Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Owczarek moim psem / Odp: Długość życia Naszych ONków
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Inanna dnia 10.05.2022 o 00:02 »
 Hammer BRUNO Wilcze Gniazdo
1. Wiek ON: 8 lat 5 m-cy
2. Żyjący - : NIE
3. z papierami : z papierami -rodowód ZOND
4. Przebyte choroby- Spondyloza,zmarł na niewydolnosc nerek.Kastrowany
5. Żywienie -mieszane

LUCYNKA Wolf Gang
1. Wiek ON: 7 lat  m-cy
2. Żyjący - : NIE
3. z papierami: z papierami rodowód ZKwP
4. Przebyte choroby -nie chorowała,niespodziewanie pojawił sie grasiczak który zabił ją w 3 tygodnie
2
Pokaż swojego psa / Odp: Oso
« Ostatnia wiadomość wysłana przez .Dorka. dnia 09.05.2022 o 09:34 »
Hejka Oso dostał już drugi zastrzyk  librela. Czy to coś daje hm. Nie wiem doopka się przewraca ale może efekty będą później. Po pierwszymzastrzyku była chwilowa poprawa. Wet mówi, że napewno będzie już lepiej . Za wczasu zapisaliśmy się na trzecią dawkę.  Czas pokaże.  Zdróweczka dla psiaczków
3
Zakup owczarka / Odp: prośba o opinię o hodowli i skojarzeniu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez gochadrozdek dnia 07.05.2022 o 12:50 »
Witam wszystkich. Ponieważ mowa o mojej hodowli to nie mogę pozostawić tego bez komentarza.
Pani Kasiu. Nieprawdą jest, że polecałam pozostanie suczki w hodowli dłużej.
Wszyscy co mnie znają, wiedzą, że mam zgoła inne podejście. Szczeniak jak najbardziej wg mnie powinien iść do nowego domu po odbiorze miotu, czyli mniej więcej po ukończeniu 7 tygodnia. Szczeniaki odsadzane są od matki w wieku 6 tygodni. To Państwo mieliście inne plany i dlatego też suczka była u mnie dłużej. Wiele osób było w hodowli na socjalu ze szczeniętami i nie było u żadnego szczeniaka sytuacji, żeby na nowo przybyłe osoby szczekał, czy też wykazywał jakąkolwiek lękowość.
Co do behawiorystów nie będę się wypowiadać, bo ja poleciłam Pani tylko jednego, ale nie behawiorystę tylko szkoleniowca.
Nie wiem jak inni "behawioryści" mogli mieć jakiekolwiek zdanie o psach z mojej hodowli, jeżeli w Olsztynie ani nawet w okolicy, nie ma ode mnie szczenięcia.
Jeżeli 6 miesięczne szczenię było pod opieką iluś "behawiorystów", tzn. że z żadnym nie przepracowało takiego czasu, po którym by można było pisać, że jest bądź nie problem. To nie jest praca na tydzień, czy miesiąc, ale najłatwiej powiedzieć, że to wina hodowcy, dlatego hodowcy nie polecają z reguły behawiorystów, którzy tak naprawdę mówią właścicielom to, czego właściciele oczekują.
Moja hodowla to owczarki z linii użytkowej, to trudne psy (o czym zawsze w rozmowie telefonicznej mówię), z którymi trzeba wiele rzeczy wypracować. To psy, które nie muszą i wręcz rzadko kiedy lubią obce psy, obcych ludzi. To psy, które mają popędy i trzeba nad tymi popędami zapanować. Stąd gonienie za rowerzystami, samochodami, za wszystkim co ucieka. To psy, które długo dorastają, czyli nie można ich przyrównywać do innych ras, szczególnie towarzyskich.
To nie "Szariki", które same wszystko sobie w głowie ułożą. Trzeba im w tym pomóc.
Nie wiem, którzy właściciele z wcześniejszych miotów mają problemy z zachowaniem szczeniąt od nas, bo nikt o tym ze mną nie rozmawiał, nie pisał, co wydaje mi się czysto po ludzku, że powinno mieć miejsce, jeżeli jest taki problem.
Po to tworzę na FB grupy właścicieli szczeniąt z poszczególnych miotów, żebyśmy mieli stały kontakt i "rozmawiali" nie tylko o sukcesach, ale i o porażkach. Staram się wtedy doradzić, bądź pokierować do osób, które mogą pomóc.
Wiadomo, że w okresie szczenięcym psy przysparzają problemów i trzeba mieć cierpliwość, ale przede wszystkim konsekwencję w działaniu.
