Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

17 marca 2005, godzina 14:58

Sporo bylo pytan i sugestii w poprzednich komentarzach, odpowiem tu:-))

Niech tylko maszyny losujace Totka naprawia tak, zeby trafily na moje cyfry, wezme pod uwage sugestie Joany o nowym samochodzie.. Nie wiem, czy aport lezal czy stal na dachu -  gdy zatrzymalam moje cudownie wyszkolone autko, pan, ktory wskazywal na dach - podbiegl i ze smiechem podal mi aport przez uchylona szybe, Raszka na szczescie umie siedziec cicho w samochodzie i podczas jazdy,  postoju, czy rozmowy z kims przez szybe zachowuje sie idealnie.

Jak nauczyc niepodgryzania - unikac zabawek gumowych piszczacych, bo szczeniak je gryzie i sie zaucza gryzienia. Osobno uczyc przynoszenia zabawki, a jak pasja rozwinieta - aportu regulaminowego. Poczynajac od konca, czyli od siedzenia przed przewodnikiem i nauki trzymania i oddawania. To i wyspokaja, i mozna zaznaczyc bardzo wyraznie moment, w ktorym pies dobrze pracuje. Dobry bylby tu kliker jesli ktos nie nadaza - ja mam to eee - super - czyli sygnaly dla psa oznaczajace "nie - tak!!!".  Trzeba podac aport na sekunde i sklonic do trzymania bez podgryzania przez sekunde. Od tego musi sie zaczac, pies zrozumie, jesli w pore uslyszy haslo konczace prace a potem  podtrzymujace w pracy.

Ze smiesznostek - pracowalam z przemilym terwkiem nad aportem i spokojnym tolerowaniem badania na wystawie. Juz przy aporcie Raszke skrecalo - lezala odlozona na waruj, ogledziny przeze mnie innego psa ledwie zniosla z trudem, ale gdy po kontroli tatuazu, zebow, jader, zaczelam stojacego terwka glaskac wzdluz grzbietu stojac za nim = Raszke wynioslo w powietrze i jednym skokiem przefrunela NAD tervkiem, pomiedzy mna a wlascicielka tervka... Zazdrosc o mnie? O czulosci dla innego psa? Nic podobnego, sytuacja byla dosc podobna do tej, kiedy uczylam Raszke skakac nad stojacym psem. A ze ona uczy sie przede wszystkim sytuacji, widziala stojacego psa, wlasciciela przed psem, mnie za psem i moj gest reki jak wskazanie przeszkody. Acha, dla nie-belgoznawcow - tervek to tervueren, dlugowlosy plowy,z czarna maska OB.

Raszenke roznosi chec pracy, z czystej ciekawosci sprawdze, ile ona wytrzyma. Dzis mialysmy nieporozumienie - na Bloniach odlozylam ja na waruj, by podniesc porzucona butelke i wyrzucic tak, aby zaden pies sie nie pokaleczyl - Raszka natychmiast chciala sprawdzac moj slad i szukac tej butelki. Uf, ten nadmiar gorliwosci...

Razem dzis Raszka miala juz dwie i pol godziny intensywnej pracy, ja mialam dosc, a ona po wyrzuceniu talerza w nagrode za ladne zwroty przy nodze - wracala z talerzem przez powietrze ryczac radosnie i bardzo starajac sie dobiec tak, aby skokiem z pelnego galopu wparowac we mnie...    Przydalby jej sie mlodszy przewodnik chyba.

Czytam na forum o klopotach  z buntujacymi sie zwierzakami, sprobuje jutro opisac, jak sobie radze w podobnych sytuacjach, bo Raszenka naprawde nie jest anioleczkiem, i czesto ma ochote sama decydowac, co bedziemy robic za chwile. A na to - nie ma zgody ode mnie...

Dyskusja

- 2005-03-18 09:52:22
Tervik dostal polecenie stoj, czekaj... Wiesz, wlascicielka tego tervka jest chyba moja najlepsza uczennica od lat...
- 2005-03-18 11:32:48
Ora tak nakręca sie na aport, że az drzy z niecierpliwości zanim usłyszy hasło aport. Widzisz, w domu oddaje bez problemu, natychmiast. Na dworze gryzie piłkę, patyki. No coz, bierzemy sie do pracy, Boze daj mi cierpliwosc. Ora byłaby zazdrosna przy glaskaniu innego psiaka.
- 2005-03-18 11:41:32
A ja moge glaskac i bawic sie z kim chce, Amur nie reaguje na cos takiego, patrzy tylko zaciekawiony...buuuu, nikt o mnie zazdrosny nie jest :(((
- 2005-03-18 14:21:31
Amur - dziękuj Bogu i swojemu psu za madrosc kudłata. Mam psa "zazdrosnego" ( bo czy to faktyczna zazdorosc? I niech to.... porwą. I nie mam pojecia co z tym robic i jak..... :-(((