Autor Wątek: O cyklu jajnikowym raz jeszcze  (Przeczytany 3915 razy)

Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« dnia: 07.08.2009 o 23:04 »

Fizjologia cyklu rujowego suk


Inspiracją do podjęcia ponownie tematu cieczki i cyklu jajnikowego jest lektura postu zamieszczonego przez Inkę, jak również rozmowy z hodowcami, w tym owczarków niemieckich. W rozległym materiale, do którego się odwołuję jest pewna ilość nieścisłości lub wręcz błędów, co mnie jako lekarza weterynarii nieco drażni. Pozwólcie moi drodzy, że trochę się powymądrzam i napiszę własną opowieść podyktowaną moim doświadczeniem na Klinice Rozrodu Zwierząt i lekturą wielu publikacji i książek (głównie zachodnich). Piśmiennictwo podam na końcu.


 


Osiągnięcie dojrzałości płciowej zależne jest od rasy oraz/lub cech osobniczych danej samicy. Dojrzałość płciowa samicy oznacza zdolność do produkcji komórek jajowych i możliwość „zajścia” w ciążę, mówiąc prościej dla suk oznacza to pierwszą cieczkę.U ras małych pierwsza cieczka powinna pojawić się w wieku do 24 miesięcy, a u ras olbrzymich do 30 miesiąca życia. Jednakże nawet w obrębie rasy czas osiągnięcia dojrzałości płciowej może być inny, np. chart afgański osiąga dojrzałość płciową w wieku od 7 do 30 miesięcy; bokser od 8 do 24; schipperke, whipped od 12 do 24; shetland od 7 do 17, co również jest uzależnione np. od masy ciała. Jednakże zwierzę dojrzałe płciowo nie jest jeszcze dojrzałe somatycznie, czyli nie jest w pełni rozwinięte pod względem anatomicznym i fizjologicznym, a więc nie jest gotowe do wykorzystania w rozrodzie. Stąd też tak ważne jest, aby nie dopuszczać do rozrodu suk w pierwszej cieczce, lecz najwcześniej w drugiej.


Suka podczas jednego roku kalendarzowego może wykazywać 1, 2 lub 3 razy objawy rujowe (cieczki). Tradycyjnie przyjęto, że okres międzyrujowy, czyli czas między kolejnymi cieczkami, wynosi około 6 miesięcy. Jednak, jak widać to po wnikliwej obserwacji wielu suk okres międzyrujowy u samic tego gatunku trwa od ok. 4,5 m-ca do 10, a nawet 12 m-cy. Najczęściej długie okresy między cieczkami obserwuje się u ras afrykańskich oraz chartów. Suki owczarka niemieckiego zazwyczaj częściej wchodzą w ciągu roku w ruję niż jamniki czy boston teriery. Warto pamiętać, że u tej samej suki okres między kolejnymi cieczkami może się nieznacznie zmieniać i nie musi świadczyć to o jakimś problemie zdrowotnym (cieczka następuje np. raz po 5 miesiącach, a kolejna po 7 miesiącach i potem znów 5 i 7 itd.). U wszystkich suk po nieskutecznej sztucznej inseminacji lub nieskutecznym kryciu nie dochodzi do szybkiego wznowienia aktywności płciowej. Aktywność płciowa suk może manifestować się w różnych porach roku, aczkolwiek niekiedy częściej obserwuje się cieczki w okresie od lutego do maja. Jednakże przyjęło się określać suki jako niesezonowe. Pamiętajmy więc…KAŻDA SUKA JEST INNA, mniej lub bardziej i DO KAŻDEJ NALEŻY PODCHODZIĆ INDYWIDUALNIE.


 


Cykl rujowy (jajnikowy, płciowy) u suk składa się z 4 następujących po sobie faz. Pozwolę sobie przytoczyć zarówno nazwy zwyczajowe, jak i terminologię weterynaryjną, gdyż wydaje się to pomocne, szczególnie, gdy sięga się do fachowej literatury zagranicznej lub podczas rozmowy z lekarzem weterynarii (który czasem z przyzwyczajenia używa terminów zaczerpniętych z łaciny)…poza tym sami lubimy gdy nasze nazwiska wymawia się prawidłowo, a nie przekręca lub zmyśla, prawda.


