Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

8 marca 2005, godzina 10:02

Co robi pies, gdy mu za goraco spac w jednym miejscu? Idzie tam gdzie chlodniej.

Co robi pies, ktory lubi spac na fotelu, a fotel stoi przy zbyt moco odkreconych kaloryferach?

Idzie spac gdzie indziej? O nie. Przeciaga fotel od kaloryferow.. A fotel, jak to fotel, zapiera sie o dywan, stawia opor. No to pies mocniej zebami szarpie za oparcie... A jak fotel stary i pokrycie slabiutke, to co zastaje wlasciciel wracajac do domu????

Bylam zdumiona widzac fotel na srodku pokoju, z rozwalonym calkowicie oparciem - Raszka nie niszczyla przeciez nic! Posprzatalam poszarpana gabke, przykrylam oparcie recznikiem, odstawilam fotel. Naprawde nie rozumialam dlaczego taka dewastacja. Wyprowadzilam suke myslac, ze moze brzuch ja boli i odreagowala sie na meblu, ale nie. Za to dwie male luzem puszczane suczki podbiegly zapraszajac do zabawy - ja  nie uznaje zabaw na osiedlu przy ruchliwych ulicach, wiec nie puscilam Raszki ze smyczy.  Zionac jadem rzucilam ciezkim przeklenstwem w strone wlascicieli suczek - juz pare razy przedtem tlumaczylam, ze nie zycze sobie takich zaczepek, nie mam ochoty szarpac wlasnego zwierzecia, ani pilnowac cudzych, by idac za nami nie wpadly pod samochod...

Jak poprzednio tlumaczenia i prosby, tak tym razem nawet przeklenstwo nie pomoglo, panstwo sa calkowicie beztroscy i bezmyslni. Przeciez ich suczki nie gryza, tylko chca sie bawic.

Wrocilam do domu i obserwowalam Raszke -  wskoczyla na swoj fotel, pokrecila sie i po chwili zaczela za porecz  wyciagac mebel na srodek pokoju. Dopiero wtedy dotknelam kaloryferow - no tak. Wiem juz chyba skad taka demolka,  ale fotelowi to nie pomoze niestety...

Dzis zostawiajac Raszke sama wysune fotel na srodek pokoju, nie chce jeszcze zupelnie zamykac kaloryferow. Zobaczymy, co zastane po powrocie.

Dyskusja

- 2005-03-08 14:19:04
Mądra Raszeńka !! Dla mnie takie zachowanie jest dowodem na inteligencję czterołapa. Nauka sztuczek to jedynie kojażenie czynności ze słowem, a to wymagało pomyślunku. Dlatego jestem bardzo dumna z objawów inteligencji u Viki, a oto przykład. Wczoraj pani wrzuciła piłkę w bardzo głęboki śnieg, suka podjęła przeszukanie, niestety nie udało się znaleść piłki (mi oczywiście też nie). Suka wyraźnie zdegustowana podbiegła i pytająco zajrzała mi w oczy. A ja głupia rozłożyłam ręce i zapytałam psa: i czym teraz będziemy się bawić jak nie ma piłki? Suce błysnęły oczy i wyrwała w las. Po chwili przybiegła targając kija - tym też można się bawić :-)
- 2005-03-08 14:45:46
Nie tylko automaty z tych naszych zwierzakow - dla mnie jednym z lepszych numerow jest takze samorzutne otwieranie przez Raszke szafki kuchennej,wyciaganie stamtad swojej dodatkowej miski i przynoszenie do mnie - bo ja za przyniesienie miski daje nagrode. I to co opisze jutro, bo musze miec cos na jutro tez, a wlasnie smieje sie z Raszkowych pomyslow!
- 2005-03-09 09:25:41
Zosiu przykro mi z powodu fotela, ale Raszeńka jest fantastyczna :D dawno tak się nie uśmiałam :D
- 2005-03-09 10:39:01
Oj, madralka z Raszenki. Juz sobie to wyobrazam:DD