Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

15 lipca 2004, godzina 09:55

Raszka powoli przestaje byc szczeniakiem w domu - zaczyna byc psim podrostkiem. Ma 3 miesiace i tydzien - najwyzszy czas usystematyzowac z nia prace. Dzis kupujemy dwa zeszyty - do odnotowywania treningu  w pracy wechowej i do treningu posluszenstwa, codzienny plan i bez oszukiwania samej siebie odnotowana realizacja.

Serdecznie polecam wszystkim, ktorzy psy maja lub miec beda - wynotowac, jakie zachowania sa nam najbardziej na co dzien potrzebne. I zrobic plan, jak to osiagnac.Mam juz, co bardzo wygodne, siadanie Raszki przed drzwiami gdy ja sie ubieram, mam siadanie za drzwiami gdy zamykam drzwi na klucz. Mam idealna jazde w samochodzie, takze z drugim obcym psem. Teraz ze spraw domowych ucze Raszke czekac na siedzaco, gdy ktos puka do drzwi i wchodzi do mieszkania.

To wszystko jest proste do osiagniecia ze szczeniakiem, szczeniak przyjmuje powtarzalne rytualy domowe jako niezbywalna regule postepowania, podobnie jak niekarmienie przy stole od pierwszego dnia - nie trzeba potem takiego psa oduczac od zebraniny, psu nawet nie przyjdzie do glowy, ze mozliwe jest uzyskanie czegos od jedzacych ludzi.

Owszem, zawsze cos sie przegapi -  juz musze odkrecic u Raszki za szybki powrot do domu po pierwszym spacerze porannym - ona wie, ze czeka na nia miska, wiec probuje ciagnac mnie do domu ze wszystkich sil. No to uczymy sie wlasnie w tej sytuacji isc powoli, zawracac, siedziec przed brama, zawracac jeszcze raz..

Pamietacie na pewno Malego Ksiecia, pamietacie, co moze stac sie, gdyby nie wyrywac malych baobabow??? Wychowywanie szczeniaka to wlasnie pilnowanie, aby jakies niepozadane zachowanie nie utrwalilo sie, nie wyroslo na prawdziwy problem.

Raszka, jak na psiego podrostka przystalo, zaczyna pokazywac swoje checi i niecheci - nie jest juz przepelniona entuzjazmem wobec calego swiata.  To pora pierwszych buntow, warkniec, protestow. I przez to trzeba szczeniaka przeprowadzic, okazujac, ze tylko postepowanie takie, jakiego ja wymagam, oplaca sie nam obu.

Dziekuje wszystkim, ktorzy tu czesto zagladali - teraz zapisy beda rzadsze, bo i praca jest bardzo zmudna w tym okresie - nic nowego, tylko powtarzanie ciagle w nowych sytuacjach pozornie utrwalonych reakcji. I jesli trzeba wprowadzic jakies nowe zachowanie - od razu trzeba  wyegzekwowac je tak, jak powinno wygladac u doroslego psa. Nie ma zmiluj, czego nie dopilnujemy u malucha, to na pewno dokuczy u doroslego psa. Gdybym raz pozwolila Raszce nie siedziec, gdy zamykam drzwi  - przeciez wyrywajacego sie do wyjscia szczeniaka  mozna utrzymac na sile - nauczylabym ja, ze szarpanie sie na smyczy jest korzystne, zbliza ja do celu. O, nie ma tak dobrze,  ona juz teraz musi wiedziec, ze tylko spokojne siedzenie na klatce schodowej i spokojne schodzenie ze schodow jest przepustka na spacer, ZE INACZEJ PO PROSTU SIE NIE DA 

Polecam wszystkim - zakladamy zeszyty treningowe od dzis, wypisujemy problemy,  i notujemy kazdy nawet najmniejszy krok zblizajacy nas do sukcesu. 

 Raszka nie musi byc idealnym psem,  supertropicielem ani supergwiazda pokazowa. Ja tez nie jestem idealnym trenerem na pewno.  Ale na pewno Raszka musi byc nieklopotliwym dla otoczenia psem w miescie - bo nie ma mamy posiadlosci ogrodzonej 5-metrowym murem i znowu nie wygralam nic w totka  (hej, a moze ktos postawi totka dla Raszki i sprezentuje jej wlasny ogrod 50-hektarowy???)...  Nieklopotliwy pies w miescie to plan minimum, realny dla Raszki, i dla kazdego forumowego psa. Jesli moje zapiski pomoga Wam wychowac psa nieklopotliwego i dla Was i dla otoczenia - to ten blog spelnil swoje xadanie. 

Dyskusja

- 2004-07-15 11:41:17
Zosiu, ten blog jest po prostu nieocenionym zrodlem wiedzy!
Mimo, ze tyczy sie szczeniaka, a moja sunka ma 5 lat, to itak niektore moje zachowania zmienilam, "zkopiowalam" obserwujac Ciebie i czytajac tutejsze relacje.
Wiem, ze nie mozemy wymagac od Ciebie pisania non stop, przeciez blog nie moze powstawac kosztem Raszki, ale mam nadzieje, ze kolejne problemy i ich rozwiazanie bedziesz podawac ''na cieplo'' ;-)
Co do totka - oni ciagle sie myla...jeszcze nie trafili w losowaniach tych samych liczb, co ja - moze maja za stare maszyny losujace... ;-)
- 2004-07-15 14:49:56
Zosiu ten blog to dla mnie skarbnica wiedzy! Musisz go kiedys wydac jako ksiazkę! Namówie wszystkich hodowców zeby byla to lektura obowiązkowa załączana do każdego szczeniaka!
A moze uda sie blog wydac w wersji dla użytkowników - www.owczarek pl z logo?