 


Fazy cyklu rujowego suk to:


- faza przedrujowa - proestrus


- faza rujowa, faza rui właściwej - oestrus


- faza porujowa, faza czynności ciałek żółtych - dioestrus


- faza spokoju płciowego - anoestrus


Warto zapamiętać: objawy zewnętrzne u niektórych suk są inaczej wyrażone niż podają opisy podręcznikowe, a to nie jest jednoznaczne z faktem, że suka jest chora, niepełnowartościowa czy niepłodna. Cieczki u suk maja prawo różnic się zarówno między sukami, jak i każda kolejna cieczka u naszej suki może przebiegać nieco inaczej.


 


Cieczka-to stan związany z aktywną częścią cyklu płciowego. Składa się z fazy proestrus oraz oestrus ( a więc z fazy przedrujowej i rujowej)


 


Proestrus (faza przedrujowa)-pierwsza faza cieczki:


- trwa ok. 6-11 dni, śr. 9 dni (wahania od 3-25 dni),


- w tym czasie dochodzi do rozwoju pęcherzyków na jajnikach, z czym związany jest rosnący poziom estrogenizacji narządu płciowego, co obserwowane jest w postaci: przekrwienia i obrzęku sromu; wypływu krwawego z narządu płciowego, który ma duży wpływ pobudzający i przyciągający samców,


- innymi charakterystycznymi objawami w tej fazie cyklu jest zwiększone pragnienie oraz zwiększone oddawanie moczu (opisywane przez wet jako „PU/PD”), dzięki czemu suka rozsiewa swoje feromony znacznie intensywniej, co wzbudza zainteresowanie płciowe psów, niekiedy można obserwować pogorszenie apetytu, głównie spowodowany zmianami neurohormonalnymi,


- w trakcie trwania fazy proesterus nie występuje odruch tolerancji, czyli brak akceptacji samców przez sukę. Choć jest pewien znikomy odsetek suk, które dają się pokryć pomimo „niesprzyjającego terminu”, warto wówczas obserwować przebieg cieczki i monitorować go cytologicznie, bo może być tak, że nie mamy do czynienie z cieczką tylko cystami jajnikowymi (permamentna cieczka).


-  gdyby nasz lekarz wet miał do dyspozycji endoskop obserwowałby w pochwie właściwej (czyli jakieś 10-20 cm wgłąb od sromu) charakterystyczne pofałdowania podłużne i poprzeczne błony śluzowej przypominające pikowana pierzynę, a między nimi niewielka ilość krwi. W tym odcinku pochwy błona śluzowa jest zwykle blada. Natomiast błona śluzowa w okolicach sromu może być zaczerwieniona szczególnie gdy suka intensywnie się wylizuje.


 


Oestrus (faza rujowa, faza rui właściwej)-druga faza cieczki:


- trwa ok. 5-9 dni (wahania 4-24 dni),


- okres akceptywności płciowej suki, czyli suka toleruje samca i pozwala się pokryć – coraz częściej staje się to teorią, wzrasta, bowiem liczba suk, które same z siebie nie chcą dopuścić samca i często dochodzi wręcz do aktów „gwałtu” przy udziale niezbyt etycznych zachowań hodowcy. Warto pamiętać, ze niektóre suki czują szczególną tolerancję wobec jednych psów i ogromna awersję wobec innych. Niekiedy taka niechęć jest wynikiem pewnych zaburzeń anatomicznych w pochwie-wcześniej niezdiagnozowanych (u młodych suk), lub tez nie jest to odpowiedni termin.


- w fazie tej obserwuje się takie zjawiska jak: owulacja (jajeczkowanie) niedojrzałych oocytów (komórek jajowych) oraz dojrzewanie oocytów, czyli osiągnięcie stadium gotowości do zapłodnienia. Dojrzewanie oocytów trwa ok. 48 godzin po owulacji.


- objawy kliniczne: lekkie zmniejszenie obrzęku sromu, który staję się bardziej miękki, a czasem rozchylony; wypływ z pochwy często staje się jaśniejszy, niż w proestrus, jednakże nie jest to regułą, niekiedy wypływ jest barwy słomkowej innym razem wodnisto-czerowny lub nie ulega zmianie i nadal jest obfity i czerwony.


