Autor Wątek: Kastracja psów  (Przeczytany 28189 razy)

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 480
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #330 dnia: 20.11.2014 o 12:27 »

Offline Inanna

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 885
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.05.2006
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #331 dnia: 20.11.2014 o 13:52 »
Jeszcze może trzeba by dopisać (chociaż wiem tyle co w internecie przeczytałam, ale może ktoś wie coś więcej) o wskazaniu do kastracji przy okazji czyraczycy okołoodbytowej. W końcu to przypadłość najczęściej występująca właśnie u ONków. Sama się nad tym zastanawiałam w przypadku mojego psa jak mi weterynarz powiedział, że właśnie tą dolegliwość podejrzewa. No ale na szczęście było to dość łagodne i po leczeniu dość szybko ustąpiło, chociaż nie wiem czy jak będzie w starszym wieku to się nie nasili i nie będę musiała podjąć decyzji o cięciu.
Kazaron
Ja znam psy z tą chorobą wycięte obu płci. Jak biegałam na Kliniki z psami napatrzyłam się.
 Z czyraczycą to jest tak ...że moze nawracać ...ale to powinnaś zasięgnąć opinii kilku specjalistów...ja tych nawiedzonych raczej unikam ...u nich wskazaniem do cięcia może być wszystko jako cudowny sposób leczenia. Mnie zależy na fachowej opinii bez  nawracania społeczeństwa.
 Koleżanka z tego powodu wycięła psa 2 lata temu i nadal zmaga sie z czyraczycą. Po kastracji miała full serwis w postaci powikłań pokastracyjnych i czyraczycy Stosowała cyklosporyny, ale to bardzo drogie jest.
Ja chodzę na kliniki gdzie mam do czynienia z elitą i mam święty spokój z polityka przeciwdziałania i daje mi to rzetelną informację  :)


Interesuje mnie temat wpływu kastracji na rozwiniecie dysplazji, dysfunkcji kości...ktoś ma na ten temat jakieś dane ...generalnie pytani przeze mnie weterynarze( przy okazji kontroli spondylozy)byli przeciwni cieciu szczególnie psów z dysplazją.Jest moze na sali student weterynarii który ma dostep do takich publikacji?

