Forum Owczarek.pl

Opieka => Zdrowie => Wątek zaczęty przez: Ciekawa w 17.02.2014 o 14:46

Tytuł: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 17.02.2014 o 14:46
Moja Febe (owczarek) ma czyraczycę w stadium zawansowanym, 2 lata temu miała mały guzek który zniknął po smarowaniu Tetra-Deltą, od grudnia 2013 ma straszne rzuty z ranami, pęka jej skóra, na razie opanowane na tyle że nie krwawią, dostała dwa zastrzyki ze sterydami ale wet zdecydowała, żeby ją nie narażać na powikłania po sterydach tylko ratować. Ma 4 lata dopiero  :(

Może ktoś ma do odsprzedania taniej lub podarowania lek Neoral w ilości 4 opakowania po 25 mg - jest to dawka najniższa obliczona na miesiąc podawania. Szukam po znajomych jakiegoś lekarza, bo to lek na receptę ale na razie bez skutku. Jak zwykle liczy sie czas...

Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: RobeK w 17.02.2014 o 20:17
"Ciekawa" - lek "NEORAL" jest lekiem immunosupresyjnym => tzn. stosowanym w leczeniu potransplantacyjnym = po przeszczepiennym narządów !
-   http://www.biedronkowo.info/index.php/leki-i-leczenie/leki-immunosupresyjne/systemowe-sandimmun-neoral.html
-   http://forum.niesmiertelni.pl/viewtopic.php?f=21&t=11346
I dlatego może być kłopot z jego "znalezieniem" ; a nie każdy dr Ci go przepisze bo musi mieć "podkładkę" w postaci Karty Info ze Szpitala ... :(

To lek, który powoduje obniżenie odporności organizmu aby organizm biorcy  nie potraktował przeszczepu jako intruza ale był "ślepy" na niego i przez to "pozwolił" mu (przeszcepowi) działać .

Masz PW !!!






RobeK2014-02-17 20:51:29
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 18.02.2014 o 08:18
Nie tylko, stosowany jest z powodzeniem w łuszczycy, zapaleniach skóry, cyklosporyna to jedyny lek w tej chwili który jakoś hamuje czyraczycę, ludzką również.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 18.02.2014 o 08:27

Masz rację, i nie ma problemu z receptą - wystawia lekarz weterynarii tyle, że pełnopłatnie.....
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: RobeK w 18.02.2014 o 18:01
A co z "TETRACYKLINĄ" - ???
Wiem, że dawniej był stosowany w takich przypadkach ..... (chociaż u ludzi, ale co to za różnica ... )
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: KrystynaMaria w 18.02.2014 o 21:09
Czyraczyca okołoodbytowa, to choroba o złożonej etiologii :(.
 Poczynając od nisko noszonego ogona(rasa itp), urazu(mechaniczny - np zranienie czyµś ostrym połknietym i wydalonym z kałem., nadmoernym wylizywaniem (psychika, infekcje)), zalegania wydzieliny gruczołów odbytowych(przyczyny anatomiczne, dietetyczne), podatnością  na infekcje miejscowe - bakteryjne/ grzybicze = owrzodzenia i....zaburzenia immunologiczne = wieksza podatność na infekcje.

 Z tego powodu, leczenie jest złożone :
- antybiotyki(oszerokim spektrum, przeciw beztlenowcom itp - wskazane posiewy), l. przeciwgrzybicze, immunosupresyjne, kremy/maści stosowane w AZT
  - leczenie dietetyczne - diety eliminacyjne, z hydrolizatem białek, bezglutenowe, ze środkami zmiękczającymi masy kałowe(rozpuszczalny błonnik)
  - leczenie higieniczne - mycie, smarowanie kremami  antybiotykowymi /posiew!/, przeciwuczuleniowymi, mycie np manusanem., osuszanie, stosowanie pudru dla dzieci(osuszanie, eliminowanie wilgoci)
 Leczenie chirurgiczne, może pomóc, ale niestety - b.często są nawroty, więc nie jest zalecane.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 19.02.2014 o 11:06
Mam dobre wieści Uśmiech, tacie udało załatwić na pierwszy rzut na receptę z refundacją, mój tata chorował na łuszczycę ale ma zaleczoną póki co, jednak udało się bo ma kartę w przychodni. Nastepną wykupimy pełnopłatną, bo musi być przerwa. Jak rany się nie zamkną to zwiększymy dawkę oczywiście w porozumieniu z wetem. Lek wzięliśmy Equoral bo większość leczy swoje ON-ki tym właśnie. Dziękuję wszystkim za maile i wsparcie, wszystkie porady i nadal proszę o jeszcze. Sama też będę dzielić się swoimi doświadczeniami.

Znalazłam taką stronkę i mam zamiar tam napisać bo leczy też czyraczycę http://www.dognatural.pl/
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 20.02.2014 o 07:47

To super, że Ci się udało. Ja niedługo "pójdę z torbami".......  
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 22.02.2014 o 18:06
ach żeby było tak pięknie dalej...,
chodziło mi najbardziej o ten początek leczenia, ponieważ w lutym zachorowała moja kotka, niespodziewanie, wzór zdrowia, coś ponad 2 latka, na początku kwalifikowana jako zatkanie ale zawiozłam ją do kliniki i stwierdzono ciężkie zapalenie wątroby od trzustki, choroba była piorunująca, podobna do OZT u człowieka, gdzie umieralność to praktycznie 100%, oczywiście była ratowana ale w ciagu tygodnia stan się pogorszył tak że umarła pod kroplówką, w związku z tym robiłam wszystko by ją uratować co wiązało się z ogromnymi kosztami.

To tak obrazując moje położenie teraz, dlatego tak mi zależało na leku z refundacją.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 23.02.2014 o 18:46

Nikt Cię lepiej ode mnie nie zrozumie Cwaniaczek Co innego jednorazowy zakup a co innego długotrwałe leczenie, które pewnie Cię czeka.....

Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Sylwia i psy w 24.02.2014 o 15:26
25 mg to zdecydowanie za mała dawka, na to co było w opisie... Oczywiście vet niech się wypowie, ale tak naprawdę to szkoda podawać taką dawkę, powinno się zacząć od 50 dziennie i zwiększyć do 100 mg.
Niestety zdaża się że na początku pies reaguje na lek natomiast z czasem organizm zaczyna się uodparniać i gorzej reaguje...

Niestety są to nie małe pieniądze, ale jak dotąd nie wynaleziono innego leku na czyraczyce...
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 24.02.2014 o 15:49
Gdzieś ktoś coś nie doliczył, 25 mg to jest waga pojedynczej tabletki i pragnę wszystkich uspokoić, że Febe dostaje 150 mg dziennie przy wadze 30 kg, psy o wadze 40 kg i więcej oczywiście potrzebują większych dawek więc proszę nie porównywać z suczką.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 10.03.2014 o 10:52
Febe reaguje na leczenie !!!, ba wetka jest zaskoczona tak spektakularnym efektem już po tygodniu brania cyklosporyny.
(byliśmy tydzień temu w sobotę na kontroli) Pozamykały się najgorsze rany przy gruczołach po obu stronach, zostały tylko te co się zrobiły tuż przed podaniem leku ale i tak nie mają tendencji w głąb ciała i już się goją :) utrzymujemy obecną dawkę, a do tego ja zrobiłam taki myk, że jednorazowo na wieczór dostaje setkę cyklo a rano 50-tke, może w tym tkwi tajemnica sukcesu ;)




Oczywiście długa droga przed nami i wyczyny gimnastyczne w zdobywaniu
kolejnych dawek leku ale dam radę, ważne że Febe jest z nami  i zdrowieje Zabawa
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 10.03.2014 o 10:57
Zapomniałam dopisać, że oprócz tego smaruje ją maścią Protopic 0,1 , która też jest na receptę ale mała tubka 60 zł czyli i tak pełnopłatna.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 10.03.2014 o 11:13

Zazdroszczę..... Mój pies słabo reaguje na dawkę 2x100 mg i musiałam wrócić do zabójczego ketokonazolu. Przestudiowałam z wetką jeszcze raz dawkowanie i wychodzi na to, że powinno się podawać 7,5 mg na 1kg wagi psa, co daje 300 mg jednorazowo (przy wadze 40kg). Ty dajesz dużo mniej i pies reaguje - to super. Ja juz nie wyrabiam finansowo, dlatego zamiast zwiększenia dawki dodałam ketokonazol. Wetka znalazła mi inny środek, nie pamiętam nazwy. Jesli nadal nie będzie poprawy, spróbuje alternatywnego leczenia.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 10.03.2014 o 11:46
To zajrzyj na tą stronę co powyżej podawałam a najpierw tam zadzwoń żeby ustalić dawkę mieszkanki. Wygląda zachęcająco i nie wykluczone, że po zaleczeniu cyklosporyną sięgnę po te zioła właśnie.