- gdyby lekarz dysponował endoskopem zauważyłby, że te poprzeczne i podłużne fałdy opisane wcześnie ulegają zapadnięciu i w pochwie właściwej tworzą struktury przypominające Tatry (ostre, kanciaste załamanie błony, śluzowej),


- suka może ale nie musi wykazywać zmian behawioralnych, czyli odstawianie ogona na zawołanie bez stymulacji nasady ogona i zadu czy wyginanie grzbietu nie jest regułą.


 


W cytowanym przez Ingę fragmencie książki p. Ściesińskiego jest takie zadnie „ owulacja u suki występuje najczęściej 1-2 dni od rozpoczęcia rui”. Tylko, co to oznacza dla hodowcy, który nie wie dokładnie (bez badań lab), kiedy zaczęła się faza rui. Pominę fakt, że reszta tekstu w tym temacie jest szalenie pokręcona.


Na podstawie objawów zewnętrznych i tylko nich w obecnych czasach ciężko wyznaczyć, kiedy jest owulacja. Cóż…rasy, wszystkie jak leci ulegają „przerasowieniu” toteż najbardziej naturalne procesy staja się wypaczone. Dobór naturalny eliminował takie sytuacje. Szkolimy psy, dla nas pewne zachowania wynikające z seksualności są niedopuszczalne, więc wychowuje się psy na takie lekkie kaleki psychiczno-emocjonalne (nie wszyscy z nas i nie zawsze-na szczęście). Jak więc wyznaczyć termin krycia, napiszę może osobno, by nie mącić w głowach.


Jedno, co teraz powiem-liczenie dni trwania cieczki to wątpliwa metoda „wóz albo przewóz”. Ale czy hodowca zgadza się na takie ryzyko pustego krycia, gdy jedzie hektar drogi od domu i ma tylko jeden strzał? No chyba nie…


I powtórzę raz jeszcze-warto pamiętać, iż kolejna cieczka w trakcie życia suki może być inna. Dotyczy to zarówno długości trwania cieczki, intensywności objawów jej towarzyszących i zachowania suki. To samo tyczy się dnia krycia. W mojej praktyce spotkałam się z sukami, u których optymalny okres do krycia wahał się pomiędzy 7 -11 dniem cieczki, a przy kolejnej rui okres ten przesuwał się do 16-20 dnia cieczki (część suk badałam metodą cytologiczną, hormonalną i endoskopową; część tylko cytologiczna i hormonalną). A jedna z suk miała owulację około 34-go dnia cieczki (monitoring od 10 dnia).


Poza tym nie wszystkie cieczki są pełnowartościowe (podczas których dochodzi do owulacji), szczególnie zaś wówczas gdy suka ma cieczkę częściej niż średnio co 4 miesiące (co dośc często zadrza się wśród owczarków niemieckich), ale o tym napiszę innym razem J


 


Diestrus (faza porujowa, faza czynności ciałek żółtych produkujących progesteron)


-  faza ta następuje zaraz po zakończeniu cieczki


- trwa 56-58 dni u suk ciężarnych i 60-100 dni u samic nieciężarnych, przy czym profil hormonalny suki ciężarnej i nieciężarnej jest podobny. Podobieństwo to leży u podstaw występowania tzw. ciąży urojonej (ciąży nerwowej, laktomanii). W dużym uproszczeniu można skonstatować, iż każda suka w fazie porujowej jest „hormonalnie ciężarna”. Jednakże u niektórych suk nieciężarnych dochodzi jednak do zmian zachowania i/lub nasilonych zmian w obrębie gruczołu sutkowego (produkcja mleka), w stopniu wymagającym podjęcia terapii zwierzęcia.


- objawy kliniczne: ustąpienie obrzęku sromu; brak wypływu z dróg rodnych (czasem niewielka ilość przejrzystej lub białej wydzieliny); brak akceptacji samców przez sukę oraz zainteresowania psów


- endoskopowo stwierdza się zanik fałdów błony śluzowej pochwy właściwej (czyli odcinka położonego w kierunku głowy od cewki moczowej), nabłonek tejże błony śluzowej jest cienki, stąd też nacisk endoskopu powoduje miejscowe przekrwienie i krwawe podbiegnięcia.


