Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

20 czerwca 2004, godzina 09:09

Tym razem o tym co stwarza problemy. Musze bardzo czesto zmieniac trasy spacerowe - Raszka za latwo przyjmuje za regule cos, co nastapi w takiej samej sytuacji i czasie.  A wiec, jesli po dwoch przejsciach ta sama trasa, zmieniam  nasza droge - Raszka probuje ciagnac na trase juz znana. Zanim nastapi skojarzenie, ze jedyna sluszna opcja jest podazanie tam gdzie ja ide, a nie tam, gdzie szlo sie wczoraj i przedwczoraj - uplynie troche czasu. Problemem jest, ze nie zawsze prawidlowo odczytuje sygnal o szukaniu toalety. Zapomnialam - przyznaje - z jak niesamowita intensywnoscia pracuja nerki szczeniaka. 

Ale to umilowanie regul spacerowych moze byc przydatne - teraz wlasnie pora by uczyc siedzenia w korytarzu przed wyjsciem, przed drzwiam, i przed wejsciem na jezdnie.

Rano musze sprawic Raszce niespodzianke - po pierwszym spacerze jest sniadanie, konczac pierwszy spacer Raszka chce biec jak najszybciej do domu, bo micha bedzie. Wiec trudno - wrocimy do domu, wyjdziemy jeszcze raz bez michy, micha bedzie za trzecim powrotem.

Problemem jest tez, ze patrzac na nia pamietam jej dalekiego krewnego Kolibra juz uksztaltowanego, doroslego,  aportujacego x niewiarygodna pasja - ale to wszystko sa moje problemy, nie psa.

Na pewno psim problemem jest w znalezc jakies niezmienne reguly w tym szalenie trudnym dla zwierzecia  swiecie czlowieka, zapamietac, co przynosi korzysc, co nie, jakie zachowania sa akceptowane, jakie nie.  Ciezka prace wykonuje szczenie w pierwszym miesiacu pod dachem czlowieka! Bo uczy sie caly czas. A jesli my w tym procesie nie uczestniczymy - szczeniak uczy sie, ze nie ma ograniczen. A potem mija  6, 7, 8 miesiecy czy rok i kolce zaklada sie na szyje.. Mam andzieje, ze nam taki czarny scenariusz nie grozi..

I dziekuje tu bardzo wszystkim, ktorzy wczoraj pomogli mi nauczyc szczeniaka, ze ma siedziec spokojnie gdy ludzie tworza wrecz tlum nachodzac ze wszystkich stron, i  ze mozna isc w grupie ludzi nie lapiac nikogo za nogawki...

Dyskusja