Większość weterynarzy, o czym sie nie mówi, działa w myśl  idei sterylizacji/kastracji  by zapobiec bezdomności psów,kotów wynikającej z niewiedzy i ignorancji właścicieli,realizując politykę państwa  w celu  ograniczenia populacji.Niestety tak jesteśmy traktowani jako nieuświadomiony naród stad ambiwalencja środowisk weterynaryjnych.Stąd sprzeczność nazewnictwa w ustawie,
(...)"władza publiczna nie zdołała do tej pory rozstrzygnąć, czy bezdomne zwierzęta to odpady komunalne, czy przedmioty publicznej opieki. Są więc traktowane raz tak, a raz owak, zależnie od tego, co się komu i kiedy opłaca.
Nawarstwiane latami, zawiłe i niespójne konstrukcje prawne przestały działać z powodu samej jakości tego prawa. W praktyce zastąpione zostały prawem mniemanym, tj. takim systemem interpretacji i argumentacji, który utarł się jako wygodny i bezpieczny dla urzędników
'(...).
RAPORT HYCEL 2014
 Gdyby zwierzę było traktowane prawnie tak jak my ich miłośnicy byśmy sobie życzyli,nagle problem kastracji/sterylizacji poszedłby w inną stronę bo któryż weterynarz by ryzykował odpowiedzialności za  pozbawienie życia i zdrowia naszego zwierzęcia.
Inny aspekt sprawy, to w ramach Akcji na rzecz przeciwdziałaniu bezdomności i niekontrolowanemu rozrodowi zwierząt domowych powinna ruszyć akcja o przeciwdziałaniu i wczesnym wykrywaniu chorób, z cyklu nowotwory układów rozrodczych,bądź inne zaburzenia. To jest w obowiązkach państwa niestety powoduje wyjście środków finansowych.Ale żeby był wilk syty i owca cała .. z pewną nieśmiałością... wymienia sie możliwe powikłania,jednakże z naciskiem na korzyści wynikające z ciachania hurtowego ...przy czym opracowania naukowe w tym temacie raczej do opinii publicznej nie trafia, bo gdyż nagle mogłoby sie okazać ze nie takie złoto co sie świeci. Zadowolony właściciel wyciętego zwierzaka nie będzie sie domagał rzetelnej informacji w temacie a ewentualne komplikacje występujące w czasie, czasami bardzo odległym nie są powiązane z zabiegiem.
Ten który skojarzy o co kamon nie ma możliwości udowodnienia.
 Weterynarze nie prowadzą w tym temacie akcji uświadomienia klientów w celu ...jak to u nas ludzi funkcjonuje...badań profilaktycznych w celu ewentualnemu wykryciu...jeśli kobiety uczestniczą w ogólnopolskich akcjach z cyklu...przeciwdziałaniu nowotworom dotyczących kobiet...czemu polityka Ministerstwa Zdrowia nie promuje akcji analogicznych w temacie? Jeśli u zwierzęcia jest to profilaktyka czemu u nas nie?
Dlaczego w wyniku zaburzeń hormonalnych tniemy sukę a same sie leczymy?
 Dlaczego samie nie poddamy sie zabiegowi sterylizacji jeśli w rodzinie występowały przypadki nowotworów dróg rodnych?
Czemu nie poddamy sie operacji amputacji piersi jeśli nowotwór owych występował u nas w rodzinie?
To tak antropomorfizując :-[ ;)
Natomiast ja osobiście uważam że my jako właściciele swoich pociech niezależnie od poglądów w tej sprawie i posiadanego pogłowia ciętego bądź nie...powinniśmy sie domagać rzetelnych informacji na temat za i przeciw by Zmienić politykę uświadamiania społeczeństwa...by traktowano nas jako istoty myślące i odpowiedzialne unikając manipulacji...by Akcje tych Pro-animals były prowadzone rzeczywiście w interesie zwierząt a nie w podszewce realizowana była polityka Państwa..
 Bo jakos do mnie nie trafia żem głąb  bo obiekcje mam... wobec traktowania mnie jako nieodpowiedzialnego obywatela bo gdyż smiem pytać i chce wiedzieć .
W druga stronę tez idzie- fanatyczni przeciwnicy tych co mają ciachnięte ze strachu ..też w środkach nie przebierając. Mam wrażenie że sterowana polityka Pro-Animals dzieli skutecznie nas właścicieli ...choć ja sie manipulować nie dam ...taka moja skaza  :D

 Zadziwiające natomiast jest iż weterynarze wobec hodowców z którymi współpracują jakoś nie proponują uświadamiania i nawracania? Suki z ropomaciczem leczą skutecznie...
 Zna ktoś może przypadek suki hodowlanej która została wycofana z hodowli na skutek sterylizacji z przyczyn j/w?
Kurna jest na sali dobry hodowca ???


beta46 w głowie mi siedzisz  :D czy zajmujesz sie telepatią  :D

Cytuj
Kastracje i sterylizacje u psów i kotów przed osiągnięciem dojrzałości płciowej przeprowadzane są na świecie już od kilkunastu lat. Wielu badaczy prowadziło obserwację zarówno wczesnych, jak i późnych możliwych efektów takich zabiegów,choć stosunkowo niewiele prac doświadczalnych udokumentowano w ostatnich latach (4, 18, 22). Opinie na temat wczesnej gonadektomii są bardzo zróżnicowane, jednak analiza opublikowanych danych pozwala na stwierdzenie, że, pomimo wielu zalet omawianych zabiegów, nie można wykluczyć ewentualnego wystąpienia ich negatywnych efektów. Najsilniejszym argumentem w aspekcie zdrowia zwierząt, skłaniającym do przeprowadzania wczesnych kastracji i sterylizacji, jest profilaktyka nowotworów gruczołu sutkowego i zaburzeń układu rozrodczego u zwierząt towarzyszących. Z kolei najważniejszy argument przeciwników takich zabiegów stanowi potencjalne zagrożenie wystąpienia problemów
ortopedycznych u zwierząt (głównie psów)poddanych takim zabiegom.Wydaje się, że udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: „kiedy należy kastrować psy i koty?” będzie możliwe dopiero po analizie większej liczby obserwacji klinicznych, które, miejmy nadzieję, prowadzą, właściwie dokumentują i opublikują
lekarze wykonujący omawiane zabiegi
http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2006/2006_04_wczesna_kastracja.pdf
« Ostatnia zmiana: 20.11.2014 o 13:58 wysłana przez Lisica »