Tyle ode mnie i bardzo mi przykro, że Mokka nie spełnia Pani oczekiwań i chociaż serce mnie boli to pisząc, uważam, że jeżeli mielibyście się wspólnie "męczyć" to należałoby znaleźć czarnej nowy dom, a Państwu proponowałabym rasę towarzyską. Tylko uwaga, labrador, który jest traktowany jak blablador, też może sprawić bardzo dużo kłopotów, łącznie z agresją. Ale pewnie o tym "behawioryści" nie wspominają.
I jak już też Pani Kasi wspomniałam każdy ma prawo do swojej opinii i cieszę się, że wśród właścicieli szczeniąt z tego samego miotu są też odmienne zdania.
4
Zakup owczarka / Odp: prośba o opinię o hodowli i skojarzeniu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Magda dnia 06.05.2022 o 18:10 »
Pies jest z najnowszego miotu. Pierwszy miot Hinaty. Szczeniak odebrany został w 9 tyg życia. Kierując się zaleceniami że dobrze by młode pobyło jeszcze z matką. Po czasie dowiedzieliśmy się że matka nie przebywała ze szczeniakami już od 6 tyg życia (powiedziano nam że przecież to owczarki i one nie potrzebują!). Nie wiedzieliśmy tego niestety. Szczeniak od pierwszego dnia w nowym domu (9 tyg) był dość lękliwy. Na dźwięki odporny ale na ludzi i inne psy szczekał już mając 9 tyg i kilka dni. Było to szczekanie ze strachu. Piesek cały się trząsł. Bał się ciemności, nie chciał wychodzić poza rejon znanego ogródka. Spotykając na spacerach inne szczeniaczki w tym samym wieku było widać kolosalną różnicę. Nasz szczekał tak że nie dało się go uspokoić a tamte nie zwracały na to uwagi, były radosne i otwarte na świat. Szczenie było pod opieką behawiorystów od pierwszego tygodnia w domu. W dodatku tych polecanych przez samą hodowle. Hodowczyni nie wie że właśnie Ci polecani behawioryści nie polecają samej hodowli. Powiedziano nam że mieli już styczność z psami z tego miejsca i powiedziano na ich przykładzie czego możemy się spodziewać. Sprawdziło się niestety wszystko. Szczenie ma teraz 6 mc i ma za sobą jakieś 30 lekcji z behawiorystami. Nie było więc tak że prowadzili psa ludzie bez doświadczenia tylko dwóch (spróbowaliśmy różnych metod i szkoleniowców) najbardziej polecanych w naszym rejonie specjalistów kojarzonych prawie w całym kraju. Każdy nam powiedział że wygląda tak jakby nie było wczesnej socjalizacji w hodowli i że jest to też wina genów bo szczenie w ,,oknie socjalizacyjnym" tak się nie zachowuje.
Piesek wykazuje już sporą poprawę ale nadal wypala na inne psy (najcięższy bodziec), ludzi, rowery i samochody. Mamy już opanowane pewne schematy ale nie jest to życie jakie sobie wyobrażaliśmy z psem użytkowym. Zamiast skupiać się na treningach do egzaminów i pracy z psem 80% czasu pracujemy nad SOCJALIZACJĄ. Aktualnie kontynuujemy pracę z behawiorystami. Pies jest w stanie zignorować bodziec znajdujący się w odległości 15 m. Wcześniej jako młode szczenie 9-10 tyg szczekało już na psa widzianego na horyzoncie. Pies wyrywa się do bodźca i go obszczekuje. Stara się zrobić wszystko aby ten uciekł. Niestety miał miejsce nieprzyjemny incydent - wyrwanie do przechodnia na ulicy i rozerwanie rękawa (w wieku 4,5 mc!). Aktualnie kontynuujemy pracę, szczeniak był też na psim przedszkolu. Robimy wszystko co w naszej mocy by mu pomóc. Życie w ciągłym lęku byłoby udręką! Zobaczymy co z tego wyjdzie. Piszę o tym dlatego że nikt wcześniej nie zostawił negatywnej opinii a wiem od właścicieli z wcześniejszych miotów że zachowanie się powtarza. Dokładnie takie same objawy :/ Nacieliśmy się, drugi raz nie bralibyśmy szczeniaka z Hodowli z Rudzkiej Watahy
5
Owczarek szuka domu / młody Aron do adopcji!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kamila_ dnia 29.04.2022 o 21:42 »
Ogłaszam go gdzie się tylko da... choć wiem że marne szanse...  :(

