Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

24 stycznia 2005, godzina 20:23

Probowalysmy dzis szukac na spacerze z Lucky  dobrych znajomych, ale w innych miejscach, powoli ucze Raszke tego ciagu zachowan -  znalezc-wrocic - zasygnalizowac -doprowadzic.  Podobnie jak Raszka - rowniez swietnie aportujaca i z dojrzalszym kontaktem z przewodnikiem Lucky zalapala od razu, o co w tej zabawie chdzi - oczywiscie to nie jest jeszcze szukanie! Tylko nauka od konca - co zrobic, jak sie znajdzie czlowieka.

Jak ja lubie, kiedy Raszka cos kombinuje na wlasna lape!

Od dawna, po kazdym jedzeniu, kiedy zabieram miske, Raszka idzie ze mna i dostaje jeszcze symboliczny okruszek, to nic innego jak upewnianie, ze miske oddac warto. A czasem, jesli miski nie zabieram, Raszka przynosi ja sama - po wylizaniu do czysta jasne.  Dzis odebralam miske, wstawilam do zlewu, usiadlam  przy stole, a Raszka zaczela kombinowac. Okruszka nie dostala, miski do przyniesienia nie miala. Patrze, a moje psica szurcha nosem w niedomknieta szafke kuchennego kredensu, otwiera szerzej, wyciaga stamtad...jedna ze swoich misek - identyczna, jak ta, ktora jej zabralam - i dumnie przynosi do mnie!

Oczywiscie nagrode dostala. Chyba czesto nie orientujemy sie nawet, jak dokladnie i perfekcyjnie nasze psy nas obserwuja, jak zapamietuja nasze zwykle, codzienne powtarzalne zachowania.

Nie chcialabym miec psa, lezacego na bacznosc, czekajacego tylko na polecenie,  wypranego chocby z takich pomyslow. Jeszcze bardziej nie chcialabym miec psa, ktory nie mialby ochoty uwaznie obserwowac tego co ja robie - i uczyc sie samodzielnie pewnych korzystnych zachowan....

Dyskusja

- 2005-01-24 23:45:52
Moje psie dzisiaj tez cos wykombinowalo :-)))
Teraz sesja - nauka - wiec niestety mniej czasu psu poswiecic moge :-/ , totez Ksenia podeszla dzisiaj do mnie z wyrazna "prosba" zainteresowania sie jej osoba. Wpadl mi do glowy pomysl, zeby sprawdzic co zrobi, jesli dam polecenie "aport" bez rzucania, wskazania itd.
Bylysmy w pokoju. Koziolek (i inne zabawki) znajduja sie w kuchni. Aport i czesciej uzywane sprzety leza w koszyku na maszynie do szycia, kolo maszyny stoi krzeslo, pod ktorym w zamknietym pudle kartonowym lezy reszta rzedziej uzywanych akcesoriow.
Ksenia pobiegla do kuchni, odsunela krzeslo na tyle, zeby dostac sie do pudla i przyniosla mi pilke! (taka do gry w pilke nozna) :o)
(moze to nie wlasciwy przedmiot dla tego polecenia, ale ucieszylam sie jak glupia :D)
Tak Zosiu, masz racje - kombinujace psy sa super!
- 2005-01-25 09:21:43
oj tak, tak pies - kombinator to jest to,choć czasami trudno za nim nadążyć ;)
- 2005-01-25 09:52:21
Ostatnio podczas zabawy w szukanie zbyt dobrze schowałam przedmiot, psica dłuuuuuugo węszyła po wszystkich kątach......a zabawka lezy na wierzchu i kusi.........no to psina nie wytrzymała i przybiegła do mnie z moją rękawiczką w mordce - a nuż za to pańcia się poprzeciąga