Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

7 marca 2005, godzina 07:18

Raszka ma juz 11 miesiecy.

Poniewaz ostatnio posluszenstwo w grupie psow sprawialo jej niejakie problemy - zabralam ja na spotkanie  z trzema terwuerenami,  goldenem i bouvierem przygotowujacymi sie do egzaminu PT. Pierwszy problem - to terwki - jak to, sa na swiecie inne terwki niz ukochana Wiska??? Raszka dostala pozwolenie na przywitanie i byla w lekkim szoku, gdy jedna z suk wcale nie chciala sie bawic.. Jakos nam wspolna praca szla, zrobilismy probny egzamin PT w trzy pary i owszem, Raszka egzamin zdalaby, ale nie doskonale - byla zmiana pozycji przy siadzie, nie idealne chodzenie, wparowanie we mnie przy przywolaniu do mnie, za dalekie obejscie - przy zwrotach w tyl i powrocie do nogi. W bardzo dobrej powinna by sie zmiescic.

Poniewaz aportowala idealnie  - wykorzystalam jej skupienie na aporcie, by zademonstrowac prace z  koziolkiem - jako nastepny etap po wyrobieniu checi przynoszenia wszystkiego. A wiec od konca - najpierw ujecie w srodku w pozycji siedzacej, nauka trzymania i niepodgryzania w tej pozycji, stopniowe wykonywanie do mnie z aportem itd. Raszce w to graj, te umiejetnosci demonstrowala bardzo chetnie, powarkujac z podniecenia - robila to po raz pierwszy dwa metry przed grupa siedzacych psow. No a potem kolejne cwiczenie, takie moim zdaniem bardzo wazne cywilnie - przywolywanie psa przez grupe poruszajacych sie z psami przewodnikow. Czyli w kolo  chodzili i biegali ludzie z piecioma psami, a ten szosty - kazdy po kolei - pozostawiany byl na zewnatrz grupy z jednej strony, wlasciciel odchodzil tak, aby po przywolaniu pies musial przebiec przez grupe poruszajacych sie innych zwierzat. To akurat cwiczenie uwazam za bardzo celowe i przydatne w sytuacjach codziennych.

No i wszystkie szesc psow, lacznie z najmlodsza w tym towarzystwie Raszka, cwiczenie wykonaly.

Za to pozniej Raszka zrobila cos specjalnie dla mnie, abym i ja pamietala ukonczenie przez nia 11 miesiecy...Gdy zarylam w sniegu i upadlam na kolana, zanim zdazylam wstac podpierajac sie rekami, moje zwierzatko podbieglo natychmiast i czule wsadzilo mi pod czapke, wprost do ucha, lodowaty, osniezony nochal!

Zapamietalam!

Dyskusja

- 2005-03-08 09:05:10
Wtedy pozostale psy siadaja, a wlasciciele koncetruja ich uwage na sobie, ignorujac zaczepiajacego. To cwiczenie wprowadza sie stopniowo - najpierw przywolywanie pojedynczego psa z grupy, potem ze srodka, potem zza grupy gdzy wszyscy stoja a wlasciciel ucieka, a dopiero potem - w ruchu.
Wlasciciel przed odejsciem od przywolywanego psa dotyka nagroda do psiego nosa, pokazuje mu zabawke, motywuje zabawka na odleglosc - tego nie robi sie na dzien dobry w gupie, dopiero jako stopniowe utrudnienie zaawansowanego treningu.