Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

6 listopada 2004, godzina 15:28

Raszka konczy siedem miesiecy.

Zalety - idealna w domu, Zostaje bez niszczenia, w ciszy, w spokoju, potrafi bawic sie z goscmi lub warowac obojetnie. Zaczyna prawidlowo reagowac na dzwonek do drzwi i moje otwieranie komus drzwi - siedzi i patrzy. W ciszy i spokoju, ale to chyba bardziej peszy, niz gdyby sie darla. Idealna podczas podrozy samochodem, nie kaprysi, lakoma jak zloto.

Wady - w moich warunkach  zbyt silny instynkt terytorialny, pracujemy nad ograniczeniem reakcji gdy ktos pojawi sie tam, gdzie ja dluzej jestem.

Zadziwienia - czemu tak niewiele maliniakow uzywa sie do pilnowania waznych obiektow? I Koliber i Raszka i  jak mowili wlasciciele innych malinek, te inne takze - rewelacyjnie pamietaja raz poznany teren i samorzutnie, bez zadnego zkolenia sygnalizuja zmiany w otoczeniu. Nawet zmiany dla nas oczywiste. Raszka poznala kawalek parku, bawila sie tam czesto. Przyszla jesien, ogodzenie przedtem w lisciach - teraz stalo sie widoczne, bo liscie opadly. i widac jakies rupiecie za ogrodzeniem. I taka zmiana tez jest sygnalizowana. Przyklad drugi - ogrod na naszej trasie, zasadzono nowe krzaczki na trawniku. To tez jest sygnalizowane.

Wczoraj Raszka zaakceptowala w swoim samochodzie (maluchu) mlodego groenendaela - odwozilysmy  go kawalek -  jechaly na tylnym siedzeniu jak dwa anioly, rudy i czarny. Raszka jest bardzo zyczliwa do psow - mam nadzieje, ze to jej zostanie.

Musze sie wreszcie zmobilizowac i wrocic do pracy na sladach, choc zimno, mgliscie i w moim przypadku to juz tylko sztuka dla sztuki. Ale Raszka tak wyraznie okazuje, ze jej teskno za ta praca...Nie ma rady, tropimy w przyszlym tygodniu!  a na razie trzymamy za naszych, co w Poznaniu startuja w obedience. 

 

 

Dyskusja

- 2004-11-06 22:06:25
Ojej, ale ten czas leci... Pamietam jeszcze jak nam Zosiu pisałas o wyborze szczeniaka, a tu juz 7. miesieczna panna i juz zapewne pierwsza cieczka bedzie za niedługo :-) Oj, nieładnie Zosiu zaniedbywać slady, musisz koniecznie nadrobić ;-) Życze dalszych sukcesów!
- 2004-11-07 07:39:11
Stroz bez kontaktu z otoczeniem - to niby komu bedzie sygnalizowal zmiany w otoczeniu?
Ja widze maliniaka jako doskonalego psa patrolujacego teren razem z przewodnikiem - zasygnalizuje wszystko, co zmienilo sie od poprzedniego dnia.
Raszka zmiany mniej dziwne z jej punktu widzenia sygnalizuje zadarciem ogona, zjezeniem sie, ruchem glowy, uwaznym przyjrzeniem sie (dodatkowy wazon postawiony od wczoraj pod figurka za siatka), podejsciem, obwachaniem (dodatkowy worek ze smieciami np). Zmiany, ktore ja przestrasza - szczekaniem.
Dzis po raz drugi zakwitly jesienne kwiatki na krzaku na naszej trasie. Raszka spojrzala na krzak, podeszla obwachac. Ewidentnie chodzilo o kwiatki, nie o np zapach zostawiony przez innego psa, bo zaden pies na naszym osiedlu nie nasiusialby tak wysoko....Raszka wachala poszczegolne kwiatki - tak ze trzy, a pozostale juz zlekcewazyla. Rozwitly wczoraj chyba - ta trasa nie chodzilysmy przez dwa dni.