Autor Wątek: Nie słucha na spacerze  (Przeczytany 1109 razy)

Offline Agnieszka77

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 07.08.2015
  • M: Mysłowice
Nie słucha na spacerze
« dnia: 15.08.2015 o 13:26 »
Mam 2,5 mies szczeniaka. Ogólnie nie mam do niego zastrzezen bo ładnie uczy się wielu zachowan od początku. Mieszkamy na 2 piętrze w bloku. Odkąd go mamy (1msc) znosimy go po schodach i wnosimy(wet mówił ze ze wzgl na stawy to wskazane) teraz waży ponad 12kg i nie jest to łatwe zadanie. częściowo już wchodzi i schodzi ale trzeba się niezle nagimnastykować, zaprze się na smyczy i koniec lub zacznie poszczekiwac popiskiwać. To samo jest na spacerze zaraz po wyjściu z klatki robi siusiu i kupkę, ale potem nie chce wracac do domu opiera się lezy na trawie,rozkłada się i jak chce wrócic do domu bo spiesze się gdzies wyjść to musze go na rece brac. Tak jest tez przy dłuższym spacerze. Częściowo tłumacze upałem i ze pies się męczy ale takie spacery są dla nas meczarnią. Czy może ktoś jakieś rady? Proszę :))


Offline joanna3491

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 136
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 28.07.2015
  • M: Ozorowice/Wisznia Mała
  • TRISS
Odp: Nie słucha na spacerze
« Odpowiedź #1 dnia: 15.08.2015 o 18:11 »
Witaj.

Aga on jest jeszcze psim oseskiem, potrzebuje dużo Twojej cierpliwości. Po pierwsze te spacery nie mogą być na szybko  bo się spieszysz, jeżeli wiesz ze będziesz wychodzić to zorganizuj sobie więcej czasu dla niego przed wyjściem. Moja Tris ma 3 miesiące, chodzi ślicznie na smyczy ale tez się kładzie  i stoję i czekam. Nie poganiam i nie ciągnę.  Weterynarz ma racje co do stawów. Ale jak na moje oko to on jest trochę ciężki jak na 2,5 miesięcznego owczarka - nawet psa- 12 kg. Zapytaj weta czy ma prawidłowa wagę albo sama poszukaj w necie. I dużo, dużo cierpliwości  :) Jeszcze pare miesięcy i Ty będziesz miała dość spaceru a jemu będzie wciąż mało  :DD

Offline Agnieszka77

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 07.08.2015
  • M: Mysłowice
Odp: Nie słucha na spacerze
« Odpowiedź #2 dnia: 18.08.2015 o 14:00 »
Dziękuję za odpowiedź  [tak]
Masz rację będzie niewyzytkiem na spacerze. Teraz jak się chłodniej zrobiło jest o wiele lepiej. Co do wagi to wet powiedziała ze wygląda super. Mnie tez się wydaje ze jest trochę ciezki choć wystają mu kosci. Ale to ja go musze już na szczęście czasami dźwigac na 2 piętro. Już nie chlapie z miski łapami, bo nie ma upałów, ale wymyslil cos nowego. Jak już schodzi po schodach a bardzo ładnie mu idzie to schodzenie ,lepiej niż wchodzenie to strasznie szczeka, piszczy przy schodzeniu. Mnie by to zabardzo nie przeszkadzało bo z wiekiem mu pewnie przejdzie ale o 5 rano i 7 rano czy 22 wieczorem to wątpię żeby sąsiedzi cieszyli się naszym wyjściem na spacer. Alex to bardzo pojętny piesek jak się skupi nic go nie rozkojarza  to ładnie wykonuje komendy,a jak wszyscy się kolo niego krecą to rzadko się udaje . Więc więcej cwiczymy jak jesteśmy sami. Wczoraj opanował leżeć. Każdego dnia powtarzamy wszystko co już się nauczył i po jakims czasie dodaję nową. Dzis pojechałam do lekarza nie było mnie 4 godz już myślałam co mogę zastać w domu, bo nie spodziewałam sieze będę tak długo. Wchodzę Alex wstaje, rozglądam się a tu sucho , nie ma siusiu, kupki nic nie zniszczone.Szybko się przebrałam i wyszłam z nim na siusiu. Ale się cieszę  :P :)) :) :D ^W^