U mnie wetka była optymistycznie nastawiona i od razu zakazała ketokonazol, a ja jej posłuchałam. Też czytałam o dawce 7,5 ale póki co nie trzeba. Febe mi nawet przytyła z 30 kg na 32 :) Trzymam kciuki za Twojego pieska, trzymajmy się !
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 10.03.2014 o 12:59

Masz na mysli to:
 Toczeń, AZS - Atopowe Zapalenie Skóry, Pęcherzyca, Łuszczyca i inne choroby Autoimmunologiczne
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 10.03.2014 o 13:46
Raczej tak, gdzieś mi się przewinęła też czyraczyca.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 10.03.2014 o 14:49

Czyraczycy nie widzę ale później poczytam dokładniej. Dzięki.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 17.03.2014 o 13:12
O czyraczny przeczytałam na ich starej stronie i w blogu, na nowej chyba nie ma ale są choroby autoimmunologiczne. Dzwoniłaś tam, coś zamówiłaś ? Ja mam wizytę u wetki na koniec marca. Febe strasznie tam swędzi, bo strupki się robią i niestety "ciamka" sobie.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 17.03.2014 o 13:32
Na razie nie mogę zmienić kuracji. Musze niestety pociągnąć Equoral z Ketokonazolem bo inaczej to nie będzie miało sensu. Jak podejmiemy z wetem decyzję o zmianie leczenia to dopiero wtedy mogę włączyc metody naturalne.
Daj znać, po wizycie u weta, jak się goi i czy zarasta.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 31.03.2014 o 10:46
Jesteśmy po wizycie w sobotę, proces leczenia postępuje z szybkością światła :) Febe nie ma już nic, zostały małe blizny, które ładnie się różowią a na tych co były najwcześniej urosła już nowa sierść. Wetka mówi, że po smarowaniu tą maścią praktycznie niedługo nie będzie prawie śladu po czyraczycy. [brawo]

Obecną dawkę utrzymujemy jeszcze 3 tygodnie a potem zaczniemy zmniejszać i odstawiać całkiem  ^W^
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 31.03.2014 o 12:00
Super, bardzo sie cieszę, że chociaż Tobie sie udało  ^W^ Ja znów muszę podawać maksymalną dawkę i wciąż widać otwór...........  :'(  Możesz mi przypomnieć, co to za maść?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 02.04.2014 o 19:28
Wysłałam Ci info na priv  :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 03.04.2014 o 07:17
Dzięki. Przeczytałam, odpowiedziałam  :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: babusjolus w 15.04.2014 o 12:02
a moja wet zaordynowała dziś Metronidazol +1/4 tabl Calcort-u co 3-dzień co na ten temat myślicie ?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 15.04.2014 o 12:15
To na początek.... Te leki nie zapewnią zamknięcia przetoki. Stosowałam podobny zestaw (Metronidazol i Encorton) i to był koszmar  :M Pies niekontrolowanie oddawał mocz...... non-stop się z niego lało..... całe mieszkanie zasikane a efektu leczenia żadnego..... Mam nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej. Powodzenia  [tak]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: egradska w 05.03.2015 o 13:02
Wyglada na to, ze coraz wiecej pieskow zapada na to swinstwo  :-\ Na skarpetowy dostalismy prosbe o pomoc w zabezpieczeniu cyklosporyny dla 2 juz owczarkow. Maja wlascicieli, ktorych nie stac na leczenie, jednego nawet chcieli uspic z powodu choroby: http://www.dogomania.com/forum/topic/143183-cyklosporyna-pilnie-potrzebna/page-2

Zastanawiam sie, jak pomoc. Czy w innych krajach ten lek tez jest taki drogi? Wie ktos moze?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 20.03.2015 o 09:20
Nigdy nie próbowałam załatwiać w innym kraju, może rzeczywiście gdzieś jest taniej. Np. Equoral to lek czeski, może tam jest taniej ale nie wiem, jak to działa z receptami......
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: becia166 w 20.03.2015 o 15:25
W wielu krajach (Niemcy, GB) jest weterynaryjny odpowiednik Equoralu - Atopica, który jest dużo droższy niż lek dla ludzi, przepisy obowiązujące w tych krajach zabraniają podawania ludzkiego leku jeżeli dostępny jest weterynaryjny odpowiednik, nie wiem jak jest w Czechach może to jest dobry pomysł.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: mzungu w 20.03.2015 o 16:18
Leczenie czyraczycy okoloodbytowej nie wymaga podawania cyklosporyny.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Kazaron w 20.03.2015 o 20:06
no i problem z głowy :D
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 20.03.2015 o 20:20
Aga! :DD [zgoda] Pewnie homeopaty uleczą coś,od czego psy umierają! ::)
Anawa,ja zapytam moją koleżankę,co kursy robi po Bonharen do Czech jak to się z Equoralem ma sprawa i dam znać. :))
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Kazaron w 20.03.2015 o 20:30
Ale w sumie mzungu mnie natchnął. Homeopatia ma tą zaletę, że na pewno nie zaszkodzi. Może spróbować z Thymuliną? W ostrych stanach dawać z 3 granulki 3 razy dziennie, a potem raz w tygodniu 5 granulek profilaktycznie? Działanie jej polega na regulowaniu działania układu odpornosciowego więc w sumie uderza w sedno przyczyny powstawania czyraczycy.....tak sobie "głosno piszę" ??:)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 21.03.2015 o 18:34
Aga,o homeopatii i czyraczycy juz było tu: http://www.owczarek.pl/forum/index.php?topic=8165.0.Czy ktoś podawał na zwiększenie odporności u psa Padmę?Bo koleżance ten środek wet polecił... ??:)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Karinek w 21.03.2015 o 23:18
Moja mama psem nie jest  ;) ale jej Padma pomogła gdy miała obniżona odporność i infekcję za infekcją.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 23.03.2015 o 10:05
Tylko czy na pewno o podniesienie odporności tu chodzi? Cyklosporyna obniża odporność..................  ??:)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Kazaron w 23.03.2015 o 13:36
Cyclosporyna obniża odporność, ale powstawanie czyraczycy jest związane z zaburzoną odpornością (choroby autoimmunologiczne) czyli że organizm zaczyna jakby walczyć z samym sobą. Dlatego mnie naszło z tą Thymuliną która reguluje odporność. Ale to tak jak napisałam sobie "głośno myślę" a w zasadzie "głosno piszę" ;). Homeopatia na niektórych działa, na niektórych nie, ale na pewno nie szkodzi. Zakładając, że zadziała to bym nie dawała jej jak podawana jest Cyclosporyna, ale po kuracji nią, albo tak jak w moim przypadku gdy do podawania Cyclosporyny na szczęście nie musiało dojść....ale to wszystko to są moje przemyślenia i na razie swojemu jeszcze jej nie dawałam. Ale jak ktoś podawał to fajnie jakby się obserwacjami podzielił :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Gonia w 23.03.2015 o 16:16
Chciałabym poznać solidnie udokumentowane badania dotyczące skuteczności homeopatii... Mojemu psu cyklosporyna podarowała 2 radosne lata życia.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: mzungu w 23.03.2015 o 16:55
W leczeniu czyraczycy Thymuline, lek homeopatyczny, jest niepotrzebna.
Dla zainteresowanych podam nazwy lekow homeopatycznych jakie nalezy uzyc: Hepar sulphur D6, Myristica D6.
Potem trzeba pomyslec o Silicea 9CH, Pyrogenium 9CH, Staphylococcinum9CH.
Ostatnio leczenie takiej  dolegliwosci u czlowieka zajelo mi trzy tygodnie choc niektorzy uwazali tu, ze potrwa co najmniej trzy miesiace.
Swiadomie nie podaje w jaki sposob trzeba te leki zastosowac.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 23.03.2015 o 22:26

Anawa,ja zapytam moją koleżankę,co kursy robi po Bonharen do Czech jak to się z Equoralem ma sprawa i dam znać. :))


Niestety,nie mam dobrych wieści...Lek jest ludzki i w Czechach także tylko na receptę.A ceny kto wie,czy jeszcze nie wyższe niż u nas... ::)    http://www.mojelekarna.cz/leky/ucinne-latky/cyklosporin.html Obie ceny trzeba dodać w jednej linii i pomnożyć przez 0,157.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 24.03.2015 o 08:02
W leczeniu czyraczycy Thymuline, lek homeopatyczny, jest niepotrzebna.
Dla zainteresowanych podam nazwy lekow homeopatycznych jakie nalezy uzyc: Hepar sulphur D6, Myristica D6.
Potem trzeba pomyslec o Silicea 9CH, Pyrogenium 9CH, Staphylococcinum9CH.
Ostatnio leczenie takiej  dolegliwosci u czlowieka zajelo mi trzy tygodnie choc niektorzy uwazali tu, ze potrwa co najmniej trzy miesiace.
Swiadomie nie podaje w jaki sposob trzeba te leki zastosowac.
A ja chętnie poczytałabym, jak podawać.... Właśnie zakończyłam leczenie nawrotu choroby cyklosporyną. Może więc warto byłoby pomyśleć o homeopatii dla podtrzymania rezultatu leczenia ale kompletnie nie mam pojęcia, jak się za to zabrać.....

