Autor Wątek: Spacer wielką udręką  (Przeczytany 1122 razy)

Offline gilera1231

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 22.08.2015
  • M: Wochy
Spacer wielką udręką
« dnia: 22.08.2015 o 22:58 »
Witam

Mam suczke owczarka niemieckiego. Dostałem ją od osoby która nie miała czasu aby się nim zajmować. Pies ma 12 miesięcy i gdy wychodze  na spacer zaczyna ciągnąć smycz i nie przestaje nawet jak się dusi to i tak dalej ciągnie. Kupiłem ulubione ciastka moich psów (mam dwa inne psy York i Bolończyk) które w domu je normalnie, ale na dworze już ich nie chce ponieważ woli isć dalej. Próbowałem wszystkiego aby oduczyć ją tego zachowania, ale już nie daje rady. Macie jakieś porady jak ją tego oduczyć? Tresura odpada ponieważ nie mam czasu.

PS: Pies ten jest mądry bo już umie siadać, podawać łape i zawsze zaczyna łazić za mną i szczekać gdy chce na spacer.

Dziękuje za odpowiedzi

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 14 090
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Spacer wielką udręką
« Odpowiedź #1 dnia: 23.08.2015 o 09:02 »
http://www.owczarek.pl/forum/index.php?topic=14470.0  proponuję przeczytać no ten wątek, stosować rady w praktyce i nie oczekiwać efektu w tydzień.
Owczarek to pies o innym temperamencie i potrzebach ruchowych niż Twoje pozostałe psy. A roczny to już w ogóle wulkan energii.

Offline mateyu

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 28.08.2015
  • M: Polska
Odp: Spacer wielką udręką
« Odpowiedź #2 dnia: 28.08.2015 o 16:34 »
Witam,
Od dwóch tygodni mam owczarka niemieckiego. Ares ma 3,5 miesiąca. Jest problem z jego spacerami, ponieważ niechętnie na nie wychodzi, na początku w ogóle nie chciał wyjść na smyczy za bramę, więc wynosiłem go na szosę. Na spacerze zatrzymuje się, siada, kładzie się. Wołam go, lecz nie reaguje, czasami go szarpnąłem, lecz nie pomagało, a szkoda mi go było. Wczoraj zacząłem wychodzić na spacer ze smakołykami, aby ze spacerem wiązał przyjemne przeżycia. Jeśli się zatrzymywał pokazywałem mu smakołyk, a jak chciał go zjeść zabierał i dawałem po kilku metrach. Jednak czasami nie chciał za nim iść, więc go pociągnąłem, co pomagało. Sądzicie, że jak będę chodził ze smakołykiem to pomoże?  Czy macie może jakieś inne propozycje?

Offline Asiek1622

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 792
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.01.2015
  • M: Gütersloh
Odp: Spacer wielką udręką
« Odpowiedź #3 dnia: 28.08.2015 o 18:07 »
I smakołyk i stanowczośc - nie pozwalaj psu panikować . Na spacerach wydzielaj najlepsze smaki których nie dostaje w domu tak by kojarzył spacer z czymś przyjemnym . Baw sie z nim w trakcie spaceru . Jeśli sie boi to wybieraj na spacer najpierw spokojniejsze miejsca .

Offline jacekmury1

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 122
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.10.2015
  • M: Katowice
Odp: Spacer wielką udręką
« Odpowiedź #4 dnia: 06.12.2015 o 22:43 »
Moze Kantar pomoże?


Offline jacekmury1

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 122
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.10.2015
  • M: Katowice
Odp: Spacer wielką udręką
« Odpowiedź #5 dnia: 01.01.2016 o 20:27 »
Lancuszek dlawiacy tez mozna sprobowac.