Aron, zasiedział sie u mnie na tymczasie...
To młody, bardzo fajny pies!

Aron- to póltoraroczny pies w typie owczarka. 
Dogaduje się z innymi psami . Nawet samcami (kilka dni temu został też wykastrowany)

Preferowany dom z dziećmi starszymi tylko dlatego że jest psem silnym ale dzieci bardzo lubi  :))

 potrzebuje czlowieka który poświęci mu czas. Bardzo lgnie do człowieka  :)  Chętnie się uczy, jest żarty co ułatwia naukę. Wykonuje podstawowe komendy. Aron jest typem psa który w nowym miejscu i przy nowej osobie bedzie sprawdzal na ile może sobie pozwolić. To taki cwaniaczek ale każdy go lubi  8)
W dalszym ciagu jest szczeniakiem ktoremu trzeba wyznaczyć granice i pokazać co wolno a co nie.  Aron źle znosi zmiany miejsc..  okazuje się być "miekkim" psem pod tym względem i potrzebuje czasu żeby sie poczuć pewnie w domu. Pies ma chorobę lokomocyjna, która tez może się nasilac na tle stresowym . Aron mieszka tymczasowo w kojcu w którym zachowuje czystość. Ja już tracę nadzieję na dom dla tego psa...  niby ma tu spacery, zabawy ze mną i kontakt z innymi psami ale to nie jest to... on potrzebuje swojego człowieka. Nawet koty toleruje jak nie uciekają  :D to taki zabawowy typ, jak człowiek sie z nim  nie bawi to idzie zaczepiac do zabawy psy, jak te mają dosyć to szuka kota do zabaw  ;) :D

Czeka na odpowiedzialnych ludzi którzy kolejny raz nie zawiodą .. Straszny pech go trzyma ... o adopcje coraz trudniej, taki cudowny pies a nikt go nie chce . Może przez tą wilczakową/wilczą urodę? Bo łeb ma typowo owczarkowy  [tak]
Aron przebywa w okolicach Kłodzka (dolnyslask). Pies jest zaszczepiony, odrobaczony.


Kontakt w sprawie adopcji: 538447557 Agnieszka
po więcej informacji o samym Aronie zapraszam do mnie  :)







6
Znalazł dom / Odp: Torin, piękny długowłosy pies do adopcji
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kamila_ dnia 29.04.2022 o 21:31 »
znalazł dom :)
7
Owczarek szuka domu / Odp: Lima, przepiękna długowłosa suczka szuka domu!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kamila_ dnia 29.04.2022 o 21:31 »
w nowym domu :)
8
Zdrowie / Odp: problem z wypróżnianiem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kamila_ dnia 29.04.2022 o 21:23 »
w badaniach profil trzustkowy wyszedł ok?
może to wrzody ? zapalenie gruczołów okołoodbytowych? nowotwór? (przyczyn moze byc wiele)
czy miał badanie kału? (Giardia) objawia się biegunkami i krwią w kale
czy nie ma na wynikach krwi niepokojących zawyżonych czy zaniżonych parametrów? Co zasugerował weterynarz?
Co zjada pies na codzień?
Jeśli leczenie u dotychczasowego weterynarza nie przynosi zadnych efektów, to szukalabym pomocy u kogoś innego nawet z polecenia w innym miescie [tak]