Beta46 - tak myślałam, nie ma co szukać za granicą. Ja już się pogodziłam z polską ceną. Płacę i płaczę, chociaż tym razem rozpacz trwała bardzo krótko bo udało mi się zakończyć leczenie tylko dwoma opakowaniami Equoralu (100 i 50 mg)  ^W^
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: mzungu w 24.03.2015 o 20:59
W leczeniu czyraczycy Thymuline, lek homeopatyczny, jest niepotrzebna.
Dla zainteresowanych podam nazwy lekow homeopatycznych jakie nalezy uzyc: Hepar sulphur D6, Myristica D6.
Potem trzeba pomyslec o Silicea 9CH, Pyrogenium 9CH, Staphylococcinum9CH.
Ostatnio leczenie takiej  dolegliwosci u czlowieka zajelo mi trzy tygodnie choc niektorzy uwazali tu, ze potrwa co najmniej trzy miesiace.
Swiadomie nie podaje w jaki sposob trzeba te leki zastosowac.
A ja chętnie poczytałabym, jak podawać.... Właśnie zakończyłam leczenie nawrotu choroby cyklosporyną. Może więc warto byłoby pomyśleć o homeopatii dla podtrzymania rezultatu leczenia ale kompletnie nie mam pojęcia, jak się za to zabrać.....

Beta46 - tak myślałam, nie ma co szukać za granicą. Ja już się pogodziłam z polską ceną. Płacę i płaczę, chociaż tym razem rozpacz trwała bardzo krótko bo udało mi się zakończyć leczenie tylko dwoma opakowaniami Equoralu (100 i 50 mg)  ^W^


Forum nie jest miejscem wlasciwym do leczenia. Dlatego dawkowania nie podam.
czy to co piszesz oznacza, ze juz kiedys stosowalas cyklosporyna, a choroba jednak powrocila?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 25.03.2015 o 08:14


Forum nie jest miejscem wlasciwym do leczenia. Dlatego dawkowania nie podam.
czy to co piszesz oznacza, ze juz kiedys stosowalas cyklosporyna, a choroba jednak powrocila?

Tak, stosowałam cyklosporynę i niespełna rok po wyleczeniu nastąpił nawrót choroby, co nie jest niczym dziwnym. Podobno z czyraczycy nie da się w 100% wyleczyć.
Od leczenia jest weterynarz ale forum jest miejscem wymiany doświadczeń a tego nigdy za wiele.....
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: mzungu w 25.03.2015 o 10:48
Nawrot choroby oznacza, ze udalo sie ja tylko zaleczyc a nie wyleczyc.
Nie przywiazuj sie zbytnio do opinii, ze czegos nie da sie wyleczyc. jest raczej tak, ze czegos nie mozna wyleczyc metoda stosowana przez danego weterynarza czy lekarza. Nie oznacza to jednak, ze nie istnieje inna metoda pozwalajaca na wyleczenie danej choroby.
Wymieniam doswiadczenia. Pisze o tym, ze cyklosporyna nie jest potrzebna do wyleczenia z czyraczycy. Podalem nazwy lekow jakimi to zrobilem. Nie podam dawkowania bo to nie to miejsce. Poza tym u kazdego innego psa czy czlowieka dawkowanie nie musi byc takie samo.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 25.03.2015 o 14:39
Nawrot choroby oznacza, ze udalo sie ja tylko zaleczyc a nie wyleczyc.
Nie przywiazuj sie zbytnio do opinii, ze czegos nie da sie wyleczyc. jest raczej tak, ze czegos nie mozna wyleczyc metoda stosowana przez danego weterynarza czy lekarza. Nie oznacza to jednak, ze nie istnieje inna metoda pozwalajaca na wyleczenie danej choroby.
Wymieniam doswiadczenia. Pisze o tym, ze cyklosporyna nie jest potrzebna do wyleczenia z czyraczycy. Podalem nazwy lekow jakimi to zrobilem. Nie podam dawkowania bo to nie to miejsce. Poza tym u kazdego innego psa czy czlowieka dawkowanie nie musi byc takie samo.
Gratuluje więc skuteczności....
Ja i mój weterynarz korzystaliśmy z międzynarodowych opracowań naukowych na temat choroby, gdzie lekarze zgodnym chórem opowiadają się za dużą skutecznością terapii z zastosowaniem cyklosporyny. Na temat homeopatii czytam wyłącznie na tym forum. Niestety nie mam dostępu do weterynarza-homeopaty a zdaję sobie sprawę, że terapia homeopatyczna wymaga indywidualnego podejścia do pacjenta.......
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 11.05.2015 o 09:44
Pozdrawiam wszystkich  :)

Minął grubo ponad rok od podawania cyklosporyny. Febe zakończyła leczenie w maju 2014 r. Jesteśmy cały czas w podwyższonej gotowości by w razie znów podawać lek.

Jestem przygotowana na to, że choroba może wracać ale odpukać nie ma póki co alarmu. Nie wiem jak długo będzie żyła 2 lata, dziesięć, nie myślę o tym.

Choroba jest jak grom, dosięga wszystkich i ludzi i zwierzęta. W lutym tego roku odeszła moja kotka, niespełna 3-letnia Gaba na piorunujące zapalenie trzustki, to była kwestia tygodnia  :'(

Dlaczego to piszę. Cieszmy się małymi zwycięstwami, bo okazują się wielkimi. Febe żyje i to jest najważniejsze.

