Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

15 czerwca 2004, godzina 11:49

Opis wydarzenia polecam wszystkim zafascynowanym obserwacja zachowan zwierzat.

Przed wyjsciem na treningospacer zabawke Raszki polozylam dosc wysoko, za wysoko dla niej. Podszedl Beryl, powachal. Raszka zesztywniala, bezglosnie pokazala mleczne zeby - i w tym samym momencie instynkt musial jej podpowiedziec, ze przekroczyla granice grozb karalnych...W zbawie bez wahania "atakuje" starego samca, wyszarpuje mu kleby futra - ale to  nie byla zabawa. Choc Beryl nie widzac grozby, nie zareagowal,  Raszka  "zwiedla", po raz pierwszy z opuszczonym ogonkiem odeszla na bok. Ulatwilam rozwiazanie - zabralam zabawke, wyszlysmy na spacer.

Drugi trening tego dnia to wykonywanie siad, do mnie, noga na kazdym podescie schodow, przed bramka wyjsciowa z klatki i za nia - nie chce dopuscic do skojarzenia, ze szybkie zbieganie ze schodow sie oplaca! Na boisku jeden aport i kilka waruj nagrodzone bezcukrowym platkiem kukurydzianym - doskonale, bo pogryzienie platkow  trwa chwile i Raszka zostaje bez przymusu w pozycji waruj.

Po poltoragodzinnej mojej nieobecnosci w domu bylo cicho, a w domowym kennelu sucho. Podeszlam z pelna garscia smakolykow,  podalam tak, by suczka nie zdolala wyjsc jeszcze, aby zjadla je w klatce - niech wie, ze tam warto czekac! Gdybym nagrodzila ja po wyjsciu z klatki, skojarzenie bylo inne - warto z klatki sie wydostac...

 

Dyskusja