Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

2 czerwca 2005, godzina 21:23

Kazdy z nas ma chyba taki dzien, kiedy pies daje mu duuuzo radosci.

No to ja mam taki wlasnie dzisiaj.

Bo na porannym spacerze Raszka wytrzymala warujac, gdy glaskalo ja male dziecko, a jeszcze mniejsze tuptalo obok - i powstrzymala sie od prob lizania czy entuzjastycznych podskokow. To duzo jak na nia - opanowac objawy entuzjastycznej radosci.

Bo na wieczornym treningu z dwojgiem serdecznie zaprzyjaznionych wlascicieli innych psow, koncentrowala sie znacznie lepiej niz do tej pory na pracy ze mna, nie probowala podbiec do zadnego psa. I przeslicznie wskakiwala do wozu - polecenie wydawalam stojac tak, ze suka musiala w dosc sporej odleglosci pobiec nie w moim kierunku, a do samochodu, i w tymze maluszku siedziala potem przy otwartych drzwiach, gdy ja rozmawialam z zaprzyjaznionymi ludzmi. I nauczyla sie ladnie mocno dawac glos, i "zgubiony" zegarek znalazla...

No to w nagrode pozwolilam jej wskoczyc na naszego maluszka, Na maske. Ale pokrowiec na fotel za maly byl w roli kocyka, No i mam nowe rysy na masce.

No to nie szkodzi, Raszka byla dzis suuuuuper!!!!  

Dyskusja

- 2005-06-02 21:55:25
Tylko na maskę?? Raszka chyba woli na dach :)
Zosiu na treningi orócz innych rzeczy będzesz musiała jeszcze ubranko na malucha wozić, no chyba że planujesz wizytę u lakiernika za jakiś czas ;-)
- 2005-06-02 22:59:25
Masz racje, Malgos, Raszka z maski chciala przejsc na dach...
A na stronie cos okropnie przeskakiwalo - moze czerwce sie pomylily komputerowi, bo to chyba rocznica pisania blogu???
Teraz jest OK, zobaczymy co bedzie jutro.
- 2005-06-02 23:20:13
He he, jakaś chyba dobra faza księżyca albo inny tam biometr, bo ja z moich psów i wczoraj i dzisiaj też jestem STRAAAAASZNIE zadowolona :o))) i nawet chwilami z siebie, bo udało mi się coś psu wytłumaczyć :o)
Więcej nam takich zielonych sznureczków!