Ściskam Was mocno
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 18.06.2015 o 06:15
Witam czyraczyca dopadła i naszą ukochaną suczkę. Wet tez przepisał cyklosporyne. Polecił podawać 2x100 mg dziennie przy wadze ok. 26 kg. Czy to dobra dawka?  Póki co załatwiliśmy Equoral 50 mg 20 kapsułek. Dużo za mało i zastanawiamy się czy zacząć podawać czy czekać jak zdobędziemy większą ilość, przy dawce 50 mg trzeba by podawać 4 dziennie czyli mamy leku zaledwie na 5 dni, jak długo trzeba podawać ten lek?  Przynajmniej na początek
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 18.06.2015 o 12:36
Iza, 2x100 mg przy tej wadze, to dobra dawka, pod warunkiem, że dodasz do niej lek potęgujący działanie cyklosporyny bo tak naprawdę, to powinno się podawać dwa razy tyle...... Najczęściej podaje się Ketokonazol ale tego nie polecam. Ma mnóstwo paskudnych działań ubocznych. Spożywanie dużych dawek doprowadziło mojego Paco do zaćmy i całkowitej ślepoty. Lepszy, choć droższy, będzie Fluconazole. Działa tak samo, jak Ketokonazol. Powinnaś zacząć leczenie natychmiast, nie ma na co czekać. Leczenie może trochę potrwać ale jak będziesz się trzymać wysokich dawek, to szybciej "odtrąbisz" sukces. Powodzenia.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 18.06.2015 o 22:41
Dzięki,  a jak długo podawać?  Raczej będziemy podawać tylko cyklosporyne bez lęku potęgująego jej stężenie. Mamy zamiar kupić Cyclaid w niższej niż aptece cenie ktoś nam zaproponował w miarę po normalnej cenie
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 19.06.2015 o 06:37
Czytając forum i inne artykuły przyjmuje się ze średnią dawka na kg masy ciała to 7,5 mg. Przy 26 kg wychodzi ok. 200 mg bez ketokonazolu.  Myślę też ze lepiej zacząć od niższych dawek i ewentualnie zwiększać, nasz Wet zalecił ketokonazol przy dawce 2x25mg
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 19.06.2015 o 08:32
Iza, masz rację, dawka przy tej wadze wychodzi 200 mg ale to dawka jednorazowa a powinnaś podawać 2 x dziennie....
Cyclaid też dobry. Ja podawałam Equoral i Sandimmun Neoral ale to wszystko, to ta sama substancja.
Oczywiście zrobisz, jak uważasz. Ja za pierwszym razem podawałam zbyt małe dawki i leczenie trwało dłuuuuugie miesiące i kosztowało fortunę. Małe dawki po prostu nie działały. Zatrzymywały rozwój choroby ale nie zamykały przetok.
Teraz już jestem bogatsza w doświadczenie i podaję większe dawki (2x150 plus po pół tabletki Flukonazolu 100 mg). Dodam, że mój pies waży więcej, ok. 43 kg. Nawrót udaje mi się opanować w dwa tygodnie, przy zakupie po jednym opakowaniu 100 mg i 50 mg.
Aaaaa, zapomniałabym..... dobrze robi przemywanie pupy wyciągiem z kory dębu, przynajmniej 2 x dziennie.....
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 19.06.2015 o 13:30
No Twój pies waży 2x  więcej od mojej suczki dlatego podajesz 400 mg dziennie nasza Wet stoi na stanowisku,  że 2x100 dziennie przy wadze 25 kg,  sama już nie wiem. Na razie mam leku na 2 tygodnie przy dzienniej dawce 200 mg. Co do przemywania wyciągiem z kory to będzie problem jak tylko próbujemy Kiare dotknąć w to miejsce próbuje ugryźć albo chowa się głęboko do budy. Napisz "anawa" czy flukonazol jest na receptę i ile kosztuje na 100 %, czy on też działa szkodliwe podobnie do ketokonazolu?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 19.06.2015 o 13:52
Jeszcze raz: dawka 7,5 mg na kilogram masy ciała to prawidłowa dawka z tym, że jednorazowa. Jeśli Twój pies waży 26 kg, to w jednej dawce powinien dostać 200 mg czystej cyklosporyny, dwa razy dziennie, co daje 400 mg na dzień. Jeśli więc chcesz zaoszczędzić na drogiej cyklosporynie, musisz włączyć jakiś "wzmacniacz". Ketokonazolu nie polecam, Fluconazole 100 mg (7 tabletek) kosztuje ok. 25 zł i też jest na receptę ale weterynarz Ci przepisze bez problemu. Wychodzi drożej, niż ketokonazol ale nie jest tak szkodliwy no i pamiętaj, że podając go, możesz zmniejszyć dawkę cyklosporyny prawie o połowę (wtedy podawać 2 x 100 mg, jak zaleca Twój lekarz, tyle, że ze wzmacniaczem).
Taki był schemat leczenia mojego psa.
Z Twojego opisu wnoszę, że Kiara ma duże rany, czy zatem weterynarz zaordynował na wstępie jakiś antybiotyk w celu zwalczenia ew. zakażenia?
Zdaję sobie sprawę, że ta przypadłość jest bolesna ale higiena jest bardzo ważna. Nie przestawaj próbować, może po kilku dniach leczenia ból się zmniejszy i pies da się tam dotknąć.   
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 19.06.2015 o 16:43
Moja koleżanka,by psu pupkę w korze przepłukać robiła to tak,że napar robiła w misce,w której psisko mogło wykonać siad.Może tego spróbujecie na początek... :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 21.06.2015 o 07:39
Po kolejnej konsultacji z Wet stanęło na dawce 2x150 mg bez wzmacniacza i po 3-4 tygodniach kontrola na posiew
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 21.06.2015 o 19:20
Powinno być O.K. ale może długo trwać..... Trzymam kciuki.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 23.06.2015 o 18:42
Chyba kuracja skutkuje suczka jak za dawnych lat wesoła skora do zabawym szczeka itp. Pod ogon nie zaglądamy bo nie pozwoli ale poprawa przynajmniej nastroju widoczna, dawka 2x150 mg, Mamy zapas leku jeszcze na miesiąc, Jakby ktoś miał na zbyciu to bardzo prosimy
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 24.06.2015 o 08:13
To miło słyszeć. Będzie coraz lepiej. Nie przestawaj próbować zaglądać pod ogon. Higiena przede wszystkim. 
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: marjucha w 24.06.2015 o 09:06
Iza, masz rację, dawka przy tej wadze wychodzi 200 mg ale to dawka jednorazowa a powinnaś podawać 2 x dziennie....
Cyclaid też dobry. Ja podawałam Equoral i Sandimmun Neoral ale to wszystko, to ta sama substancja.
Oczywiście zrobisz, jak uważasz. Ja za pierwszym razem podawałam zbyt małe dawki i leczenie trwało dłuuuuugie miesiące i kosztowało fortunę. Małe dawki po prostu nie działały. Zatrzymywały rozwój choroby ale nie zamykały przetok.
Teraz już jestem bogatsza w doświadczenie i podaję większe dawki (2x150 plus po pół tabletki Flukonazolu 100 mg). Dodam, że mój pies waży więcej, ok. 43 kg. Nawrót udaje mi się opanować w dwa tygodnie, przy zakupie po jednym opakowaniu 100 mg i 50 mg.
Aaaaa, zapomniałabym..... dobrze robi przemywanie pupy wyciągiem z kory dębu, przynajmniej 2 x dziennie.....
Czy w czasie wyciszenia choroby(brak oznak na skórze, że coś się dzieje nie tak) podajesz również cyklosporynę?
Jak często pojawia się nawrót choroby?

Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 24.06.2015 o 09:37

Nie. Lek podaje wyłącznie podczas choroby. U nas nawroty (były już dwa) następują co ok. 6-8 miesięcy ale, z tego, co wiem, to nie jest reguła. Czasem to trwa dłużej, czasem krócej.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: marjucha w 24.06.2015 o 11:01
Dzięki za szybką odpowiedź.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: paulusia_anusia w 30.06.2015 o 22:30
Witajcie!
Nas dopadła czyraczyca :( Suczka w lipcu skończy 7lat, a problem pojawił się w zeszłym roku. Mianowicie na wiosnę rodzice (z nimi mieszka piesek) zauważyli, ze sunia ciągle liże się pod ogonem, nie daje się dotknąć w tamtej okolicy i jest w stanie wykonać komendy 'siad' tylko co najwyżej przybiera pozycję, ale nie kładzie pupy na ziemi.
Wygooglowaliśmy, że na 99% to czyraczyca, a następnego dnia byliśmy u weta, który stwierdził, że w żadnych wypadku to nie może być to, ale w zasadzie to on nie wie co to jest   :M
Popryskał zielonym sprayem, skasował stówkę i ciao!
I tak minął... rok!
8 czerwca już nie wytrzymałam i postanowiłam zabrać psa to innego weterynarza, bo to nie normalne, żeby suczka miała rany pod ogonem (po wielkich bojach tacie udało się zajrzeć) i że niby to nie jest choroba...
Wetka załamała ręce, na samym wstępie powiedziała, ze to czyraczyca i leczenie będzie kosztowne  :'( Waga On-ki to ~30kg Oczywiście zapadła decyzja o leczeniu cyklosporyną, a dokładnie Equoralem.

Aktualnie zaczynamy czwarty tydzień kuracji.

Pierwszy tydzień - rano 2x100mg / wieczorem 2x100mg *** 400mg/dzień
Dwa kolejne tygodnie - rano 1x100mg / wieczorem 1x100mg *** 200mg/dzień
Teraz przez dwa tygodnie - rano 1x50mg / wieczorem 1x50mg *** 100mg/dzień

Po każdej wizycie wetka potwierdza, że widac różnicę i może już za dwa tygodnie będzie można odstawić lek :)

Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 30.06.2015 o 23:24
Trzymam kciuki za sunię! >:< Ech,weci,ciągle jeszcze są niedouczeni :-\ ...dlatego warto zawsze w razie wątpliwosci jeszcze jednego odwiedzić. [tak]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 01.07.2015 o 12:38
Aktualnie zaczynamy czwarty tydzień kuracji.

Po każdej wizycie wetka potwierdza, że widac różnicę i może już za dwa tygodnie będzie można odstawić lek :)

Jeśli się uda (trzymam kciuki), to byłaby to błyskawiczna kuracja! Boję się, że za szybko obniżyliście dawkę no ale w końcu każdy organizm inaczej reaguje. Najważniejsze, że widać poprawę. Cyklosporyna jest skuteczna ale koszt leczenia ogromny.....
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 06.07.2015 o 21:25
Chyba kuracja skutkuje suczka jak za dawnych lat wesoła skora do zabawym szczeka itp. Pod ogon nie zaglądamy bo nie pozwoli ale poprawa przynajmniej nastroju widoczna, dawka 2x150 mg, Mamy zapas leku jeszcze na miesiąc, Jakby ktoś miał na zbyciu to bardzo prosimy
Niespełna 3 tygodnie przyjmowania Equoralu i dosłownie nie ma śladu po czyraczycy. Po konsultacji z Wet dawka zmniejszona na 2x100 mg za tydzień kontrola u niej badanie krwi. No właśnie po co te badanie i czy ma ono jakiś sens. To dalsze koszty ale czy potrzebne? Jak myślicie kiedy zupełnie odstawić lek czy jeszcze zmniejszyć za tydzień dawkę na 2x 50 i kończyć leczenie? Jednocześnie stosujemy w sprayu Octeniset
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 07.07.2015 o 08:48
To super! Dawka nie była zbyt mała i leczenie poszło szybko. Tego właśnie nauczyłam się na własnych błędach na początku leczenia....
Ja zawsze po kuracji robiłam badania. Każdy lek ma swoje działania uboczne i trzeba sprawdzić, czy nie narobił spustoszenia w organizmie. W porównaniu do ceny leku, koszt badania krwi i moczu nie jest duży.
Czy podawać jeszcze lek w zmniejszonej dawce? Nie wiem.... posłuchaj lekarza bo wygląda na to, że masz dobrego weta. Jeśli nie zużyjesz leku do końca to trzymaj na wszelki wypadek, bo choroba może powrócić....
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 27.07.2015 o 10:09
Po 6 tygodniach przyjmowania Equoralu nie ma śladu po czyraczycy,  pytanie do doświadczonych podawać dalej czy zakończyć?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 27.07.2015 o 10:56
Zakończyć i modlić się, żeby nie było nawrotu  :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 04.11.2015 o 14:47
Witajcie

Widzę że trochę przybyło czytających i niestety chorujących psów, dobrze, że mój wątek pomógł i psiaki są leczone z dobrym skutkiem :) Dalej wymieniajcie doświadczenia, to bardzo ważne. A co najważniejsze odruch zaglądania pod ogon już u Was zostanie na zawsze  ;)

Są pytania o zakończenie leczenia. Ja podawałam cyklosporynę w małych dawkach po zaleczeniu przez 3 m-ce, to było najpierw 100 a potem 50 mg na dzień. Plus smarowanie protopicem 0,4 % lub Tetra-Deltą jak były jeszcze rany otwarte.