Offline joanna3491

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 136
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 28.07.2015
  • M: Ozorowice/Wisznia Mała
  • TRISS
Odp: Nie słucha na spacerze
« Odpowiedź #3 dnia: 18.08.2015 o 15:23 »
To super pies  [V], pewnie dobrze się wyspał jak Ciebie nie  było, życzę maluszkowi dużo zdrowia i oczywiście  postępów w nauce. A to ze nie może się skupić na ćwiczeniach jak są w koło inni ludzie to normalne w tym wieku, wyrośnie. Jak masz gdzieś  w pobliżu psie przedszkole to warto się z nim wybrać, tam się wybiega z rówieśnikami i nauczy opanowywać emocje w grupie i ludzi i psów. My z Tris tez się wybieramy od września, mała jest uparta jak osioł, i jak poprzednia swoja ON-kę wyszkoliłam sama, to z tą już tak łatwo nie będzie  :M
Odzywaj się na forum i pokazuj nam jak mały rosnie :)

Offline Agnieszka77

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 07.08.2015
  • M: Mysłowice
Odp: Nie słucha na spacerze
« Odpowiedź #4 dnia: 21.08.2015 o 08:43 »
Hej, rozglądałam się za psim przedszkolem i zdecydowaliśmy ze zapiszemy Alexa. Zapisy są od 3 mies życia psa. Alex wszystkiego szybko się uczy ale z przychodzeniem do mnie jak jest na spacerze bez smyczy to katastrofa. W domu słucha a na spacerze koszmar. No i z tym przychodzeniem do domu po spacerze tez kiepsko. On może lezec cały dzień na trawie i bawi się w jednym miejscu. Nie ma jak go zaciągnąć do domu, zapiera się nogami jak osioł. Nasze przyjście do domu to proszenie go,zachęcanie. A w ostateczności zostaje branie na rece i zaniesienie kloca do domu. Więc liczę na pomoc tego przedszkola w tej kwestii.


Offline Marita

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.10.2014
  • M: Kiełczów
Odp: Nie słucha na spacerze
« Odpowiedź #5 dnia: 22.08.2015 o 15:47 »
Może, jak tak się zapiera to pokaż mu smakołyk i jak podejdzie to mu daj:)

Ja od początku dużo wołałam swojego psa na spacerach (ma 5 miesięcy) i za każde przyjście dostawał nagrodę (w ogólnie nie wychodziłam bez jedzenia z domu) a całkiem na samym początku chodził na 10 metrowej lince, która się za nim ciągnęła (dzięki temu miałam większą kontrolę nad nim)

Offline Ablati

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 01.09.2016
  • M: Katowice
Odp: Nie słucha na spacerze
« Odpowiedź #6 dnia: 29.09.2016 o 07:50 »
Hej,
Moja Arya tez nie chciała wracać do domu. Kładła sie na trawie przed klatką i protestowała. Nie dało się jej ruszyć. U mnie podzialalo nazwanie miski jednym słowem "micha". Za kazdym razem jak dostawala jesc mówiłam "masz miche". Z reguły po dlugich spacerach arya dostaje jeść wiec jak nie chciala wracać do domu mowilam poprostu "chodź dostaniesz miche". Działało i dziala nadal błyskawicznie :-) chociaz teraz juz grzecznie wraca do domu. Zdarzało mi sie również ja lekko oszukać gdy nie chciala wracać. Wolalam ja na miske ale w domu dostala jakis przysmak do gryzienia, jesli nie byla to pora jedzenia. Zalety posiadania psa łasucha :-)
Co do wchodzenia po schodach. Ja moją juz od pierwszego dnia uczyłam chodzic po schodach, wlasnie po to zebym nie dźwigała 12kg szczeniaka :-) powolutku wchodzi sama. Nie poganiam jej. Tak jak ma siłę.

Wysłane z mojego XT1572 przy użyciu Tapatalka