Psy 200x300

SZCZENIAK W DOMU - BLOG ZOFII MRZEWIŃSKIEJ

15 listopada 2004, godzina 08:11

Raszka jest podminowana, niespokojna. chodzi po mieszkaniu, obwachuje puste miejsca, popiskuje. Nie ma jak wytlumaczyc psu, ze wsrod ludzi zdarzaja sie przeprowadzki, zmiany miejsca zamieszkania, ze nie zawsze do konca zycia zostanie z wszystkimi, ktorych poznal jako szczenie.

Oczywiscie - ja bylam i jestem i ja z nia zostane, ale ona serdecznie zdazyla polubic i tych czlonkow rodziny, ktorzy  wczoraj "poszli na swoje".

Po Berylu zostal kaganiec - bardzo dobry, metalowy, ze skorzana nakladka. Zostal, bo chcialam dac jakiemus psu, o silnej, poteznej glowie -ale zauwazylam dopiero teraz , ze jeden z pretow jest pekniety, czyli kaganiec trzeba wyrzucic. Przy wynoszeniu roznych rzeczy podczas wczorajszej wyprowadzki  kaganiec sie zawieruszyl. Dzis Raszka wracajac do domu po porannym spacerze  nagle pociagnela mnie z calej sily na trawnik, poniewaz to bylo tak nietypowe zachowanie, powiedzialam - pokaz - i poluzowalam linke. Raszka podbiegla pochylila glowe - w trawie lezal kaganiec Beryla. Musial zahaczyc o cos, potem wypadl i lezal na trawie, a skorzana podkladka na pewno zachowala ten jedyny dla Raszki zpach.

Ech, jesienna nostalgia. 

Dyskusja

- 2004-11-15 12:42:24
Psy tak jak i ludzie przywiązują się do tych z którymi są nawet przez chwilę swojego życia. A przeciesz to już kolejna strata w ciągu zaledwie paru tygodni dla jeszcze małej Raszki. Podobno najlepszym lekiem na tęsknotę jest praca....
- 2004-11-15 14:32:16
ale mi sie smutno zrobilo :-(
Raszka jeszcze go pamieta, co zrobiliscie z kagancem?
- 2004-11-15 14:45:27
Znalazl sie ktos z sasiadow kto ma duzego psa i potrafi przylutowac ten pret. Ciesze sie bardzo, ze jeszcze jakiemus psu sie przyda. To byl bardzo porzadny czeski kaganiec. Raszka drugi raz przy nastepnym wyjsciu poszla w to samo miejsce i szukala, nie dawala sie odwolac, nie chciala wtracac do domu - pelny bunt jak nigdy - przeciez tam wg niej zostal Beryl.
- 2004-11-15 19:40:42
żal mi jej - cały świat sie suni obrócił do góry nogami .......... :(