Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

19 czerwca 2004, godzina 13:06

Prosze o rady - jak sklonic bliznich do nieprzeszkadzania za bardzo?

Dzis na boisku Raszka trenowala siad czekaj i waruj czekaj, pojawila sie dziewczyna, ktora darzy Raszke sympatia i nie baczac na to, co widzi i slyszy, zaczela wabic szczeniaka do siebie. Nie bylo wyjscia jak  wymusic  pozostanie, potem pozwolic sie przywitac. Na wyjasnienie, ze ucze psa i na przywolywanie go wtedy przez kogos innego za wczesnie, dziewczyna przyprowadzila swego rozszczekanego pieska, aby "popatrzyl na tresure"... Na szczescie Raszka jest cudownie lakoma - kawalek mieska wystarczyl, aby przy jazgocacym rocznym wiekszym od niej psie wykonala jednak siad, do mnie i noga. Lubie te dziewczyne - wlascicielke psa - nie  chce robic jej przykrosci, wymyslcie jakies sensowne odezwanie sie, aby bez obrazy zrozumiala o co chodzi. Bo zdolnosci wychowawczych ani negocjacyjnych  wobec ludzi to ja nie mam na pewno - wszyscy znajomi potwierdza!

Powoli, pomalenku, moje sygnaly staja sie wazne dla Raszki - dzis pani Beryla wychodzila z nim na spacer, Raszka poderwala sie, ale "nie" przyblokowalo ja (bez smyczy byla jasne), na wabiaco wypowiedziane imie wrocila z korytarza i  trzymana tylko glosem pozostala przy mnie choc Beryl wyszedl z mieszkania - milimetrowy pierwszy krok na dalekiej drodze zostal jednak zrobiony... 

Dyskusja

- 2004-06-19 16:20:28
ja z pokerem cwicze przewaznie w parku (mam ulubione miejsce na uboczu ,zeby nikomu nie przeszkadzac)i smiac mi sie chce bo nikt nie podchodzi, tylko patrzy zza krzakow i komentuje z daleka .Zosiu, po prostu powiedz jej , ze w tej chwili uczysz swojego psa ze Ty jestes dla niego najwazniejsza i
popros ja zeby Ci w tym nie przeszkadzala.A przygladac sie i uczyc moze do woli.Pozdrawiam
- 2004-06-19 16:43:16
A ja poprostu zadałbym jej pytanie: "czy chciałabys żeby ktoś przeszkadzał Ci podczas nauki do baardzo ważnej klasówki??,bo stawiasz Raszke właśnie w takiej sytuacji".....grzecznie i stanowczo:)
- 2004-06-19 17:17:46
Ano sytuacja - bez szczekajacego psa - powtorzyla sie przed chwila. Zaproponowalam za rada Grzesia wspolna prace - panienki dwie biegaly dookola, a Raszka uczyla sie ignorowac to i pozostawac na siad - oczywiscie w mojej bezposredniej bliskosci, asekurowana smycza, dziewczyny za chwile zmeczyly sie bieganiem i odeszly, a ja mam nastepny etap pracy za soba:-))), dziekuje, Grzes!
Wiadomosc dla Marysi - masz zapchana skrzynke, nie moge odpowiedziec.
- 2004-06-19 18:29:56
Mozesz dziewczynke poprosic, zeby przyszla bez pieska poobserwowac Wasza prace i pozniej sprobowac tak cwiczyc ze swoim ;)
P.S.
Porzadki w skrzynce zrobione :), przepraszam
- 2004-06-19 21:58:14
Pozwole sobie tu dopisac dzisiejsze nasze spotkanko z Zosia i Raszka :-))
No wiec - Raszka jest tak skupiona na Panci, az milo!!!
Gdy podeszlismy z moim Tata do laczki, na ktorej cwiczyly nasze kochane Forumowiczki :-) Raszka byla tak zajeta, ze zauwazyla nas dopiero w czasie przerwy-i na "przywitaj" dostalam buziaka :D
Po chwili powitania Zosia zawolala malutka - ta momentalnie popedzila do Panci nie zwazajac na to, ze jeszcze ja glaskalam :-)
Wyciaganie aportu z torby-futeralu na kamere rowniez nie jest zbyt trudnym wyzwaniem dla naszej Gwiazdy! Co prawda w pierwszej chwili postanowila sprawdzic, czy aby zabawka nie schowala sie kolo torby, ale po "wyrazistym" wrzuceniu aportu do srodka wylonila sie mordka z rzadanym przedmiotem.
Nastepnie Malutka zostala przytrzymana, aby Zosia mogla oddalic sie od niej o ok. 50 m . Ja mialam za zadanie przejsc miedzy szczeniakiem a Pancia, podczas wolania Raszki - byly 2 proby - za pierwszym razem nie zdazylam :] za drugim - tez :] - tym razem Raszka wpadla w moje nogi - ale nic to - pobiegla do Zosi :D (ja sie chyba bardziej przejelam niz ona :-) )
Bylo nas dzisiaj (oprocz Raszki i Zosi)6 osob, co przydalo sie do "przyzwyczajania" (w cudzyslowie, bo po prostu nie bylo zadnych problemow)-> chodzilismy w kolo Zosi i Raszki po czym podeszlismy bardzo blisko do nich - psinka miala za zadanie olac nas i skupic sie jedynie na Panci, z czego wywiazala sie bezblednie :-)))
Na zakonczenie byla krotka lekcja wchodzenie do samochodu + zostawanie na tylnym siedzeniu. Ze wchodzeniem byl jeden malutki problem z wgramoleniem sie do wewnatrz auta, natomiast z wejsciem na siedzenie nie bylo zadnych klopotow. Zostawanie, jak to zostawanie, jak dokola sie tyle dzieke...ciezko, ale "Damy rade!" ;-)
Przepraszam, ze sie tak rozpisalam, ale mam nadzieje, ze wiernie opowiedzialam dzisiejsze spotkanie, za ktore serdecznie Zosiu dziekuje :-)
- 2004-06-20 23:04:43
Zosiu,jezeli masz ze znajoma problem to nie latwiej "prosto z mostu" nawet niedelikatnie. Po co obwijac w bawelne.Jak szkole Blable a ktos idacy ze mna dopusci swojego psa aby jej nawet nieumyslnie przeszkodzil to wybucham,mowie w czym rzecz i dalej moge szkolic ;)
Pozdrawiam anka
PS.Mam nadzieje,ze wpadniesz z Raszka spotkac Blable w cudzym dla Raszki mieszkaniu-u mnie dla Raszki cos nowego...skory dzicze na podlodze.
- 2004-06-21 11:21:54
Zaproszenie do wspolpracy przy tresurze jest swietnym pomyslem - albo przyjmie i bedziesz miala jakas pomoc, a jesli sie jej to nie spodoba to zacznie tego unikac - a przeciez o to chodzi :)