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #332 dnia: 20.11.2014 o 16:34 »
Natomiast suka ma 11 lat. Wykastrowana w wieku 8 miesięcy. Nie jest gruba, jedyną powazną chorobą było u niej zerwanie więzadła krzyżowego w wieku lat pięciu. Zoperowane i do tej pory jest OK.
Tu jest badanie na temat zwiększonego ryzyka urazów więzadła krzyżowego u sterylizowanych psów:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15577502

To, ze hormony wpływają na gospodarkę wapniową to ogólnie znana rzecz z podręczników.
Co do związku innych dolegliwości chorób i niedyspozycji po kastracji, warto skonfrontować tekst finalny z bibliografią, która w poważnych tekstach zawsze jest podawana. Jeśli nie ma linków wystarczy skopiować, wrzucić w Google i wszystko się znajdzie. Tak proponuję szukać tego, co kogoś szczególnie w tym temacie interesuje. Szukać i konfrontować a nie wierzyć na słowo propagandzie.

Tu o skłonności kastratów do nadwagi którą propagatorzy sterylek nazywają zwykłym zapasieniem:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23822081
Tu jest nawet o związku gonadektomii  ze strachem przed burzą:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24432963

I pokrewne:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=calcium+economy+and+castration+of+dogs
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/096007609090499B

Co do leczenia nieoperacyjnego suk z ropomaciczem to oczywiście, że to się leczy - młode suki i suki hodowlane.
« Ostatnia zmiana: 20.11.2014 o 16:39 wysłana przez Joan od Wolanda »

Offline ojeja

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 46
  • Data rej.: 05.11.2014
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #333 dnia: 20.11.2014 o 17:35 »
Joan, niestety nie mogę przeczytać, nie znam angielskiego. Ale i ile dobrze zrozumiałam twój wpis pod fragmentem mojego postu, wiążesz tą kontuzję mojej suki własnie z zabiegiem. Wiesz ja tego tak nie odbieram, a z tego co widze to jeśli ktoś napisze o jakims przypadku który "stał" się jego psu, to od razu podpinasz jakiś link, fragment jakiejś publikacji, tak jak koniecznie chciała bys udowodnić temu komuś, że to co się stało/podziało jego psu, to dlatego że w przeszłości był wykastrowany. To co wówczas powiedzieć osobie niekastrata, który to niekastrat również w tym pościgu doznał takiego samego urazu - "wypadek przy pracy", czy nieszczęśliwy zbieg okoliczności? Pies innej mojej znajomej (nie kastrat) również zerwał więzadło, przeskakując przez konar. I co nie powinien skakać/przeskakiwać wogóle? A znajoma powinna prowadzić go na smyczy i unikać jakiejkolwiek aktywności fizycznej psa (bo przecież biegając tez może sobie to cholerne więzadło zerwać)

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #334 dnia: 20.11.2014 o 17:54 »
"ojeja", badania naukowe nie dotyczą jednego przypadku, tylko są prowadzone na dużych próbach i kastratów, i psów pełnych, i dopiero stąd są porównywalne wyniki, a pod tymi wynikami podpisują się naukowcy. Zamieszczam linki żebym nie była gołosłowna - w oryginale - bo tylko takie są wiarygodne. Tu nie chodzi o to, że więzadło zerwał jeden kastrat i jeden niekastrowany tylko o to, że na 100 kastrowanych, więzadło ma szansę zerwać 70 psów, a na niekastrowanych tylko pięć. Rozumiesz teraz tę różnicę?


