Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

20 stycznia 2005, godzina 10:51

Wczorajszy dzien zaczal sie swietnie - od sygnalow dawanych przez Raszke do mnie, szalenie to lubie. Spimy razem - ze ciasno, Raszka czasem zeskakuje, jesli podejdzie do mojej twarzy, to znaczy, ze prosi o wyprowadzenie, ja budze sie na jej wzrok. Jesli stoi obok lozka i szturcha mnie nosem w nogi, to znaczy, ze ma dosc spania przy scianie i proponuje, abym sie przesunela, jesli nie chce nic - po prostu wskakuje i uklada sie obok.

Po raz pierwszy gdy bylam w lazience Raszka zasygnalizowala dzwoniaca komorke - gdyby szczekala w pokoju, jasne ze bylaby to reakcja bez sygnalu adresowanego do mnie, ale ona podeszla pod drzwi lazienki i zaszczekala raz zupelnie innym tonem - uznaje to za adresowany sygnal. Potem, gdy pisalam, Raszke zaintrygowala uchylona szuflada biurka, wsadzila nos - i  dolne drzwiczki biurka opadly z hukiem przed nia, trzeba bylo slyszec to oburzone warkniecie, nos  nadal sprawdzal zawartosc szuflady.

Nie obawiam sie absolutnie tego, ze Raszka czesto proponuje mi zabawe pierwsza, ze sygnalizuje szczekaniem domagajac sie czegos, ze szturcha mnie nosem. Nie wyobrazam sobie, aby moje zwierzatko mialo szanse mnie zdominowac, nie boje sie tego, chce komunikacji dwustronnej.

A potem zaczal sie horror. Obiecalam, ze przyjade z Raszka na zaprzyjazniony plac na wspolny trening, zaczela sypac kasza sniegowa. Zamiast opamietac sie - jak zawsze argument "obiecalam" byl silniejszy od zdrowego rozsadku i nie do przewalczenia. Juz jazda tam byla upiorna, kto byl wczoraj w Krakowie, ten wie co sie dzialo, na placu zdenerwowana perspektywa powrotu, popelnialam kardynalne bledy. A Raszenka po raz pierwszy od dawna  pognala za cudzym aportem... Powod - oczywisty, do tej pory ona zostawala gdy ja odrzucalam aport, czekala na haslo aport, lub zostawala, gdy rzucana byla pilka czy gryzak dla Lucky, a nie drewniany aport, drewniany aport wg Raszki trzeba przyniesc po hasle - aport - jak najszybciej. Moj blad - trzeba bylo najpierw z bliska nauczyc ja, ze drewniany aport jest do przyniesienia tylko na moje haslo. A cudze nalezy ignorowac.

Nie zdziwilo mnie natomiast, ze oznaczniki kwadratu agility Raszka musiala starannie obwachac, zanim bez zadnego przedmiotu pozostawionego w srodku - z bliska dala sie tam posterowac i zawarowala na haslo.. Nie tlamsze jej ciekawosci i samodzielnosci.

Z placu - 5 km do domu - jechalysmy niemal dwie godziny. Lodowa szklanka i korek na cale miasto, ja spieta jak agrafka, a Raszka, ktora moj nastroj umie odczytac - lezaca caly czas bez slowa, bez drgniecia na tylnym siedzeniu. Po powrocie napiecie Raszka odreagowala bardzo glebokim i dlugim snem.  A ja moglam do lustra powiedziec dobitnie, co mysle o uzaleznieniu sie od kazdego zobowiazania, przeciez wystarczylo zatelefonowac i powiedziec - sa zle warunki, nie przyjade...

Dyskusja

- 2005-01-22 12:22:54
Ojej, przepisalam sie, oczywiscie to byly oznaczniki kwadratu obedience!! Dzieki za czujnosc Grzesiu.