 


Barwa błony śluzowej przedsionka pochwy (okolice sromu) jest różowa, czyli taka jak zwykle. Jeśli suka intensywnie nawykowo się wylizuje to błona śluzowa może być przekrwiona. Warto zwrócić uwagę czy jest to nerwowy nawyk czy ze sromu nie wypływa żadna wydzielina. Bezpośrednio po cieczce niewielki wypływ to nie tragedia, ale gdy trwa to dłużej lub/i jest dość intensywne musimy zbadać sukę czy przypadkiem nie mamy do czynienia ze stanem chorobowym (np. ropomacicze).


 


Anoestrus (faza spokoju płciowego):


- w przypadku suk ciężarnych jest to okres przypadający od porodu do początku kolejnej cieczki. U suk nieciężarnych, kliniczne zróżnicowanie końca dioestrus i początku anoestrus jest trudne (tylko na podstawie badania cytologicznego wymazów pochwowych lub badania stężenia progesteronu we krwi obwodowej),


- czas trwania jest bardzo zróżnicowany, a od jego długości w dużym stopniu zależy częstotliwość pojawiania się cieczek. Faza ta nie powinna być dłuższa niż 12 miesięcy u ras małych i 18 miesięcy u ras dużych,


- w fazie spokoju płciowego stężenie hormonów jajnikowych znajduje się na poziomie podstawowym.


- macica ulega pełnej inwolucji („powrót” do stanu sprzed rui) do ok.120 dnia cyklu przy braku ciąży i do ok. 140 dnia cyklu w przypadku ciąży i porodu. Jeżeli macica nie ulegnie inwolucji kolejna ciąża nie może się rozwinąć, m.in. dlatego suki mające cieczki częściej niż co 4-5 miesięcy tak ciężko zachodzą w ciążę.


 


 


Ciąża urojona (rzekoma, nerwowa, laktomania)


 


-          atawizm tj. zwiększenie możliwości odchowania szczeniąt pochodzących od matek stojących wyżej w hierarchii w stadzie przez samice nieciężarne u dzikich mięsożernych, a więc nie jest to jednostka chorobowa,


-          jest konsekwencją podobieństwa hormonalnego fazy porujowej suk ciężarnych i nieciężarnych; mimo iż „hormonalnie ciężarna” jest każda suka, to terapii wymagają te osobniki, u których dochodzi do ewidentnego manifestowania się objawów klinicznych,


-          objawy nasilają się około 2-3 miesięcy po cieczce, są to m.in. zwiększenie masy ciała, budowanie gniazda, zmienny apetyt, wymioty, czasem symulowanie akcji porodowej, niekiedy powiększenie objętości brzucha, rozbudowa gruczołów sutkowych i produkcja mleka,


-          u suk z wyraźnie zaznaczonymi objawami laktomanii należy podjąć terapię miejscową i ogólną po uprzednim skontrolowaniu, czy de facto ciąża nie jest prawdziwa,


-          terapia miejscowa: okłady z Altacetu, jodynowanie gruczołu, stosowanie jodgliceryny


-          terapia ogólna: preparaty antyprolaktynowe (bromokryptyna – niepożądanym efektem stosowania mogą być wymioty; kabergolina – wykazuje mniejsze działanie uboczne, jednak jest stosunkowo droga), środki przeciwobrzękowe (Uromil),


-          ogólne zalecenia: zapewnienie ruchu zwierzęciu, ograniczenie przyjmowania płynów, niskobiałkowa dieta,


-          nie podjęcie terapii w sytuacji obfitej produkcji mleka może prowadzić do niebezpiecznych stanów zapalnych gruczołu sutkowego, a w przyszłości przyczynić się do nowotworzenia,


-          w wielu sytuacjach może być wskazana sterylizacja wykonana 2-3 miesiące po zakończeniu objawów laktomanii, szczególnie gdy ciąża urojona pojawia się po każdej cieczce,


 


 


Obiecane piśmiennictwo…Zapraszam do lektury zainteresowanych, jednakże muszę napomknąć, że przynajmniej pierwsze dwie to są pozycje megafachowe-weterynaryjne. Trzecia pozycja nie jest tak trudna, ale ma masę wiadomości przydatnych na co dzień w hodowli. Są to informacje sprawdzone w praktyce przez lekarzy wet.  na całym świecie, począwszy od Niemiec, przez USA  po Japonię…i jest po polsku.


