Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

12 sierpnia 2004, godzina 20:56

Maly trening przed Rzeszowem - mamy tam weszyc w poludnie, mozemy i tu. Wprawdzie nie w poludnie, ale po poludniu, ale i tak duchota i ponad 25 stopni w cieniu. Zero wiatru. Ulozony zostal obcy krociutenki techniczny slad - pierwsze zalamanie bylo zlosliwie trzy metry od zaczecia, zeby sie panna nie rozpedzala - zostalo wypracowane super. Nastepne zalamanie sprawilo nieco klopotow- ale slad byl aktywnie poszukiwany i zostal wypracowany do konca.. Tym razem na koncu byl przedmiot, nie czlowiek. 

Chyba moja ptaszka zaczyna sie rozsmaczac w takiej pracy.

A co do innych ptaszkow i rozmaitych fruwajacych stworkow - w Krakowie pojawily sie w wielkich ilosciach kwiczoly,  zdecydowanie ubylo kosow. W Parku Jordana sa siwe wrony z ..bialymi lotkami, pierwszy raz widzialam takie wrony. I kowalika spacerujacego po pniu debu tez pierwszy raz. Inwazja biedronek niesamowita.. "Boza krowko, lec do nieba, przynies mi kawalek chleba" - jest ich wszedzie tyle, ze nawet niebianska piekarnia nie nadazylaby z robota.

 

Dyskusja