Offline Inanna

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 885
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.05.2006
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #335 dnia: 20.11.2014 o 18:19 »
Asia a po polskiemu nie masz linków ?  :-[
co prawda można wygooglować w translatorze ale to takie lekutko bywa inne w odbiorze  :-[  :))
 Dzwoniłam do znajomej co miała u nas praktyki weterynaryjne,zamierzała pisac prace odnosnie powikłań pokastracyjnych rozciagniętych w czasie ale jej promotor odradził ...temat śliski...ona miała praktyki tez w schronach i tam podobno gdyby statystyki prowadzić to polityka Pro Animals poszła by się ...szczypac  ale mnie cholera wyjechała(matka mnie powiedziała) i nie mam dostępu do ewentualnych autorów.
 Skontaktowałam sie jeszcze z inną jescze studiującą weterynarię w kwestii takowych materiałów i mam jeszcze studentki zootechniki,biologii,które jako wolontariuszki i w sensie praktyk w tych schroniskach funkcjonują,moze coś będą mieć na ten temat bo w że tak ujmę z nieoficjalnych kanałów wiem ze to tak różowo nie wygląda w sensie psów odłupywanych bądź błąkających się bądź tych przyprowadzanych przez ludzi do schronu jako podobno znalezione a w praniu okazuje się że maja problem z nietrzymaniem moczu bądź występują inne choroby przewlekłe wymagające kosztownego leczenia i są to psy wysterylizowane/wykastrowane.
Z tego co się orientuję to takich statystyk się raczej nie prowadzi bo weszłyby w kolizję z programem w sensie  "Szerzej głoszonej recepty, jak np. obowiązkowe sterylizowanie jako przeciwdziałanie nad-populacji"
Jeśli ktoś dysponuje takimi danymi warto by było wrzucić na wątek

ojeja - przeczytaj RAPORT HYCLA  łącznie z przekazem ukrytym,natomiast jednostkowe przypadki  nie mają  wpływu na rzetelne statystyki które należałoby rozpatrywać w kontekście-  psów nierasowych  i w rozbiciu o rasy. Nie traktuj tego personalnie bo można odnieść takie wrażenie. To ze masz ciachnięte psy nie stawia Cię  w szeregu części społeczeństwa do napiętnowania badź eksterminacji społecznej w sensie alienacji - nie tedy droga.
« Ostatnia zmiana: 20.11.2014 o 18:31 wysłana przez Lisica »

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #336 dnia: 20.11.2014 o 18:54 »
Aniu, w przedostatnim linku, który wrzuciłam jest właśnie o związku (u "nienaczelnych", ale innych ssaków) gonadektomii (lub innej utraty zdolności rozrodczych) z gospodarką wapniową (gęstością kości etc.) Większość tego typu badań odnosi się do ludzi ale z biochemii wiadomo, że mechanizmy są identyczne, więc trudno znaleźć te badania powielane stricte na psach. Zbierałam kiedyś linki do wszystkich badań w tym zakresie, ale mam ich tyle, że, żeby odnaleźć konkretne musiałabym się naszukać, a jak wiesz, siadam do komputera w doskoku. Po polsku można znaleźć materiały o roli hormonów sterydowych w gospodarce wapniowej, ale odnośnie człowieka. Co do psów wszyscy ten temat pomijają zgodnym milczeniem, bo , masz rację, nikt nie ma interesu w prowadzeniu jawnych statystyk. Po prostu, trzeba kojarzyć fakty, mając na względzie ogólnie dostępną wiedzę. Nawet w Biologii Solomona jest cały rozdział dotyczący hormonów, ale nie będę przepisywać książki - nie mam na to czasu - dlatego staram się streszczać.
O nietrzymaniu moczu:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21777968
To jest po polsku - warto przeczytać:
http://bioinfo.mol.uj.edu.pl/articles/Pobiega08?action=AttachFile&do=get&target=artykul.pdf

A to o zwiększeniu ryzyka zachorowania na raka po kastracji:
 The Role of Neutering in Cancer Development
Review Article
Veterinary Clinics of North America: Small Animal Practice, Volume 44, Issue 5, September 2014, Pages 965-975
Annette N. Smith

    First page PDF
     Purchase PDF - $35.95

Increased discussion on the influence of neutering on cancer development has been recently prompted with several studies that seem to indicate that incidence of some cancers may be increased with castration or spaying in our canine populations. Although the data are thought-provoking, we may not be able to extrapolate findings in single dog breeds to the entire species. Additionally, societal and humane issues related to pet overpopulation, as well as the incidence of other noncancerous diseases, behavior issues, and potentially decreased overall lifespan in unaltered animals must be taken into consideration before wholesale rejection of neutering in pets.
« Ostatnia zmiana: 20.11.2014 o 19:50 wysłana przez Joan od Wolanda »

