Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

28 października 2004, godzina 07:45

Dawno nas tu nie bylo - sprobowalam napiszac cos nowego o wychowywaniu szczeniaka, aby i troche teorii, i historie autentyczne, i filmik - jak sie udalo, ocenicie wkrotce. Nie mialam wtedy czasu na pisanie w blogu i lekki klawiaturowstret.

W zyciu Raszki zaszla powazna zmiana - odszedl dziadunio Beryl. Zmienila sie bardzo po jego odejsciu - moga to byc zmiany zwiazane z jej dojrzewaniem, przypadkowo wspolistniejace w czasie. Ale na pewno pamieta go. Nie niepokoila sie, gdy nie wrocil do domu - wyjezdzal na wakacje bez niej i wracal.

Ale gdy zostala przypadkowo przywolana sygnalem uzywanym do przywolania Beryla - nieprawdopodobnie podniecona szukala go, to nie byl dla niej sygnal aby sama wrocila - ale sygnal zapowiadajacy pojawienie sie psa-opiekuna. Wyraznie wlasnymi sygnalami glosowymi usilowala nawiazac z nim kontakt, biegala wypatrujac.

Nadal z nadzieja biegnie w strone kazdego duzego ON-a, wrocila do nawyku ssania pluszowej zabawki - pocieszycielki. Psychicznie chyba dopiero teraz weszla w okres rozumienia, ze swiat nie jest tak bezpieczny i przyjazny, jak to sie wydaje szczeniakowi - zdarzylo jej sie przestraszyc czegos, co zobaczyla pierwszy raz. 

Pogoda jest paskudna, mgla i mokro, spacer skrocony, wiec dzis w domu uczymy sie aportowania kosci. Calkiem niezle to wychodzi...

Dyskusja

- 2004-10-28 08:16:15
Oczywiscie, w trakcie jedzenia Raszka ma mi zaaportowac surowa obgryzana wlasnie kosc, to ze odda, to za malo, ja chce, zeby przyniosla do kuchni, usiadla z koscia w zebach i tryzmala kosc widzac w mojej rece mieso tak dlugo, az odbiore, taka juz jestem sadystka:-))
- 2004-10-28 09:37:34
Super sprawa z ta koscia, Amur pewnie po wyrzuceniu przeze mnie kosci, podjal by ja i cichaczem umnknal na swoj kocyk. Nigdy nie cwiczylismy aportowania jedzenia, ale sprobujemy. Czy tylko u mnie czcionka w blogu jest taka drobniutenka?
- 2004-10-28 09:46:40
ano sadystka :-) powodzenia. :-) a pozniej aportowanie ochlapu duzego mieska, pozniej kielbasy i sadyzm w czystej postaci sie rozwija .... ;-)))
Pelna podziwu
Maciachowa
- 2004-10-28 09:58:53
Niesamowite !! Moja ledwo nauczyła się przynosić zabawkę ale natychmiastowo oddaje siadając na określony sygnał. Natomiast nie umi usiąść i oddać za to oddaje i siada. Muszę spawdzić jak będzie z kością, do tej pory nie przyszło mi takie ćwiczenie do głowy. - jestem sadystką ;-)
Staram się powoli oddzielać od siebie dziewczyny. Obawiam się co będzie jak przyjdzie dzień kiedy Kora odejdzie. Już teraz na spacery chodzą oddzielnie, pozostaje młoda w kenelu a Kora na swoim miejscu a i tak młoda uwielbia spać z głową na legowisku Kory. Ale może na przykładzie Raszki lepiej do tego momętu przygotuje Viki.
- 2004-10-28 15:54:35
Maciachowa, Ty mi tu sadyzmu nie punktuj, Twoj OMC ON siedzial z kawalkiem kielbasy na nosie, czyz nie tak???? I na haslo podrzucal i zjadal???
Kto tu jest sadysta???
- 2004-10-29 00:26:06
Wzruszyła mnie Raszka swoim przywiązaniem do Beryla. Tak to Zosiu napisałaś, że popłynęły łzy wzruszenia.........................Każda przyjaźń jest piękna a psia niesamowita....
- 2004-10-31 18:57:24
Beryl i Raszka - jakos nie przyszło mi do głowy ze moze tak sie stac. I niech mi ktoś powie ze pies to tylko zwierze. Odnosze wrazenie że Raszka przeżywa w pewnym sensie stan depresyjny czy cos takiego. Moze to głopie ze tak pisze ale tak odczuwam - wygłaskaj ją ode mnie Zosiu...