Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

26 sierpnia 2004, godzina 10:56

Pora zakonczyc blog o wychowywaniu szczeniaka - Raszka powoli szczeniakiem byc przestaje. Praca z nia nie jest zakonczona, to wszystko co robilam do tej pory  to tylko poczatki. Raszka na razie wie jedno na pewno - wspolpraca ze mna przynosi jej korzysci. I to jest dopiero wykop pod fundamenty... Zanim postawimy sobie piekny dom wzajemnego poznania, wzajemnego zrozumienia, pelnego zaufania, uplynie wiele czasu.

Mialam opiekuncza, spokojna,  chlodna w wyrazaniu uczuc suke ON-ke Luske, odbieralysmy doskonale wzajemne sygnaly. Mialam najtrudniejszego OB Kolibra, ktorzy diabelski temperament i nieustanna gotowosc do buntu  rekompensowal nieustanna gotowoscia pracy, goracymi uczuciami i wielkodusznoscia wobec tego co male i slabe lub juz pokonane.  To byl krolewski pies.

Nie wiem co bede mogla napisac za kilka lat o Raszce. Znamy sie dopiero trzy miesiace. Nie jest kopia ani Luski ani Kolibra - i bardzo dobrze. Niektorzy z przyjaciol twierdza, ze patrze na nia zbyt krytycznie, ze oczekuje zbyt wiele, a Raszka nie jest ani aniolem jak Luska, ani diablem jak Koliber - jest zwyczajnym milym, towarzyskim, chetnym  do zabawy szczeniakiem. 

Jola namawia mnie na przyspieszenie pisania poradnika - postaram sie, daje slowo.

Dziekuje wszystkim za komentarze, analizowalam je starannie, choc czesto odpowiadalam natychmiast impulsywnie i bez namyslu, jak na belga przystalo. 

Chetnym z Krakowa i nie tylko - Grzes swiadkiem - w kazdej chwili moge zademonstrowac moje metody pracy. Do zobaczenia w terenie, na sladach i na spacerowych laczkach. Za kilka dni wyjezdzam z Krakowa i nie bede miala dostepu do internetu - ale wroce najdalej w polowie pazdziernika.

Dyskusja

- 2004-08-26 12:00:04
Zosiu nie powiem żeby to była dobra wiadomość. Przyzwyczaiłam się do doniesień o Raszce. Codziennie (oczywiście jak miałam dostęp do kmputera) po kilka razy zaglądałam do blogu żeby sprawdzić czy się nie pojawił jakiś nowy wpis. Dziś po blisko tygodniowej ucieszyłam się że się coś nowego pojawiło, a tu proszę taka niespodzianka. Muszę przyznać że zrobiło mi się piekielnie smutno.
A swoją drogą Zosiu podejrzewam, że bardzo wiele osób by z wielkim zdziwieniem popatrzyło na ciebie mówiącą o pięciomiesięcznej suce, że przestaje być szczeniakiem.
- 2004-08-26 15:09:19
Zgadzam się z Anką - Raszka będzie chyba jeszcze długo szczeniakiem. Dziękujemy Ci za blog, ze zechciałas podzielić sie z nami swoją wiedzą i radami... Są one naprawde cenne i warto je pomnożyć! Szkoda że to juz koniec blogu - ale wszak nie koniec nauki Raszki! Domagamy sie nowego blogu o wychowaniu Młodzika! :)) Pozdrawiam.
- 2004-08-27 15:31:04
Ojej...dopiero w pazdzierniku sie zobaczymy... :-(((
Ale za to bedzie ciekawe porownanie, po dluzszym okresie niewidzenia Raszki - z naszej - i moze naszych psiakow - z Twojej strony ;-)
Ja tez sie ucieszylam, ze znow cos sie pojawilo w blogu - tu Pora zakonczyc blog o wychowywaniu szczeniaka(...)
W kazdym razie dziekujemy Zosiu za zapiski z Waszej wspolnej pracy - JESTES WIELKA!! - dzielac sie tak bezinteresownie swoja wiedza i pomagajac wszystkim nowoupieczonym (i nie tylko) wlascicielom psow.
Juz sie doczekac nie moge, kiedy ten poradnik zostanie wydany.
I przylaczam sie do sugestii przedmowcow - moze teraz blog "Mlodziak w domu"??? Chciaz tak w wolnych chwilach cos skrobnij dla nas ;-)
Pozdrawiam goraco i milego wyjazdu!!!
- 2004-09-03 13:27:14
Dopiero teraz przyłączam sie do podziekowań za blog i film o Raszce. Na pewno bedzie mi łatwiej wychować następnego szczeniaka. Mam jednak nadzieję, ze to nie koniec i niedługo będę mogła przeczytac "Raszkę" w wersji ksiązkowej!
- 2004-09-03 19:44:53
nic nie trwa wiecznie, szczenięce lata (a raczej miesiące) Raszki również się kończą.
Zachęcam jednak do podrzucenia na blog co ciekawszych informacji o Raszce. Wszyscy na tym korzystają, chętnie komentują, wszyscy zdążyli pokochać Raszkę :-)