Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

5 czerwca 2004, godzina 15:11

Mielismy dzisiaj powtorke z cwiczen spokojnego jedzenia kosci. Raszka, ktorej mleczne zeby radza sobie juz z cielecym zebrem - bardzo dokladnie trafia tymi zabkami tuz obok moich palcow i nie pomylila sie ani razu - caly czas coraz mniejsza kosc jej trzymam, parokrotnie podczas jedzenia zabierajac i natychmiast oddajac. W trakcie pozerania kosci udalam, ze chce Raszke polizac czule w nos - mala przerwala jedzenie, wyplula kosc, polizala mnie w twarz i dopiero jedzenie podjela z powrotem. Gdy kosc jest zbyt mala do gryzienia - zabieram idziemy do kuchni razem, daje kawaleczki mieska.

Dzis dalam psom mloda kalarepke - Beryl i Raszka gryzly ja na zmiane. Potem znowu trzymalam kalarepke, gdy Raszka ja gryzla, wreszcie zostawilam na pozarcie, odeszlam, usiadlam na fotelu i mala dala mi bardzo mily dowod zaufania - porwala kalarepke w zabki, przyszla z nia do mnie, polozyla sie przy moich nogach i spokojnie kontynuowala jedzenie.

Role kalarepki moze tez spelnic jablko - w calej tej zabawie chodzi o to, by pies spokojnie bral jedzenie z rak, nie obawial sie zabrania, spokojnie na chwile oddawal wszystko z koscia wlacznie, aby nigdy nie bylo sytuacji, ze pies warczy na wlasciciela gdy ten przechodzi obok miski...

.

Dyskusja