Sunia ma się dobrze, jest coraz starsza więc się boję ze choroba może kiedyś powrócić ale nie myślę o tym póki co. Zdrówka wszystkim.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 04.11.2015 o 19:25
Superowe wieści,pozdrawiamy!I rzeczywiście mam nawyk zaglądania pod ogon moich futer! :-[ :))
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 06.11.2015 o 22:07
Superowe wieści,pozdrawiamy!I rzeczywiście mam nawyk zaglądania pod ogon moich futer! :-[ :))

my też pozdrawiamy :) moja ma już dość i szczerzy zęby ;) a jak Wasze reagują na zaglądanie? :D
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 06.11.2015 o 23:03
Oj,tam,trza dać smakola...i spoko...u nas drobiowa wątróbka robi dobrą robotę. >:<
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: becia166 w 06.11.2015 o 23:22
mój już przywykł i nic nie "mówi", mina dziwna ale spokojny  :D
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 10.11.2015 o 07:24
Mój też specjalnie nie protestuje  :)
Najważniejsze, tfu.....tfu....., że to świństwo nie wraca  ^W^
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: becia166 w 10.11.2015 o 10:13
 ^W^
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 07.01.2016 o 21:44
Najlepszego dla kochanych piesków  >:< w nowym roku, zdrówka i żeby nic już się im nie przydarzało  [tak]

kto ma konto FB to zapraszam do albumu ze spaceru świątecznego (jest publiczny)
https://www.facebook.com/aga.rabena/media_set?set=a.923930344321268.1073741834.100001129323122&type=3

anawa super !!!  [V]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 12.01.2016 o 12:37
Wpadnę, jak będę miała dostęp do FB.
Najlepszego dla futer.
Paco "czysty"  ^W^
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 12.01.2016 o 18:11
No Pakuś,oby tak zawsze! **> >:<
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 15.02.2016 o 09:04
No niestety po kilku miesiącach chorubsko wróciło. Suczka 9 lat. Czy jest sens ją dalej leczyć, mąż twierdzi, że tak. Czyli znowu trzeba wrócić do cyklosporyny?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 15.02.2016 o 10:21
Co za pytanie.....  ???  Oczywiście, że trzeba leczyć!!! U nas nawrót trwał krótko, byłam bogatsza o doświadczenie z poprzedniego leczenia. Duże dawki cyklosporyny i będzie dobrze. Głowa do góry.
Tylko nie podawaj Ketokonazolu, jeśli w ogóle jeszcze jest dostępny. Od tego dziadostwa mój Paco oślepł. Sprawdzę, czy przypadkiem nie został mi Equoral z poprzedniego leczenia. Jeśli mam i jeśli termin przydatności jest O.K. to mogę Ci przesłać.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Judyta w 17.02.2016 o 16:17
Prosiłabym o pomoc w ustaleniu dawki cyklosporyny dla 30kg psa.
Ale może zacznę od początku.
Mam około 8 letniego miksa owczarka niemieckiego z nie wiadomo czym. Do ONka bardzo podobny, ale wiadomo, że to kundel. Adoptowałam go w 2009 i do tej pory nie jest wykastrowany, ponieważ kiepsko znosi narkozę. Nie jest to owczarek niemiecki, ale mimo tego bardzo liczę na Waszą pomoc, ponieważ to tutaj znalazłam najbardziej przydatne informacje o czyraczycy okołoodbytowej, łącznie z informacjami o opracowaniach naukowych.

Dwa tygodnie temu zauważyłam, że Red (bo tak ma na imię mój pies) ma kłopoty z wypróżnianiem, robi kilka/kilkanaście prób, kupa jest rzadka i skąpa. Myślałam, że mamy chwilowe problemy z powodu lekkiej zmiany diety i wróciłam do poprzedniego karmienia (ścisły BARF) czekając na poprawę. Nie doczekałam się. Pies zaczął zostawiać na podłodze krople czegoś, co wyglądało jak krew z kałem, więc po chwilowej walce z nim zajrzałam mu pod ogon i się przeraziłam. Nie było tam dodatkowych dziur i widocznych przetok, ale cały odbyt sprawiał wrażenie bardzo napuchniętego, za dużego, tkliwego. Widziałam też ślady krwi. Następnego dnia poleciałam do weta, który z góry uznał to za przytkane gruczoły, chociaż tłumaczyłam mu, że regularnie je kontroluję i opróżniam w razie potrzeby. Wet się uparł, usiłował je wycisnąć i tylko pogorszył sprawę  >:( Po tym jak chwilę na niego powarczałam wezwał na pomoc koleżankę, która zanim wetknęła psu palec w tyłek najpierw na niego spojrzała. Powiedziała, że widzi po bokach odbytu dwa pęknięcia. Uznała, że pies sam sobie to zrobił wylizując się pod ogonem, a liże się z powodu robaków. Pies dostał więc tabletki na odrobaczenie, antybiotyk na 10 dni oraz lek przeciwzapalny na 5 dni, plus polprazol osłonowo na żołądek i psikanie octaniseptem pod ogonem (to mój wymysł zaakceptowany przez weta).

Dostał również czopki Distereptaza, które mają za zadanie rozpuścić skrzepliny w okolicach odbytu i ułatwić działanie leków. Czopków nie udało nam się podać. Do tej pory mogłam z moim psem zrobić wszystko i grzebać mu wszędzie, a przy próbie włożenia mu czopka oszalał z bólu i silnie mnie ugryzł. Po kilku dniach ponowiliśmy próbę podania czopka. Pies miał kaganiec, jedna silna osoba go trzymała, druga miała wkładać czopek. Nic z tego. Red tak mocno zaciskał odbyt, że to było nie do zrobienia, rzucał się tak mocno, że po chwili nie dało się go utrzymać.

Po 5 dniach lekkiej poprawy poszłam na kontrolę. Trafiłam na inną weterynarz, moją ulubioną, która stwierdziła, że może to być czyraczyca i koniecznie trzeba psa wykastrować, ponieważ jest ona powodowana hormonami i jak wykastrujemy psa to problem zniknie. Nie zająknęła się nawet o cyklosporynie. Tego samego dnia pies zrobił kupę w domu. Bardzo się męczył, robił na raty, bardzo skamlał i piszczał przy tym. Zrobił jej też bardzo dużo, więc chociaż regularnie kucał w trawie to musiał mieć ze zrobieniem duży problem od kilku dni. Kupa była cienka, miękka, ale kształtna, więc nie biegunkowata.
Przeraziłam się nie na żarty i zaczęłam grzebać w necie i w ten sposób trafiłam do Was.

I teraz tak... Nie wiem czy na 100% mamy do czynienia z czyraczycą. Widziałam zdjęcia takich biednych psich odbytów i ten nasz aż tak nie wygląda. Nie mamy nadprogramowych dziur, przetok, mamy trochę ropy z wnętrza. Były te dwa płytkie pęknięcia. Dodatkowo jak po każdym wyjściu (nawet tylko do ogrodu) oglądam Redowy tyłek i psikam octaniseptem i osuszam to pewnego razu zauważyłam coś czerwonego wystającego z pupy i chowającego się przy zaciśnięciu przez psa mięśni. Nie był to płyn, nie była to krew, to była na 100% tkanka. Skojarzyło mi się z hemoroidami, ale może błędnie?
Czy to możliwe, że po prostu udało nam się złapać czyraczycę w bardzo wczesnym stadium? Czy to możliwe, żeby była ona wewnętrzna, w środku tyłka, bez tych zewnętrznych przetok? 

Red waży 30kg. Z tego co wyczytałam, dawka cyklo to 7,5mg na kilogram ciała, więc powinien dostawać 225mg jednorazowo, czyli 450 dziennie. Będę próbowała dorwać receptę refundowaną (członek rodziny ma łuszczycę), ale nie wiem czy mi się to uda, więc niestety biorę pod uwagę obniżenie dawki o połowę i dodanie Fluctonazole 100mg. Niestety moje finanse w tej chwili po prostu nie istnieją i muszę kombinować. I tu pytania: Czy dobrze obliczyłam dawkę? Czy Fluctonazole 100mg podaje się raz dziennie czy dwa razy, tak jak cyklosporynę?

Bardzo proszę Was o pomoc, bo pies bardzo się męczy z tym biednym tyłkiem, nawet odmawia jedzenia, bo boi się wypróżniania :( A ja nie wiem co zrobię, jeśli to wszystko potoczy się w złym kierunku i go zabraknie...

