Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

3 czerwca 2004, godzina 18:47

Minelo pierwszych dziesiec dni mojego bycia z Raszka, male podsumowanie.

Zachowanie czystosci nie jest problemem, o ile wychodze co dwie godziny - nie mozna wiecej wymagac od 8-tygodniowego szczeniaka. Nauka polegala na nagradzaniu siusiania na zewnatrz mieszkania i w wyznaczonych miejscach w mieszkaniu, sikanie gdzie indziej nie powodowalo zadnej reakcji negatywnej, sprzatalam, i tyle. Pozostawanie w ciszy w klatce pozostawia wiele do zyczenia, popracujemy wiecej nad tym. 

Socjalizacja przebiega prawidlowo, Raszka jezdzila samochodem moim i znajomych, autobusem, obserwuje zabawy dzieci na boisku, chodzi po schodach,  wszyscy sasiedzi juz mowia - jaki to przymilny kundelek.

Powoli staje sie tlem wyposazenie mieszkania - wskazywanie, jak mozna sie bawic, zamiast gryzc meble czy firanki zaczyna dawac pierwsze efekty, informacyjne "nie" najwyrazniej zaczyna byc czytelnym sygnalem. Kosci gryzione sa spokojnie, oddawane bez protestow.

Z polecen najlepiej opanowane jest siad oraz idziemy.

Z czym jest najtrudniej - ano, jak zawsze z wlascicielka... Wczoraj odwiedzila mnie zaprzyjazniona trenerka. Raszka zaaportowala jej metalowa lyzeczke, trenerka chciala powtorzyc cwiczenie. I musialam jej przypomniec, ze to szczenie, ze nie wolno wymagac zbyt wiele.

Sobie tez to przypominac musze!!!!   

Dyskusja

- 2004-06-07 22:59:17
po takim czasie na forum dochodzę do wniosku ,że taki sposób "wymagania"Zosi od pieska to sposób na życie po prostu, żadne "za wcześnie";-)