Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

3 lutego 2005, godzina 20:35

 Nareszcie!!! Nareszcie sie udalo!!!!

Zapukal sasiad do drzwi, Raszke poderwalo, normalka. Dalam jej siad w korytarzu, otworzylam - ten sasiad psow sie nie boi, wiec nawet gdyby go witala, nie przestraszylby sie tego.

Ale moja Raszenka pierwszy raz wysiedziala slicznie tylko patrzac uwaznie przez otwarte drzwi, bez slowa, bez ruchu, uszki nastawione, ktos szedl jeszcze przez klatke, zerknal w nasza strone, a Raszenka siedziala jak posazek.

Hm, kiedys  Bogdan chyba pisal, ze wieksze wrazenie robi milczacy pies siedzacy spokojnie za przewodnikiem w otwartych drzwiach z wyrazem czujnej uwagi niz jazgot za zamknietymi dzrwiami - szkoda ze Raszki dzis nie widzial!

Puchne z dumy, ale dla sprawiedliwosci i prawdy musze przyznac, ze Raszka miala dzis ponad dwie godziny biegania w sniegach polmetrowych  z drugim psem, wiec nieco energii zuzyla juz...

  

Dyskusja

- 2005-02-06 16:02:35
Raszka ciagle mnie zadziwia. To taki młody pies i tyle w niej energii. Przed nami jeszcze bardzo długa droga do takiego wysiedzenia przy otwartych drzwiach na jedno hasło..........nie wiem czy wogóle kiedyś się uda. Ech