Ps. Mam aktualne zdjęcie odbytu Reda, gdyby ktoś chciał zobaczyć.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 17.02.2016 o 17:28
Judyta,pisz priva do anawa,ona Ci choć dobrego weta podpowie,ktory jej psa z czyraczycy wyprowadził... >:<
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Judyta w 17.02.2016 o 17:30
Beta, dziękuję bardzo, nawet nie zauważyłam, że anawa z mazaowieckiego <3
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 17.02.2016 o 17:46
Ona jest prawie z Warszawy... ;) ja dam jej znać na fb,bo nie zawsze na forum zagląda,a sprawa psiaka pilna jest! :-\
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Judyta w 17.02.2016 o 17:50
Dziękuję, napisałam i będę czekać na odpowiedź :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Judyta w 18.02.2016 o 14:06
Bylam u polecanej weterynarz :) Super kobieta. No i na razie nie ma diagnozy czyraczycy, uf. Okazuje sie, ze poprzedni weci twierdzili, ze gruczoly okoloodbytowe sa czyste, a nie zauwazyli, ze sa otwarte i wielkie, jak to okreslila wet "ziejace kanaly". No i wcale nie byly puste, tylko pelne paskudnej tresci. Czegos takiego to ja u niego nie widzialam.
W kazdym razie dostalismy mocniejszy antybiotyk, steryd, pani doktor zaaplikowala mu tez lek bezposrednio do kanalow (masakra) i trzymamy kciuki za powodzenie leczenia i zeby to nie byly poczatki czyraczycy :)

Bardzo, bardzo dziekuje za namiary na weterynarza!

Send from my mind using the Force.[/color]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 18.02.2016 o 22:32
Najważniejsze,by psiak do zdrowia wrócił!  [tak] A wetka jest podobno super,az żałuje,żem nie Warszawianka :-\ ...Trzymamy kciuki za psinkę! [zgoda]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 24.02.2016 o 23:42
Co do czyraczycy,znajoma mi podpowiedziała na Fb,że swego psa wyleczyła homeopatią u Prokopa w Częstochowie...Mam mieć jeszcze bliższe info potem,to przekażę,może ktoś będzie zainteresowany. :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 25.02.2016 o 07:42
Właśnie próbowałam czegoś na ten temat się dowiedzieć, niestety, bezskutecznie. Jest to jednak terapia indywidualna i trzeba mieć gdzieś blisko dobrego homeopatę...
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 25.02.2016 o 12:23
Aniu,dam Ci namiar na osobę na Fb,z którą wczoraj na ten temat rozmawiałam,to będą wieści z pierwszej ręki,bo ona ma owczara z czyraczycą,ba,miała,bo psiak zdrowy :o [tak] ...Porozmawiaj z nią...wczoraj mi napisała,ze każdego  psa z tą chorobą tam by wysłała!Może warto odwiedzić tego Prokopa w Częstochowie??? :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 26.02.2016 o 11:12
Mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała się tą choroba zajmować ale rzeczywiście, Częstochowa nie jest na końcu świata i chyba warto tam się pofatygować, jeśli Szaman tam został skutecznie wyleczony (co mnie bardzo cieszy, bo trzymałam kciuki za jego wyzdrowienie).
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 26.02.2016 o 12:21
Nie tylko Szamanek tam się leczył,Kasia z Czarnych Wilków jeździ tam z Syriuszem,choć akurat detali  tu nie znam,ale Kasię podpytać zawsze też można.Oby się żadnemu psiakowi to choler... nigdy nie wróciło raz zaleczone. [tak]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 05.04.2016 o 10:53
Nasza Kiara jest jeszcze leczona już drugi raz na czyraczycę okołoodbytową. Jest to końcówka podawania cyklosporyny. Można powiedzieć, że śladu po czyraczycy nie ma. Jest to suka 8 letnia długowłosa. Nigdy nie była grubasem jednak w tej chwili jest chudziutka, gdyby nie jej długi włos pewnie wyglądałaby jak szkielet. Apetyty ma jednak niesamowity jest na suchej karmie Purina Dog Chow i co jakis czas dostaje jakieś mięso gotowane. Czy to jej wiek powoduje, że jest chuda czy własnie leczenie cyklosporyną ? Co jej podawać z odżywek/witamin aby poprawić jej wagę ? czy może być coś w tym stylu http://allegro.pl/dolfos-multical-dla-psow-witaminy-510-tab-i5657312736.html lub http://allegro.pl/mikita-rumen-tabs-ze-zwaczem-apetyt-jelita-psa-300-i5802883524.html
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 05.04.2016 o 12:04
Ja nie zauważyłam u Paco wpływu cyklosporyny na utratę wagi. To raczej musi być związane z czymś innym......
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Iza w 05.04.2016 o 12:48
to pewnie trzeba zmienić karmę na bardziej treściwą ?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 05.04.2016 o 13:59
Odrobaczasz regularnie? Może to jakieś pasożyty? Jakoś nie wydaje mi się, że kwestia karmy..... pies ma apetyt więc niezależnie od jakości przyjmowanej karmy, nie powinien tracić na wadze..... Skonsultuj to lepiej z wetem.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: zapm w 05.04.2016 o 14:10
Odrobaczasz regularnie? Może to jakieś pasożyty? Jakoś nie wydaje mi się, że kwestia karmy..... pies ma apetyt więc niezależnie od jakości przyjmowanej karmy, nie powinien tracić na wadze..... Skonsultuj to lepiej z wetem.

Też tak uważam.
Zmiana kamy jak będzie się kończyć mimo wszystko nie zaszkodzi.  :)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Marita w 06.04.2016 o 08:20
Purina Dog Chow jest bardzo słabą karmą, radzę zmienić na inną.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: rodzio55 w 08.04.2016 o 18:15
Witamy wszystkich,

nas dziadostwo zwane czyraczycą dotknęło na początku 2015r. Historia jest długa, ale proszę Was abyście analizowali diagnozy i propozycję lekarzy do których chodzicie na wizytę. My przez pierwsze 3-4 miesiące chodziliśmy od 1 do 2giego lekarza, bo były sprzeczne diagnozy, że nie / jest to czyraczyca. Mniejsza o większość... Zaczęliśmy od sterydów, ale właściwe efekty przynosi wyłącznie cyklosporyna. Dziwią mnie tak duże dawki od jakich zaczynacie - 4x 100 ? Oczywiście każdy przypadek jest inny i jeżeli rany są bardzo widoczne, to oczywiście ma to wpływ na dawkowanie. U nas rany tworzą się głównie wewnątrz odbytu, dlatego bardzo istotna jest obserwacja psa i tego w jaki sposób oddaje kał. Jeżeli pies potrzebuje kilka razy spiąć się aby go oddać to powinno to dać do myślenia...
Nasze dawkowanie z tego co pamiętam:
pierwsze 2 tygodnie: rano przed jedzeniem 100, przed posiłkiem popołuniu 50
kolejne 10 dni: rano przed jedzeniem 100
kolejne 10 dni: rano przed jedzeniem 50.

+ czyszczczenie odbytu po każdym spacerze ( w naszym przypadku octisept) + maść protopic 0,1.

Dni podaję orientacyjnie, bo szczerze nie pamiętam dokładnie, a dawkowanie wznowiłem ponownie bez wizyty u weta.

Ocenę leczenia staram się sprawdzać sam penetrując odbyt psa i weryfikując reakcję.

Od początku powstania choroby w tej chwili jest to drugi lub trzeci nawrót.
Pierwszy był bardzo szybko - około 2 miesiące.
Drugi -  około pół roku, przy czym prawdopodobnie przez leczenie i leki, które otrzymywała zrobiły jej się guzki na szyjce macicy, więc koniecznością był zabieg sterylizacji. Przy zabiegu dr. dodatkowo usunął guzka przy odbycie, który powstał w wyniku leczenia i mógł przeszkadzać psu przy wydalaniu kału.

Nasz dr. proponuje usunięcie zatok przyodbytowych (mogą mieć wpływ na wznowienia się choroby) i fałd wewnątrz odbytu, które powstały w wyniku leczenia. Z uwagi na fakt, iż zabieg nie daje gwarancji braku nawrotów, nadal nie podjąłem decyzji. Czekam na efekty leczenia i jeżeli kolejny nawrót nastąpi bardzo szybko ( OBY NIE!!!! ), to wtedy się zdecyduję.

Chętnie wymienię się swoimi doświadczeniami i opinią, bo dodatkowa wiedza pozwoli mi na pozbycie się zmory jaką jest czyraczyca.

