk nie bierze, ale probuje lapami wydrapywac. W domu przeciez dostaje kosci do jedzenia, aportuje mi do reki - czemu  ta kosc jest inna??? Ot, problem.

O polnocy, gdy petardy huczaly az milo, zaleglysmy spac. Raszka na szczescie na huki nie reaguje w ogole, intryguje ja rozblysk swiatla, halas - nie. Po pierwszym wyjsciu nad ranem chcialam jeszcze podrzemac, powiedzialam Raszce jak zwykle wieczorem - no hopaj - co dla niej jest haslem, ze moze spac obok mnie, ale tym razem Raszenka zmienila zdanie - zamiast  wskoczyc obok, wskoczyla,,, na mnie, przytrzymala sobie lapami moja glowe - a potem to bylo dluuugo "pies ci morde lizal".

No i tak wlasnie Nowy Rok zaczelam pod psem, czyli powinien byc pomyslny dla nas, prawda?   

Dyskusja

- 2005-01-02 20:49:20
rok pod psem - niezla nazwa ;-)
- 2005-01-03 11:30:47
Oj ja na przyklad zazdroszcze takiego "obiecujacego" poczatku roku :D a niech caly tez bedzie taki, czego ja z Bella zyczymy wspolnie