Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

10 lipca 2004, godzina 10:21

Uklony dla wszystkich forumowiczy startujacych w Warszawie! My dzis zaliczalysmy kolejny slad - byl juz pojedynczy,  okolo 80 krokow z dwoma lukami - luki wynikly z koniecznosci, inaczej deptacz musialby wejsc w pole ostow. Slad wydeptany przez wlascicielke Beryla. Ucieszylam sie z bardzo chetnego podjecia sladu, choc nad prawidlowym wybraniem kierunku popracujemy. Bardzo mila niespodzianka bylo zauwazenie obcej butelki plastikowej lezacej o krok od sladu - suczka oderwala sie od sladu, pomerdala ogonkiem i sama zrezygnowala z podjecia takiej zabawki i wrocila do pracy na sladzie. Na ostrym luku troche sie zgubila - ale moja rola ograniczyla sie wylacznie do stania nieruchomo, po chwili aktywnego poszukiwania Raszka slad odnalazla, a dalej bylo prosto i latwo.

Z zabawnosci - Raszka ma w tej chwili okolo 42 cm. Gdy siedze w fotelu - porecz fotela na wysokosci 50 cm - Raszka odbija sie z miejsca czterema lapami, frunie nad porecza i laduje na moich kolanach. Mnie to nie przeszkadza, obcych tak nie zaszczyca.

Nie dalo sie ogladac razem z nia kasety, na ktorej nagralam sesje szkoleniowa...Raszka zdumiona i wyraznie nie potrafiaca sobie poradzic z sytuacja to zagladala za telewizor, to patrzyla na mnie,to  siadala przed ekranem sluchajac z napieciem mojego glosu i wydawanych komend -naprawde za trudna dla niej sytuacja. Wiec cieszac sie z wrazliwosci i koncentracji na moim glosie (normalnie na programy czy filmy Raszka nie reaguje), postanowilam kasete zobaczyc u znajomych - bez Raszki... 

Dyskusja