9
Zakup owczarka / Odp: Pytania o wybór psa.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kamila_ dnia 29.04.2022 o 21:13 »

Co do gwarancji- nikt nie da Ci gwarancji ze twoj pies nie zacznie chorować. Kupno psa z dobrej, sprawdzonej hodowli też nie, jednak wymogi i sumienie hodowców pozwala na sprawdzenie rodziców danego miotu. Warto zwrócić uwage na przeswietlenia stawów i (coraz to modniejsze i bardzp wazne) sprawdzenia kręgoslupa. W tych czasach jest mnóstwo róznych badań ktore można wykonać danym psów by wykluczyć wiele chorob. Fajnie też można prześledzić mioty po danych psach czy sukach i sprawdzić jak funkcjonują. Można też się pokusić o podrośniętego szczeniaka.
Dobry hodowca pomoze Ci wybrac psa, w miocie moga być szczyle o roznych usposobieniach. Patrząc na twoj opis, wydaje mi się że szukałabyś kontaktowego, lgnącego do człowieka szczeniaka jednak często wlasnie takie psy są bardziej nastawione na prace z czowiekiem i bardziej wymagajace przez to. Na pewno szukałabyś też spokojniejszej suczki w miocie. Ale hodowca będzie wiedział najlepiej szczegolnie taki który spedza z nimi sporo czasu. Druga sprawa to też wychowanie i twoja relacja z psem, tu też musi się coś dziać  [tak]
Ja mam psa który chodzi za mną jak cień, więc i płeć tez nie ma znaczenia.
Jestem za sterylizacją/kastracja, ale każda taka ingerencja w organizm ma wpływ na dalsze życie. Są plusy i minusy ale niekoniecznie psy muszą chorować po sterylizacjach/kastracjach. Kazdy ma inne doświadczenia . Wyciecie przewaznie zaburza gospodarke hormonalna  która odgrywaj swoją rolę w organizmie, jednak coraz częsciej można spotkać się z mniej inwazyjną metodą (np. odchodząc od wycinania wszystkiego mamy chociażby podcinanie jajowodów?  ) .
Z eksterierem bywa roznie, tak samo jak z chorobami. Genetyka rządzi się swoimi prawami  :)
Przewaznie sugeruje się eksterierem rodziców, ale duzo psów idzie silnie w dziadków - często w wyglądzie i charakterze.
Patrząc na dzisiejsze linie eksterierowe to duże ryzyko ze pies bedzie miał problemy ze zdrowiem, szczegolnie z aparatem ruchu. Im bardziej kątowane konczyny, nienaturalny ruch spowodowany przepaścią anatomiczną tym wiekszy strach.
10
Pielęgnacja / Odp: Witaminy i coś na stawy.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kamila_ dnia 29.04.2022 o 20:42 »
jeśli nie ma wskazań ze strony weterynarza ( na podstawie wyników badan! ) to witaminy sa zbędne... wystarczy dobrze zbilansowana karma. Z Pólki ''brit'' najlepszy jest brit care dla juniorów w przypadku kilkumiesiecznego psa, lepiej odstawić zbędne witaminy i dolozyc do lepszej karmy). Reszta to syf, tak samo jak puszki Rafi. Jeśli nie chce jeśc suchej to nie dosmaczaj bo zacznie wybrzydzać.. jesli nie je to zabierz, zje jak bedzie głodna.
Strony: [1] 2 3 ... 10