Ps. Wyciąg z kory dębu - czytałem o tym kiedyś i ktoś o tym pisał. Czy warto to stosować? Polecam zioło - czystek - do picia dla psa. Działa oczyszczająca i przeciwbakteryjnie. Koszt sporej torebki ok. 30-40 zł.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: hiku27 w 09.04.2016 o 00:52
Witam i proponuje wizytę u doktora Prokopa w Częstochowa homeopatia ma naprawdę dobre wyniki z czyraczycą  zalecam kontakt ponieważ wszystkie leki pomagają na jedno a na drugie szkodzą mam na myśli wątrobę i nerki naprawdę warto pozdrawiam
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 18.04.2016 o 12:34
O właśnie! Częstochowa! Same dobre rzeczy o tym słyszałam :)

rodzio55:
dawki duże - wtedy leczenie idzie szybciej. Za pierwszym razem były zbyt małe i leczenie trwało bardzo długo. Przy zachowaniu dawki 75mg na kg masy ciała (takie jest ogólne zalecenie), terapia trwa krótko i jest naprawdę skuteczna.
Kora dębu - mnie polecono przemywanie odbytu naparem z kory dębu i muszę potwierdzić, że działa rewelacyjnie.
ingerencja chirurgiczna - NIIIIIEEEEEE!!! W większości przypadków podobno kończy się............ śmiercią pacjenta. Moja lekarka zdecydowanie odradzała. Nie ryzykuj!!! 
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: iwona w 10.07.2018 o 15:16
O właśnie! Częstochowa! Same dobre rzeczy o tym słyszałam :)

rodzio55:
dawki duże - wtedy leczenie idzie szybciej. Za pierwszym razem były zbyt małe i leczenie trwało bardzo długo. Przy zachowaniu dawki 75mg na kg masy ciała (takie jest ogólne zalecenie), terapia trwa krótko i jest naprawdę skuteczna.
Kora dębu - mnie polecono przemywanie odbytu naparem z kory dębu i muszę potwierdzić, że działa rewelacyjnie.
ingerencja chirurgiczna - NIIIIIEEEEEE!!! W większości przypadków podobno kończy się............ śmiercią pacjenta. Moja lekarka zdecydowanie odradzała. Nie ryzykuj!!! 
anawa
podziel sie ze mna twoja weterynarka:) moze moj Barry w koncu z tej czyraczycy wyjdzie. Czy ktos wie czy kastracja ma wplyw na rozwoj choroby?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: iwona w 10.07.2018 o 15:21
Jesli ktos potrzebuje equarolu moge pomoc;)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: iwona w 04.01.2019 o 16:48
Anawa a jaka dawka ketokonazolu?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 07.01.2019 o 16:41
Anawa rzadko na forum zaglada,napisze do niej na Fb,coby tu Ci odpowiedziała. >:<
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 11.01.2019 o 14:19
Odpowiedziałam Iwonie na pw ale ma pełną skrzynkę.

I błagam, ŻADNEGO KETOKONAZOLU!!!
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: marywik w 26.04.2019 o 11:27
cześć miłośnicy, wciągnę was trochę w życie mojej owczarkowej rodziny  **>
moja kochana 7 letnia gadzinka od miesiąca boryka się z czyraczycą, przerobiłam już kurację antybiotykiem i sterydem ale nie widać zbytniej poprawy :'( moją załamkę przerwała Anawa  :-* która poświęcając mi długą rozmowę pokazała światełko w tunelu o nazwie doktor Prokop z Częstochowy  :) jestem umówiona na poniedziałek  [tak] [tak] będę Wam pisać o wizytach, podjętym leczeniu i mam wielką nadzieje, postępach żeby inni wystraszeni jak ja wiedzieli że zawsze trzeba szukać rozwiązania, pytać, czytać i wierzyć że się uda
Ogromne dzięki za istnienie takich osób jak Anawa, gdyby nie ty tkwiłabym pewnie w ciemnej d...
dziękuje i pozdrawiam wszystkich   **> **> **>
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: monikach w 26.04.2019 o 11:33
Trzymam kciuki i czekamy na same dobre wieści !
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 27.04.2019 o 15:46
cześć miłośnicy, wciągnę was trochę w życie mojej owczarkowej rodziny  **>
moja kochana 7 letnia gadzinka od miesiąca boryka się z czyraczycą, przerobiłam już kurację antybiotykiem i sterydem ale nie widać zbytniej poprawy :'( moją załamkę przerwała Anawa  :-* która poświęcając mi długą rozmowę pokazała światełko w tunelu o nazwie doktor Prokop z Częstochowy  :) jestem umówiona na poniedziałek  [tak] [tak] będę Wam pisać o wizytach, podjętym leczeniu i mam wielką nadzieje, postępach żeby inni wystraszeni jak ja wiedzieli że zawsze trzeba szukać rozwiązania, pytać, czytać i wierzyć że się uda
Ogromne dzięki za istnienie takich osób jak Anawa, gdyby nie ty tkwiłabym pewnie w ciemnej d...
dziękuje i pozdrawiam wszystkich   **> **> **>

Pisałam Ci na priva,że kto jak kto ale ona na pewno pomoże i doradzi!Musimy byc tewraz dobrze,dawaj nam znac!  **>
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 06.05.2019 o 10:53
cześć miłośnicy, wciągnę was trochę w życie mojej owczarkowej rodziny  **>
moja kochana 7 letnia gadzinka od miesiąca boryka się z czyraczycą, przerobiłam już kurację antybiotykiem i sterydem ale nie widać zbytniej poprawy :'( moją załamkę przerwała Anawa  :-* która poświęcając mi długą rozmowę pokazała światełko w tunelu o nazwie doktor Prokop z Częstochowy  :) jestem umówiona na poniedziałek  [tak] [tak] będę Wam pisać o wizytach, podjętym leczeniu i mam wielką nadzieje, postępach żeby inni wystraszeni jak ja wiedzieli że zawsze trzeba szukać rozwiązania, pytać, czytać i wierzyć że się uda
Ogromne dzięki za istnienie takich osób jak Anawa, gdyby nie ty tkwiłabym pewnie w ciemnej d...
dziękuje i pozdrawiam wszystkich   **> **> **>

Jesteśmy w kontakcie. Wierzę, że wszystko pójdzie dobrze. Czyraczyca to wstrętna choroba ale jest do wyleczenia. Szkoda tylko, że tak mało wetów umie to leczyć.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: vom Lienfelde FCI w 13.05.2019 o 20:28
też walcze z tym gównem
pierwszy wet zalecił częste mycie odbytu wody z szarym mydłem potem oprysk oseniseptem, antybiotyk co 12h KEFAVET 750mg, co 24h sporimune 1,5ml, co 24h Canizol 3/4 tabletki po trzech takich zakupach 780zł. i 1,5 miesiaca podawania można powiedziec BEZ ZMIAN.
Teraz drugi wet zalecił mycie odbytu osuszenie i smarowanie 5 dni 2xdziennie PANA VEYXAL (maść) pozniej smarowanie 1xdziennie po 10 dniach ma byc poprawa i wtedy mam wizyte, pózniej do leczenia dojdzie JODOFORM
Sam juz nie wiem co myslec
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 14.05.2019 o 11:26
Jarek,napisz szybko do Ani anawa tu...ja jej dam znac coby priva odczytała na forum...ona zeby na tej chorobie zjadła,na pewno Ci coś doradzi!!!!!
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: vom Lienfelde FCI w 14.05.2019 o 22:18
Wszystko co miałem napisać napisałem wyżej w poście, jak Ania będzie chciała coś podpowiedzieć to powie , po co mam jej gitarę zawracać jakimiś privami
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Maszka w 03.02.2020 o 18:46
Cześć

W dniu dzisiejszym u mojej Luki niespełna 3 letnie stwierdzono Czyraczycę na szczęście w stadium nie początkowym. Dzisiaj Pani dr podała jej steryd w dawce uderzeniowej zrobiła USG na, którym wyszedł refluks, powiększona śledziona zapalenie jelita cienkiego pogrubiała ściana jelita grubego. Została również pobrana krew na badania odkleszczowe, tarczyce i morfologię.

Luce zostały przepisane dwa leki Metronidazol maść Protopic do smarowania pupy, dodatkowo mamy myć jej odbyt po każdym oddanym kale szu-minami z szarego mydła i wytrzeć do sucha. W czwartek wizyta kontrolna omówienie wyników i najprawdopodobniej będziemy ją leczyć cyklosporyną.
Czy mogę jeszcze coś zrobić, żeby jej ulżyć w cierpieniu ?
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: gochadrozdek w 05.02.2020 o 12:50
dr Prokop z Częstochowy jest homeopatą i też słyszałam od koleżanki mającej u swojego psa ten problem, że działa cuda
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: anawa w 19.02.2020 o 14:36
dr Prokop z Częstochowy jest homeopatą i też słyszałam od koleżanki mającej u swojego psa ten problem, że działa cuda

Ja też polecam. Wprawdzie swojego leczyłam cyklosporyną ale to potwierdzone, że czyraczycę można wyleczyć homeopatycznie i dr Prokop jest w tym doskonały. Trzeba się "tylko" wybrać do Częstochowy.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: heja w 20.08.2020 o 22:52
Marywik, czy możesz opisać swoją przygodę z podawaniem homeopatów? Szukam jakiegoś wyjścia dla mojego owczarka...
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: vom Lienfelde FCI w 11.11.2020 o 11:43
podam wam przepis który otrzymalem Tu drogą prywatną I DZIAŁA

Skład {otrzymanej} mojej kuracji
- antybiotyk Kefavet 500mg {jakies tabletki osłonowe trzeba podawać}
-masc ludzka Protopic
-maść konopna z CBD 120ml ESSENZ
-mydełko w płynie Manusan do przemywania co drugi dzień
po dwóch tygodniach żywe rany opanowane


Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Ciekawa w 17.11.2020 o 19:36
Witajcie Kochani

Po długiej przerwie ale mam nadzieję, że moje rady uratowały zdrowie i życie niejednego Waszego przyjaciela.

