Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

9 sierpnia 2004, godzina 10:33

Wprawdzie dzis sladami nie mozemy sie pochwalic, bo Raszka pracowala bardzo malo skupiona, ale za to demonstrowala ladne reagowanie na polecenia w obecnosci nowo poznanego szczeniaka - niemal rowiesnika, no i w zasadzie przez dwie godziny miala cos do roboty, dopiero pod koniec drugiej godziny zaczela padac na nosek.

Za to, mam nadzieje, przekonalysmy kolejna wlascicielke psa do treningu od szczeniaka - i do pracy wechowej od szczeniaka, bez wykladania zarcia na sladzie!! Jej niemal 4-miesieczny rotty, bardzo ladnie zapowiadajacy sie na dobrze pracujacego, zrownowazonego psa, po kilku przeprowadzeniach przez sciezke sladu - podjal  pierwszy w swoim zyciu  potrojny slad bardzo zaprzyjaznionej osoby i wypracowal z duzym zainteresowaniem, uradowany bardzo pozorantem - Mackiem - na koncu.

Tropimy bez zarcia - to haslo blogu i Forum Owczarka - co Wy na to?

 

Dyskusja

- 2004-08-09 14:55:52
A ja bym rozszerzyla! Praca wechowa - bez żarcia! Lepiej zapobiegac niz leczyc!
- 2004-08-09 23:13:26
No, chyba nie wszyscy...
- 2004-08-10 09:19:39
Ana, haslo to nie przymus:-))) Tylko wyrazniejsza propozycja:-)))
A przy okazji - jak Ty uczysz psa tropienia?
- 2004-08-10 17:56:56
Ja ucze wlasnie na smakolyki. Po prostu zalezy mi na jak najwyzszej punktacji na zawodach IPO:-)
- 2004-08-12 20:55:19
Ana, do IPO tez mozna uczyc bez smakolykow. I miec wysoka punktacje. Slad IPO jest dziecinnie latwy i krotki...
- 2004-08-12 21:18:24
Mozliwe, nie bede sie sprzeczac... Wiesz jednak jaki jest regulamin IPO: precyzja, dokladnosc. Ja wiem, ze nie jest to prawdziwe tropienie i ze nie jest to naturalne dla psa. Jednak nie zalezy mi na posiadaniu psa, ktorego umiejetnosci moga byc wykorzystane w praktyce, ale na psie, z ktorym mialabym szanse dojsc daleko na zawodach IPO. Uwazam, ze taka precyzje, spokoj na sladzie dokladnosc, najlepiej da sie uzyskac uczac na smakolyki. Moze kiedys zmieni sie tropienie w regulaminie IPO na bardziej uzytkowe... albo zobacze psa uczonego bez smakolykow trapiacego na 100 pkt w IPO... na razie zostane przy swoim.
Pozdrawiam,
Anka
- 2004-08-30 20:29:40
Smakolyki czy brak smakolykow nie znaczy, ze czlowiek potrafi nauczyc psa zeby dla niego tropil. Zofia rozumie slady wiec umie wytlumaczyc szczeniakowi, ze chodzi o tropienie. Psy umieja naturalnie tropic ale jeden pies (nawet z tej samej rasy) moze byc naturalnie o wiele lepszy od drugiego. Slad IPO3 jest wystarczajaco latwy (bo krotki) nawet dla slabego psa tropiacego. Jezeli sie nie rozumie tropienia, wcale nie jest latwo psu wytlumaczyc ze ma isc po sladzie a nie isc gornym wiatrem, wiekszosc psow bedzie sie starala pojsc gornym wiatrem. Jezeli sie szuka naturalnego psa tropiacego i na dlugi dystans trzeba spojrzec na rase Bloodhound.
Uzycie smakolykow ulatwia obnizenie psiego nosa w poczatkowej fazie uczenia sladu IPO ale... w dalszej nauce sladu IPO smakolyki wcale nie sa wazne, pies uczony jest precyzji, nie schodzenia ze sladu, uwazania na kazdy zakret, i trzymania nosa bardzo nisko przy ziemi. Wlasnie to czyni slad IPO nienaturalny a nie uzycie smakolykow. Sporo ludzi w sporcie IPO nie rozumie tropienia i mysli, ze pies nauczy sie tropic jedzac parowki z odciskow butow i potem sie dziwi ze pies zawalil slad IPO na zawodach. Pies naturalnie tropiacy nie ma tak nienaturalnej precyzji wiec taki pies nie jest w stanie zdobyc wysokich punktow na sladzie IPO... moze teraz ludzie zrozumieja czemu styl tropienia w IPO jest tak nienaturalny i smakolyki nie maja nic z tym wspolnego.