Autor Wątek: Smycz i wózek inwalidzki  (Przeczytany 990 razy)

Offline Qlawy90

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 22.03.2015
  • M: Sanok
Smycz i wózek inwalidzki
« dnia: 26.03.2015 o 12:00 »
Witam, mój owczarek ma około 6 tygodni. Ja poruszam się na wózku i chciałbym go nauczyć poprawnie chodzić na smyczy lecz on cały czas zwalnia po czym wchodzi od tyłu pod wózek i tak idzie, już 2 razy włożył łapki pod kółka i piszczał ale to go nic nie nauczyło. Wie ktoś może w jaki sposób go tego oduczyć? Czy po prostu dać sobie jeszcze czas, może jest "za głupi" jeszcze? Ja poruszając się mam obie ręce zajęte, do weterynarza mam około 1,5 km i jak go pierwszy raz wiozłem to na kolanach bo był jeszcze grzeczny. Jak się rozbrykał po paru dniach to chciał zeskoczyć i upadł :( mało wiem na temat szkolenia więc proszę o wyrozumiałość, dopiero się uczę czytając wątki :)

Offline Kazaron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 704
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.12.2011
  • M: Łódź
Odp: Smycz i wózek inwalidzki
« Odpowiedź #1 dnia: 26.03.2015 o 12:15 »
Nie wiem czy w takim przypadku nie sprawdziła by się metoda klikerowa. Jak już pies załapie, że kliknięcie zapowiada nagrodę to klikasz oczekiwane przez Ciebie zachowania przy wózku (i nagradzasz oczywiście). Kliker to nie musi być koniecznie to urządzenie które się tak nazywa. Może to być jakiś charakterystyczny dźwięk (cmoknięcie czy krótkie słowo) który jest tylko używany właśnie jako zapowiedź nagrody.
To tak w skrócie ;) resztę doczytuj z czego się da  :)

Offline Qlawy90

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 22.03.2015
  • M: Sanok
Odp: Smycz i wózek inwalidzki
« Odpowiedź #2 dnia: 27.03.2015 o 13:45 »
Wczoraj do weterynarza szedł obok wózka jedynie jak członek mojej rodziny szedł przed nim i go wołał. Jeśli nie wołał to chował się pod wózek. A jak szedł na smyczy z kimś to piszczał i darł do mnie :P właśnie wybieram się do zoologicznego to zakupię kliker i jakieś przysmaki, jeśli ktoś to szybko przeczyta może jakieś rady? :) co jeszcze na początek kupić? :)

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 535
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Smycz i wózek inwalidzki
« Odpowiedź #3 dnia: 27.03.2015 o 14:15 »
6 tygodni to jeszcze bardzo małe psie dziecko. Zwykle się jeszcze łapki plączą a i świat jest duży i ciekawy. Na dodatek nie powinien jeszcze wychodzić na dwór - nie ma kompletu szczepień... Chyba że mieszkasz w szczęśliwej okolicy, gdzie psów nie jest ogromny natłok a i wet potwierdził, że żaden pies u niego przez ostatnie miesiace nie był z wirusówką, którą może złapać malec.

Taki maluch powinien poznawać po trochu wszystkiego. Nie pozwoliłabym na chowanie się pod wózkiem. Skupiłabym się baaardzo na nauce skupiania się na człowieku oraz chodzeniu na luźnej smyczy. 40 kilowy dorosły owczar jest w stanie z łatwością przeciorać dorosłą osobę... a taki przy wózku musi mieć to opanowane idealnie. Często też owczary mają problem z ignorowaniem innych psów, czasem przebiegajacych dzieci itd. od małego uczyłabym, ze zadne zaczepki, szczekanie, wyrywanie nie są tolerowane.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Karinek

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 5 749
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.10.2013
  • M: Warszawa
Odp: Smycz i wózek inwalidzki
« Odpowiedź #4 dnia: 27.03.2015 o 14:30 »
U mnie na osiedlu jest Pan, który jeździ na wózku, ma sunię białego owczarka szwajcarskiego. Kanti od małego jest szkolona przez szkoleniowca i wiem, że łatwo im nie było ale da się  :)
Jeżeli korzystasz z fb to możesz spróbować skontaktować się z tym Panem Krzyśkiem, może Ci coś doradzi  :)
https://www.facebook.com/maskotus


Offline Qlawy90

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 22.03.2015
  • M: Sanok
Odp: Smycz i wózek inwalidzki
« Odpowiedź #5 dnia: 27.03.2015 o 15:59 »
Nanami owszem, to jeszcze gówniarz  :) nie ma kontaktu z żadnym psiakiem a weterynarz już zaplanował datę szczepienia. Co do skupiania...nie wiem czy każdy piesek ale mój jak mnie traci z zasięgu wzroku to zaczyna wyć jak małe dziecko :) jak go ktoś trzyma na smyczy a ja się oddalę to mało pazurów nie zedrze :) weterynarz był bardzo zdziwiony że tak bardzo się przywiązał (byłem na zewnątrz przy odrobaczaniu - schody...) także na dobrej drodze jestem tylko właśnie po to ten wątek by dowiedzieć się jakich sposobów użyć na wyciągnięcie go spod wózka :)

Karinek dziękuję, zaraz do niego napiszę :)

Offline Qlawy90

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 22.03.2015
  • M: Sanok
Odp: Smycz i wózek inwalidzki
« Odpowiedź #6 dnia: 06.04.2015 o 14:15 »
Po kilku dniach nauki stwierdzam: na smyczy idąc chodnikiem idzie obok mnie nieważne czy krótko trzymam czy popuszczam trochę smycz. Nie obejdzie się bez fochów typu zapuszczenie korzeni jak się zmęczy no i wchodzenie przed wózek jak idzie po prawej a po lewej coś ciekawego jest :) jak ma luzik to nie odchodzi ode mnie dalej niż 10m a komenda do mnie działa w 90% :) i powiem bez klikera bo nie było w żadnym zoologicznym a na zamówienie czekam już drugi raz bo pierwsze nie dotarło...