Autor Wątek: Nauka tropienia  (Przeczytany 8002 razy)

Offline marmara_19

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 6 873
  • Data rej.: 09.08.2005
  • M: Gliwice
Odp: Nauka tropienia
« Odpowiedź #75 dnia: 19.01.2014 o 19:11 »
albo rzuca sie gdzies w wysokiej trawie 2 flexi.. po cym zapomina sie gdzie to bylo... ;) Cenimy sobie psi nos:D

Offline gosiaczek1313

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 671
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 01.11.2010
  • M: Kraków
Odp: Nauka tropienia
« Odpowiedź #76 dnia: 20.01.2014 o 13:53 »
Ja też bym, Madziu, nie zostawiała zabawki, tylko jakiś przedmiot z Twoim zapachem. Gdy znajdzie, chwalisz i nagradzasz zabawą lub czymś fajnym do jedzenia - sama wiesz, co sprawi mu wiekszą frajdę.
I kup sobie książkę Górnego "Nowoczesne metody szkolenia psów tropiących" - naprawdę warto, masz tam wszystko opisane szczegółowo od pierwszych śladów po ślady zaawansowane.
Na spacerach - niezależnie od śladów - możesz też bawić się w gubienie swoich przedmiotów i ich szukanie przez Baksa. Tylko od samego początku powinna być inna komenda na szukanie zguby, a inna na podążanie po śladzie.


gosiaczek13132014-01-20 13:56:21

Offline madlen26

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 007
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.03.2011
  • M: Wolin
Odp: Nauka tropienia
« Odpowiedź #77 dnia: 20.01.2014 o 15:23 »
W zguby bawimy się od jakiegoś czasu, idzie nawet dobrze, dlatego chciałabym przejść do śladu, tak dla zabawy, bo Baks to wąchacz pospolity, wiecznie by coś tropił, nawet w trakcie ćwiczeń LOL Dzięki ciotki za podpowiedzi, są bardzo cenne Tulimy

Offline viento

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 27.09.2014
  • M: lubuskie
Odp: Nauka tropienia
« Odpowiedź #78 dnia: 24.12.2015 o 10:10 »
Fajna sprawa tropienie. Myślę, że moja bestia bardzo by to polubiła. Kiedyś jak byliśmy na spacerze dwa psy i 3 osoby brat nam się schował ok 200m od nas, Viento nie widział. Po 5 minutach dałam do powąchania bluzę Radka i powiedziałam "szukaj" a Viento jakby nigdy nic nos przy samej ziemi i poszedł! Tropił tak jak kiedyś za sarnami mi szedł- na szczęście z tego wyrósł hihih


i tak 3 razy się pobawiliśmy, że jedno z nas poszło i się schowało, a pies szedł dokładnie taką samą ścieżką jak my się oddalaliśmy.

Nigdy z nim tego nie próbowałam, jakbym była na stałe w domu to pewnie byśmy poszli w tym kierunku:)

Offline nsteuber

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 23.11.2021
  • M: Poznań
Odp: Nauka tropienia
« Odpowiedź #79 dnia: 24.11.2021 o 11:29 »
Takie szkolenie nie jest łatwe i trzeba przed tym zapoznać się w stu procentach z tematem, żeby nie zrobić po drodze czegoś źle. Pozdrawiam.