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #337 dnia: 21.11.2014 o 00:42 »
Badania do których skrót skopiowałam powyżej w całości (cały tekst do przeczytania za 35 dolarów i 95 centów) jak widać są nowe, z września 2014 roku i robione w Stanach Zjednoczonych, gdzie  jak wiadomo, bardzo rozpowszechnione są zabiegi kastracji jak również usuwania strun głosowych u psów  i paliczków z pazurkami u kotów. Tym bardziej należałoby docenić podjęcie badań ze względu na wzrastającą dyskusję na temat rozwoju nowotworów.
Jak czytamy dalej, przeprowadzono szereg badań które wskazują na zwiększoną częstotliwość występowania raka u psów poddanych kastracji. Te dane dają do myślenia i dotyczą całego gatunku bez wyszczególnienia ras psów najbardziej zagrożonych. Dodatkowo muszą być brane pod uwagę kwestie społeczne związane z nadpopulacją oraz choroby nienowotworowe które ogólnie zmniejszają odporność, zanim całkowicie odrzuci się praktykę kastracji  zwierząt domowych.


Innymi słowy również najnowsze amerykańskie badania zadają kłam rozpowszechnionej opinii o dobrodziejstwie kastracji.

Offline arsen

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 05.09.2016
  • M: gdynia
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #338 dnia: 05.09.2016 o 12:21 »
Nasz psiak ma skończone 5 miesięcy jądra nie zeszły jeszcze do moszny, weterynarz zalecił czekać do 8 msc z kastracją, byliśmy u drugiego weterynarza potwierdził, żeby poczekać...My wcześniej nie chcieliśmy go kastrować, myśleliśmy żeby został reproduktorem...czy jest tu ktoś , kto miał podobny przypadek i jądra zeszły do moszny?

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 535
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #339 dnia: 05.09.2016 o 17:24 »
Czyli ani jedno jądro nie zeszło? W takim razie czy był wcześniej okres, że któreś z jąder wędrowało - czyli znajdowało się w kanale pachwinowym albo w mosznie, ale później znów się cofnęło? Bo jeśli nie, to szanse są nikłe. Jeśli tak, bo do 6 miesiąca jest jakaś szansa, że wrócą na swoje miejsce.
Jeśli chcieliście reproduktora, to biorąc go już w wieku 2 miesiecy powinien mieć oba jądra w mosznie - potwierdzone przez hodowcę. Później oczywiście mogą się jeszcze cofnąć, ale to najwazniejszy początek. A teraz to mozna czekać i albo zejdą albo nie - a można i chemicznie lub operacyjnie je odprowadzić, ale cóż to da - będzie przekazywał potomstwu skłonność do wnętrowstwa, a to nie jest dobre.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline irena

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 333
  • Data rej.: 04.02.2015
  • M: Piaseczno
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #340 dnia: 05.09.2016 o 20:58 »
Niestety nie chcę Cię martwić ale jądra raczej nie zejdą. Ja też długo czekałam, z tym że u mnie było tylko jedno nie na miejscu drugie początkowo było w pachwinie ale podczas operacji okazało się że było w jamie brzusznej i z krótkiego zabiegu przeszło do poważnej operacji. Jeżeli mu nie zejdą to nie kastruj go teraz bo jest jeszcze za młody i nie osiągnął dojrzałości.

Offline roconnell

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 02.06.2021
  • M: Warszawa
  • Sportowiec
Odp: Kastracja psów
« Odpowiedź #341 dnia: 02.06.2021 o 12:58 »
Chyba muszę zdecydować się na zapisanie mojego owczarka na zabieg kastracji, jednak muszę przyznać, że trochę się tego obawiam. Wiem, że jest to bezpieczny zabieg, który niesie za sobą wiele korzyści dla psa, ale też dla właściciela, jednak zawsze jest jakaś obawa, więc zależy mi na znalezieniu naprawdę dobrego specjalisty. Myślałem o tym chirurgu dla psa w Warszawie
Komentarz Globalnego Moderatora no i ban za reklamę i multikonto
« Ostatnia zmiana: 10.06.2021 o 10:21 wysłana przez Barton_ »