Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

13 sierpnia 2004, godzina 07:49

Ja juz chyba miejsce w wariatkowie mam przez sasiadow zagwarantowane.. Od rana leje okropnie, a ja wczoraj zakropilam Raszce frontilne, po ktorym nie powinna zmoknac do skory!!!  A tu rano fizjologia sie upomina - musimy wyjsc!

 Naszykowalam jej miske z zarciem - zeby gnala z powrotem do domu. Zapielam ciasniej obroze i pod obroze wsunelam podwojna plastikowa plachte (niebieski gruby worek na smieci) - akurat przykryl jej plecy. Raszka naprawde zaimponowala mi - raz zaufaniem do tego co z nia robie, dwa brakiem silnej reakcji na nowe niebolesne, choc dziwnie szeleszczace bodzce. Probowala  pare razy szarpac zebami, lecz wystarczylo spokojne - zostaw - w dwie minuty zalatwila za blokiem co trzeba (za blokiem jest chwastowisko, nie trawnik) - galopem do domku na sniadanko!!! Wrocila z suchutenkim grzbietem, a sasiedzi tylko popatrywali to na nia, to na mnie "Niebieska pelerynka dla psa - ta baba to juz ma zupelnie zle w glowie" to bedzie najlagodniejszy z komentarzy...

A ja juz wiem, ze Raszke da sie kiedys przebierac za diabelka lub aniolka!!!

 

Dyskusja

- 2004-08-13 09:04:26
No to zebys miala tego psychiatre blizej - Raszka nudzi sie, bo leje, to zaczynamy dla rozrywki uczyc ja, ze jej aport odbieram zebami. Zaczelam od ukochanej zabawki Raszki i na razie mam pelno w gebie klaczkow z tego jej pluszaka. Ale udalo sie - potem rzucilam jej zebawke tez ruchem glowy - wypuszczajac z zebow. Sasiedzi tego nie widza, Ty mozesz sobie wyobrazic.
Ona moze byc pierwszym aniolkiem z ogonem!!! Nawroconym aniolkiem...
O, zaraz zabierzemy i wyrzucimy zebami latajacy talerz, ale mala sie zdziwi!
- 2004-08-13 09:40:18
eeee, sąsiadami nie ma się co przejmować. A ja już oczyma wyobraźnie widzę Raszeńkę przebraną za diabełka... Te migające rogi koło uszu :) Poprosze o zdjęcie!
A poza tym musze pogratulowac wyobraźni. Ja bym nigdy nie wpadła, że mozna psa czymś okryć. Pewnie bym wyszła z Cziką na deszcz, ta by zmokła, ja bym psioczyła na pogodę i poszła kupić kolejny frontline. A propos: wczoraj założyłam Czice nowiutką obroże przeciwkleszczową Preventic a właśnie zaczęło padać :(