Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

23 lipca 2004, godzina 08:35

Nie chcialabym, aby milosnicy ON-kow nabrali przekonania, ze piszac historie Raszki chce sprawic, aby malinois staly sie popularne, co gorsze - modne. Bo taka fajna Raszka.

Otoz nie - malinois, przypominam na wszelki wypadek - to rasa trudna. Znacznie trudniejsza niz ON-ki. Moge to napisac, bo mialam przez lata ON-ki, mam drugiego malinois. Bardzo latwo o blad w szkoleniu malinois, poniewaz te psy zapamietuja dokladniej pewne sytuacje i jesli odczytaja nasze intencje nieprawidlowo - beda klopoty. Konkretny przyklad - malinois Koliber byl szkolony do IPO. Mial IPO II. Wystarczylo mu raz przekazac, ze nalezy szczekac na faceta stojacego w kryjowce, aby uznal za swoj psi obowiazek oszczekiwanie kazdego czlowieka stojacego w klasycznej postaci pozoranta, czyli nieruchomo, lekko napietego  - i to oszczekiwanie bez komendy. Przeciez podczas rewiru w IPO nie wydaje sie komendy na oszczekiwanie, celem cwiczenia jest, by pies szczekal bez komendy, w dystansie od przewodnika... U Kolibra nie bylo skojarzenia - oszczekujemy samodzielnie wykrytego w namiocie czlowieka z rekawem, tylko zbudowalo sie skojarzenie - oszczekujemy zawsze i wszedzie samodzielnie wykrytego znieruchomialego czlowieka, ojej.

Niewiele byloby trzeba, aby Raszka stala sie psem nieznosnym, goniacym ptaki w parku, szczekajacym na rowerzystow, bawiace sie pilka dzieci,  ujadajacym, gdy ktos idzie na schodach, ze zdecydowanym przerostem nieufnosci w kazdej nowej sytuacji, rozdraznienie malinois to piec minut roboty. Ale potem przez piec lat nie da sie odkrecic niedobrych skojarzen.

Dlatego dzis w parku byla kolejna sesja szkoleniowa pt dziecko i pies. Opowie to  Gosia, ktorej 9-letnia coreczka Magda (poznana przez psa w parku pierwszy raz) i chowala sie, i wchodzila chwilami w role przewodnika Raszki, i wydawala jej polecenia i rzucala zabawke.

Nie jest wazne, ze niektore polecenia dziecka wydawane byly inaczej - wazne, aby Raszka nauczyla sie byc idealnym, delikatnym  psem wobec dzieci.

Pytano mnie kiedys, czemu ryzykuje w okresie tuz po szczepieniu kontakty mojego szczeniaka z otoczeniem. Mysle, ze moglam zaufac weterynarzowi twierdzacemu, ze po obecnych szczepionkach kwarantanna nie jest konieczna - a w razie czego, nawet z parwo mozna psa wyleczyc. Z braku socjalizacji w okresie szczeniectwa wyleczyc psa sie nie da.

Licze na reportaz Gosi pt Dziecko i pies - pozwalajcie, by dzieci przyjaciol, znajomych, sasiadow zaglaskiwaly Wasze szczeniaki, o ile oczywiscie rodzice nie maja nic przeciwko temu.

Prace na sladach przerywamy na dwa dni - Raszka zaczela kombinowac, ze pozorant, to bedzie za jakims drzewem na pewno. No to bedzie miala niespodzianke - pozoranta lezacego w zaglebieniu lub w troche wyzszej trawie, zmienimy teren tropienia, Park Jordana zostanie  na socjalizacje i posluszenstwo....

 

 

 

Dyskusja

- 2004-07-23 11:00:10
Anka, wszystkiego sie nie uniknie, mnie tez sie wlos zjezyl przed chwila - bylysmy gotowe do wyjscia, Raszka juz na smyczy siedziala przed drzwiami, zadzwonil telefon, odruchowo powiedzialam - poczekaj, jednoczesnie wrocilam do telefonu, nie puszczajac smyczy, czyli Raszka dostala polecenie = czekaj, nie ruszaj sie z miejsca, z jednoczesna przeciwna wskazowka = lekkie pociagniecie smycza, czyli nadanie kierunku za mna... Chyba zmienie czekaj na wait, nie bede szczeniaka wprowadzac w blad, mowiac po polsku jak do czlowieka rozumiejacego znaczenie slow. Chyba w nowym poradniku zamieszcze katalog najczestszych naszych bledow - licze na Wasza pomoc -Anku, otworz nowy temat w dziale wychowanie pt - co robilam zle - i daj pare przykladow, za Toba pojda inni, to bedzie naprawde cenne do zamieszczenia w poradniku...
- 2004-07-23 12:52:14
Anka - swieta prawda.
Taka szczegolowa "receptura" wychowania psiaka pomoze przy kazdym szczeniaku, nie zaleznie od rasy.
Pisalam juz wielokrotnie, ze w Raszce widac wprawna i doswiadczona reke w wychowaniu, trzymajaca ster tego wilkiego temperamentu, jakim obdarzona jest sunka.
I po jej zachowaniu widac, ze wystarczyloby nie miec pomyslu co zrobic w jakiejs sytuacji - ona by to od razu wykorzystala. Jak pisal mazi - Zosia ma zawsze jakis plan awaryjny, nie ma takiej sytuacji, z jakiejby nie potrafila wybrnac.
- 2004-07-23 15:09:38
To ja z innej beczki, a co jeśli nasz szczeniak mimo zabierania go przez cały okres kwarantanny w ciekawe miejsca gdzie mógł spotkać ciekawych ludzi nie ma ochoty na bliższe zaznajamianie się z obcymi a tym bardziej z dziećmi ???
Jak w takiej sytuacji pozwalać na zagłaskiwanie ???
- 2004-07-23 15:23:09
To trzeba sprawic aby chetni byli atrakcyjni dla szczeniaka - sposoby to wspolny spacer najpierw, potem zabawa i oczywiscie dokarmianie.
- 2004-07-23 23:48:37
Dzisiejszy dzień był takze wazny dla mnie. Staram sie by córka miała wpajane dobre zachowanie, opieke i zabawe z psem. Takie mądre, nie tylko spontaniczne. Czasem jednak jak to dziecko, robi "swoje ulepszenia-udogodnienia". Dzieki uwagom Zosi,zrozumiała ze czasem jest nie tak i obiecała, że bedzie się starac pracować lepiej. Zapaliła sie na ślady, wiec jutro wyruszymy na nasze zaprzyjaźnione boisko. Tam też sa krzaczki wokół no i trawska długaśne - mozna sie schować. Zobaczymy jak sobie poradzimy.
A co do tematu o błedach to ja zacznę jak nie ma odważnych - a co przyznam się ......