Podstawowy, atutem tych książek jest fakt, że są pisane przez entuzjastów i ludzi obeznanych w dziedzinie weterynarii, a więc łączą się tematy fizjologii z patologią-profesjonalnie, czego nie ma w wielu książkach pisanych przez miłośników psów czy zootechników.


Canine and Feline Theriogenology – S.D. Johnston, M.V. Root Kustritz, P.N.S. Olson, wyd. Saunders (Elsevier), 2001


Canine and Feline Endocrinology and Reproduction – E.C. Feldman, R.W. Nelson, 3 ed. Wyd, Saunders (Elsevier), 2004


Rozród Psów – pod red. A. Dubiela, 2ed. wyd AR Wrocław, 2004


 


P.S. Mam kilka pomysłów na kolejne posty, ale jeśli coś Was szczególnie interesuje z zakresu rozrodu psów, dajcie znać.


Pozdrówki Smile


Kamila_2011-06-10 10:19:28

Offline Sonuś

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 676
  • Data rej.: 18.01.2006
  • M: Kraków
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #1 dnia: 07.08.2009 o 23:20 »
RewelacjaClapThumbs%20Up

Mnie ostatnio zainteresowało czy stare suki przechodzą psią menopauzę? Jeśli tak to mniej więcej od jakiego wieku w naszej rasie tak się dzieje? A jeśli cieczka nie zanika zupełnie to czy np. może zmienić się jej termin(jeśli dotychczasowo przebiegała regularnie,a nagle przesunęła sie o kilka miesięcy)? Nigdy nie słyszałam też o suce któr w wieku np. 10 lat zaszła w ciąże?Nie ukrywam,że po prostu zainteresował mnie przypadek znajomej suczki i zastanawiamy sie czy starsze suki nadal cieczkują tak jak młodeSmile


Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #2 dnia: 07.08.2009 o 23:37 »
Dziekuję!!! Smile

Generalnie u psów nie stwierdza się menopauzy, jaką znamy z ludzkiego żywota. Cieczki staja się zwykle rzadsze, nieregularne lub też objawy cieczki są coraz mniej wyraźne:słabsze krwawienie, niewielki obrzęk sromu. Często kolejne cieczki u starszych suk są po prostu niezauważalne - coś się tam dzieje,ale bez wyraźnej manifestacji. Aktywnośc jajnikowa jest słabsza niż u młodych suk, stąd i możliwości zajścia w ciążę mniejsze,ale ...nie wykluczone.

Nie ma jednoznacznej granicy dla suk owczarka niemieckiego, ani dla żadnej inne rasy kiedy zaczyna się osłabiać aktywnośc jajnikiów, to sprawa osobnicza.
Reguła przyjęta przez związek aby nie kryć suk powyżej 6 lat jest słuszna. Fakt wyrównuje suki ras małych zwykle bardziej żywotne i żyjace dłużej z rasami dużymi czy olbrzymimi,ale powyżej 6 roku zazwyczaj zaczyna się już pewna "degradacja" organizmu, a jajniki i narzad plciowy nie nalezy do waznych dla życia osobniczego organów. Liczba komórek macierzystych dla komórek jajowych jest już zdeterminowana w momencie urodzenia, w trakcie życia samica tylko je "gubi",a  więc ich liczba się tylko może się zmiejszać. Postępują zmiany zaburzajace proces formowania się i dojrzewania komorki jajowej. Niekiedy dochodzi do uszkodzeń w obrębie materiału genetycznego.   Te i wiele innych procesów prowadzą do "wyciszania " się pracy jajników i macicy, jako inkubatora wskutek czego nawet cieczkująca starsza suka jest wątpliwą potencjalną mamą.

Podsumowując: stara suka może mieć cieczki-ale inaczej niż młoda, i jej potencjalna płodnośc jest bardzo ograniczona.