Zastanawiałam się długo nad tym wpisem ale stwierdziłam, że moja kochana  **> Febe **> zasługuje na pamięć, także w gronie miłośników tej rasy.

Jestem przepełniona i dumą, a zarazem teraz smutkiem, bo można powiedzieć że uratowałam jej jeszcze długie lata życia ale nadszedł ten moment, który każdy w myślach odpycha od siebie. W zasadzie uratowałam ją dwa razy, pierwszy gdy błyskawicznie rozpoznałam u niej babeszję jak miała niecałe 4 m-ce, drugi właśnie od zaawansowanej czyraczycy, gdzie nawet weterynarz nie wierzył na początku że się uda.

Niestety w sierpniu tego roku wykryto u niej guz przy sercu, który rósł w szybkim tempie i nie dał żadnych szans. 7 listopada ją pożegnaliśmy, tak jak chciałam, w domu, na moich kolanach, jeszcze bez strasznych cierpień ale widocznych już bólach.

Była nie psem ale przyjaciółką i towarzyszką, która tworzyła historię naszego domu od początku przez 11 lat. Chciałam żebyście wiedzieli, że warto szukać rozwiązań, czasem może szalonych żeby ratować czyjeś życie, a dzięki niej moje było na pewno fajniejsze i pełniejsze. Życzę Wam wielu radości z psimi towarzyszami, a tych których pożegnaliście macie jak ja w sercu na zawsze.

(https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/124040220_3352745074773104_7568724234354844070_o.jpg?_nc_cat=103&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=f_U_Y8xsXoQAX8BqRCz&_nc_ht=scontent-frt3-2.xx&oh=61998cf1c24f1b00dac5ee373ad8e2e3&oe=5FDB3644)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Paulina K. w 21.11.2020 o 23:23
 [**] [**] [**]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: beta46 w 13.12.2020 o 16:08
. :'( [**]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Kamila_ w 13.12.2020 o 18:36
przykro nam  :'(
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Grom_the_gsd w 14.03.2021 o 23:19
Na wstępie bardzo mi przykro z powodu straty Ciekawa:/

Witajcie,
Tydzień temu u Groma (6 lat) zdiagnozowano czyraczycę odbytu. Lekarz od razu wdrożył leczenie cyklosporyną 2x dziennie po 100mg. Za 1,5 tyg Grom ma mieć kastrację (lekarz zalecił) z tym, że z rozcięciem powłok brzusznych bo ekdno jądro nie zeszło i zostało w brzuchu. Poczytałam Wasze wpisy, a zwłaszcza rzucił mi się w oczy wpis Anawy, że podczas leczenia nie można przprowadzac żadnych zabiegów 🧐 i teraz nie wiem czy nie odwołać operacji🤔 z drugiej strony cyklosporyna i jądro w brzuchu = większe ryzyko nowotworu😑 jakie są Wasze doświadczenia?
Co do szczepień to vet do odwołania odroczył nawet wściekliznę..
Porozmawiam z naszą panią dr o zwiększeniu dawki.
Co myślicie o wdrożeniu olejku CBD żeby działał przeciwbólowo iprzeciwzapalnie? Ktos ma doświadczenie w tym temacie? (oczywiście będę rozmawiać o tym z lekarzem)
I jeszcze dieta.. Jakaś specjalna dieta przy czyraczycy? Planuję zapisać Groma na konsultacje do dietetyka może coś doradzi. Jestem zdeterminowana stać przy garach...
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: matika w 14.04.2021 o 10:43
Witam
Chciałam się przywitać na forum i poprosić o pomoc.
Moja 3 letnia sunia ma zdiagnozowaną czyraczycę i bardzo cierpi. To wrażliwe zwierzę i na dodatek wpadło tez w depresję.
Zapoznałam się z wiedzą w tym wątku i bardzo bym prosiła o kontakt do dobrego weterynarza, który zna się na czyraczycy w mazowieckim. Sunia już alerginicze reaguje na sam wyjazd do weterynarza- tak więc szukam  tego jednego, fachowego, właściwego, który jej pomoże.
byłam już u 6 weterynarzy i ... choroba postępuje.......
Dziękuję  wszystkim za sprwdzone kontakty oraz za zrozumienie i pomoc.
Pozdrawiam
Matika
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: HelO w 15.04.2021 o 11:13
Witam, moja Helga również ma czyraczycę odbytu. Ma ją od toku czyli jak skończyła 10 lat.. Od 10.03.2020 jest na cyklosporynie. Wszystko zaczęło się już w połowie stycznia. Głównym objawem u niej był problem z załatwieniem się i częste "interesowania się" odbytem. Pierwszy wet dał jej antybiotyk na stan zapalny i maść do tyłka. Pomogło na krótko. Ma trochę magazynów weterynaryjnych i książek (jestem po zootechnice), więc zaczęłam szukać. Wyszła czyraczyca. Poszłam do drugiego weta od razu z diagnozą. Dostała Clavaseptin+steryd (deksametazon) i dożywotnio Sporiumune i jeszcze zbadano krew. Była w normie.
Na początku dostawała dawkę uderzeniową. Z czasem jej zmniejszyłam. Jest na karmie https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/affinity_advance_veterinary_diets/cukrzyca/769221 na zmianę z karmą na stawy
(Royal Canin albo też Advance).
Zdarzyło się, że raz nie dostała cyklosporyny ( miała wtedy robione nadziąślaki) i już był ból!
Efektem ubocznym podawania cyklesporyny jest spadek odporności i nadziąślaki.
Helgusia pozdrawia >:<
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: matika w 16.04.2021 o 21:48
Witam
Bardzo Dziekuję za odpowiedź, zwłaszcza za opis leczenia i diety.
Musze  iśc do najbliższego weterynarza i poprosić o tą samą kurację co Pani pies. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pozdrawiam, raz jeszcze dziękując.
Matika
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: HelO w 21.04.2021 o 17:12
Czasami Helgusi daję jeszcze Forti Florę (Purina Pro Plan Veterinary Diets FortiFlora) na zmianę z Eurowet PROBIOTYK 1,5G X 15 SASZETEK Naturalna regulacja flory bakteryjnej. Wszystko można kupić w internecie :)
Nawet daje jej probiotyk osłonowy (ludzki) po antybiotyk.
Pozdrawiamy 8)
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: HelO w 22.10.2021 o 11:57
Cześć! Helgusia była w "lekkim" dołku. Oczywiście tyłek się odezwał. Antybio.+przeciwból. Do tego zaczęłam ja smarować taką oto maścią (można stosować np. z trybiotykiem) https://weterynaryjny.pl/veyx-pana-veyxal-20-g-preparat-na-trudno-gojace-sie-rany-p-2320.html i myję tym oto preparatem https://weterynaryjny.pl/micromed-vapisan-plyn-do-przemywania-blon-sluzowych-100-ml-p-3872.html. Dalej dodaję jej Probiotic.
Zauważyła, że "dzieli' kupki na kilka razy. Jak nie zrobi np. wieczorem albo rano (1 raz wychodzi ok 5-6) to póżniej ma problemy, bo musi się bardziej "napracować". Trochę nas wystraszyła ::)p
Próbowaliście dawać psiakom  taka oto karmę https://zooart.com.pl/product-pol-37500-FORZA10-PERIACTION-ACTIVE-DLA-PSA-4-kg.html
Sądzę, że na czyraczycę byłaby idealna ??:) [tak]
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: HelO w 09.11.2021 o 17:52
Tak jak pisałam wyżej, Helgusia zaczęła jeść karmę FORZA 10 PERIACTION ACTIVE. Je ją drugi tydzień -  karma stworzona dla psów z takimi jak nasze, czyli czyraczycowe!!! Spróbujcie, bo naprawdę warto! [tak] [tak]. Pupcia idelna! Jest jak przed chorobą. Nie wiadzialam, żę będę się tak cieszyć z jej kupci :D Bo te sprawy "wychodzą" bez problemów. Widać, że nic ją nie boli ^W^ Cena tej karmy jest adekwatna do efektów. >:< tutaj jest ich instagram forza10_official
Mają jeszcze karmy dla alergikow, nerkowców, stawowców.
Tytuł: Odp: Czyraczyca okołodbytowa - z doświadczenia...
Wiadomość wysłana przez: Mirosława1111 w 17.03.2022 o 17:46
Moi drodzy, moj 8-letni owczarek ma czyraczyce, od czego zacząć? masci i leków jest mnostwo, co wybrac ? czy komuś z Was udało sie podleczyć ta cieżką chorobe?