Offline sanda

  • hodowca BOS
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 717
  • Data rej.: 14.11.2003
  • M: Wrocław
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #3 dnia: 08.08.2009 o 07:18 »
Dzięki Gosiu Clap
 

Mało jest takich znawców tematu jak Ty i jeszcze dzielisz się z nami swoją wiedzą - raz jeszcze wielkie dzięki Clap

Offline Sonuś

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 676
  • Data rej.: 18.01.2006
  • M: Kraków
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #4 dnia: 08.08.2009 o 11:32 »
Jejku- widać,że rozmawiamy specjalistkąEmbarrassed Dziękuje bardzo za odpowiedźWink


Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #5 dnia: 08.08.2009 o 14:14 »
Dzięki Oluś!
 

Przecież jestem tu za Twoją namową wiec te wszystkie pozytywne odzewy należa się Tobie!!!

Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #6 dnia: 08.08.2009 o 14:17 »

Kurczę szalenie to miłe co piszecie. Raz jeszcze dzięki: KrZyChU, Sonuś, Nenemuscha!!!


Idę pisać kolejny tekst...wspomniałam o terminie krycia, a potem jakoś z automatu może napiszę o hormonach. No i chyba warto zająć się naszymi psimi panami Wink

Offline Sonuś

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 676
  • Data rej.: 18.01.2006
  • M: Kraków
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #7 dnia: 08.08.2009 o 14:25 »
Małgorzata- tak,tak i jeszcze raz tak. Z ogromna checia przeczytam- powinnaś napisać ksiązkeWink Bardzo dużo fachowych informacji,a tekst niezwykle przejrzysty,prosty i przystępnyThumbs%20Up

Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #8 dnia: 08.08.2009 o 14:38 »
Książke powiadasz...no, bo się dam namówić Tongue Jak zaczne za mocno mędrkowac i mówić dialektem z innej planety, to ściągnijcie mnie na ziemię, ale nie za mocno bym sobie boczków nie obiła LOL

Offline KrZyChU

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 11 513
  • Data rej.: 02.12.2004
  • M: Częstochowa
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #9 dnia: 08.08.2009 o 14:42 »

Cytat: MałgorzataK-B
Książke powiadasz...no, bo się dam namówić Tongue Jak zaczne za mocno mędrkowac i mówić dialektem z innej planety, to ściągnijcie mnie na ziemię, ale nie za mocno bym sobie boczków nie obiła LOL


he he :D no może jednak poszlisz o Książcę? Big%20smile

Offline sanda

  • hodowca BOS
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 717
  • Data rej.: 14.11.2003
  • M: Wrocław
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #10 dnia: 08.08.2009 o 15:31 »
Gosiu ale pamiętaj, że to Ty dałaś się namówić i to Ty masz wiedzę :-)
 

A co do książki ..... pomysł genialny, tylko musiała by być to pozycja napisana przystępnym językiem, a nie medyczną łaciną ;-)

Offline Sonuś

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 676
  • Data rej.: 18.01.2006
  • M: Kraków
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #11 dnia: 08.08.2009 o 16:07 »
Sanda,a czytałaś pierwszy post- jak dla mnie jest bombowy- tak jak napisałam przejrzysty, przystępny i rewelacyjny, czyta sie go jak fascynujące opowiadanie,a nie encyklopedieTongue Przynajmniej według mnieWink
Dobrze jest mieć Gosie na forumBig%20smile


Offline sanda

  • hodowca BOS
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 717
  • Data rej.: 14.11.2003
  • M: Wrocław
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #12 dnia: 08.08.2009 o 16:53 »
Cytat: Sonuś
Sanda,a czytałaś pierwszy post- jak dla mnie jest bombowy- tak jak napisałam przejrzysty, przystępny i rewelacyjny, czyta sie go jak fascynujące opowiadanie,a nie encyklopedieTongue Przynajmniej według mnieWink
Dobrze jest mieć Gosie na forumBig%20smile

 

Czytałam Wink Ale wiem, że medyczną łaciną posługuje się biegle Big%20smileWink

Więc musimy pilnować, by nam tu swój talent artystyczny obiawiała w pełni WinkLOL

 

 

Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #13 dnia: 08.08.2009 o 17:07 »
Embarrassed Embarrassed Embarrassed Embarrassed Embarrassed Embarrassed Embarrassed

Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
O cyklu jajnikowym raz jeszcze
« Odpowiedź #14 dnia: 08.08.2009 o 17:12 »
Jak się zdeklarujecie , że kupicie tę książkę to...czemu nie Tongue LOL Wink