Autor Wątek: Problemy z raną po sterylce  (Przeczytany 758 razy)

Offline goclosz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 28.02.2013
Problemy z raną po sterylce
« dnia: 19.01.2018 o 13:22 »
Witam po dłuuugiej nieobecności.
Ostatnio moja sunia miała zabieg i pojawiły się komplikację, dlatego postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma szczegółami, a przy okazji zapytać, czy mieliście podobne przeżycia/doświadczenia w Waszymi futrami...?

Otóż sama operacja przebiegła szybko i bez komplikacji. Narkoza i wybudzenie również.
Sunia dostała komplet leków, w tym na krzepliwość, antybiotyki itp., miejsce cięcia zabezpieczone Alusprayem.

Pacjentka szybko zaczęła dochodzić do siebie, następnego dnia "zapomniała" o zabiegu, rana była czysta i sucha.
W tej euforii szybkiej rekonwalescencji, sunia - z natury bardzo żywiołowa - zaczęła normalnie chodzić po mieszkaniu, wychodzić na smyczy na krótkie siku...

W trzeciej dobie po zabiegu na ranie pojawił się ciemnobordowy wysięk, tak jakby rozpuszczał się skrzep. Po przemyciu Rivanolem i Octeniseptem z suni zaczęła się wydobywać "stara" bordowa krew, w związku z czym dostała komplet leków na krzepliwość, w nadziei, że krwawienie ustanie. Niestety kolejnego dnia krew zmieniła kolor na jasnoczerwony i konieczna była ponowna operacja.

Nerwy były uzasadnione, podobnie jak ponowna laparotomia aby wykluczyć krwotok wewnętrzny.
Przy tym wszystkim sunia nie wykazywała objawów niedokrwienia czy bólu, miała apetyt i chęć do zabawy...

Po otwarciu okazało się, że został zerwany jeden ze szwów wewnętrznych na mięśniu, a krew wydobywała się właśnie z mięśnia poprzez przejście dwóch szwów na skórze. Po zajrzeniu do otrzewnej, nie było prawie śladu po zabiegu - prawidłowe wygojenie i sucha przestrzeń. Sunia najprawdopodobniej w nocy musiała niefortunnie stanąć lub skoczyć (taki temperament).

Szkoda w tym wszystkim było znowu ciąć zrośniętą już skórę.

Rana została ponownie zaszyta, tym razem grubszą nicią, z założeniem podwójnego szwu wewnętrznego (otrzewna z mięśniami, same mięśnie i dopiero skóra). Sunia znowu dostała komplet leków i kroplówkę. Zabieg był wczoraj rano i znowu narkoza i wybudzenie bez komplikacji.

Dzisiaj (druga doba po zabiegu), rana sączy się bladoróżową wydzieliną. Weterynarz o tym uprzedzał i po obejrzeniu rany nie ma na razie powodów do obaw. Rano jest opatrzona, opatrunek był już raz zmieniony, wieczorem po toalecie powinien być już zdjęty... (zobaczymy)

Sunia je normalnie (najchętniej wątróbkę), pije i przyjmuje leki.

Nie mniej chyba nie będzie lekko z gojeniem.
Stres mieliśmy ogromny, bo to pierwsze w naszej ponad 30-letniej praktyce wychowania psów takie komplikacje pooperacyjne.

Dajcie znać, czy mieliście podobne doświadczenia, a jeżeli tak, to czy opatrywaliście ranę, czym oczyszczaliście i jak długo się goiło...







Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 535
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Problemy z raną po sterylce
« Odpowiedź #1 dnia: 19.01.2018 o 13:41 »
Zdarza się, komplikacje czasem przyplątują się, mimo że zrobiło się wszystko, by im zapobiec. Obserwujcie ranę, powinna zamknąć się do 2 tygodni (wtedy też ściąga się szwy nierozpuszczalne zewnętrzne). Mnie by alarmował stan zapalny - opuchlizna, bolesność około rany. Silne krwawienie. Generalna apatia i obniżone parametry krwi w morfologii (mniej inwazyjne badania). Zawsze też można zrobić USG, czy płyn się nie zbiera - to też mniej inwazyjne niż ponowne otwieranie.
No i można się zastanowić nad zmniejszeniem dawki leków przeciwbólowych. U zwierząt jest to o tyle inaczej, że jak dostają duże dawki i nic nie czują - to będą szaleć i mogą sobie zrobić krzywdę dodatkowo. A jak są na takim poziomie, by nie odczuwały bólu silnego, ale dyskomfort już tak, to nie będą skłonne tak brykać. Albo klatkować sukę te 2 tygodnie i zakaz szaleństw.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline goclosz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 28.02.2013
Odp: Problemy z raną po sterylce
« Odpowiedź #2 dnia: 19.01.2018 o 14:25 »
A no zdarza się niestety... szwy są rozpuszczalne więc nie ma potrzeby grzebania, natomiast usg w naszym wypadku to nie takie łatwe z uwagi na to że mieszkamy w głębokiej dziurze i daleka droga, poza tym z uwagi na temperament suki i tak potrzebowałaby otumanienia.

Co do leków p.bólowych, nie dostaje już bo obniżają one znacznie krzepliwość, a tutaj mamy z nią problem. Przyjmowała p. bólowe po pierwszej operacji (poza iniekcją, przez trzy dni tabletki), po drugiej operacji skończyło się tylko na jednym zastrzyku...

Na razie jest ok. wysięk coraz mniejszy

Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 150
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: Problemy z raną po sterylce
« Odpowiedź #3 dnia: 21.01.2018 o 09:44 »
Temperament „zaoszczedzic“ na czas po 6 tygodniach od zabiegu .Zadnych skokow,pogoni itp.Na siku na smyczy i z towarzystwem (Waszym) -obojetnie jak duzy macie ogrod i ze moglaby sama.Uzywac „pizamki“ albo kolnierza -zawsze,do wyjecia szwow plus dwa dni -to wszystko pomaga i zapobiega..Szybkiego powrotu do zdrowia  [tak]
« Ostatnia zmiana: 21.01.2018 o 09:46 wysłana przez Fahra »

Offline goclosz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 28.02.2013
Odp: Problemy z raną po sterylce
« Odpowiedź #4 dnia: 21.01.2018 o 10:08 »
Tak jest ! :)
Sunia dochodzi do siebie, ma kubraczek i kołnierz, nie zostaje sama. W nocy grzecznie śpi :)


Offline goclosz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 28.02.2013
Odp: Problemy z raną po sterylce - krzepliwość
« Odpowiedź #5 dnia: 21.01.2018 o 10:18 »
Informacyjnie - udało się powstrzymać krwawienie (w międzyczasie było znowu obficie czerwono), nie chciała zareagować na Cyklonaminę, pomógł Exacyl w dużych dawkach i Rutinoskorbin.
Wysięk z rany jest coraz mniejszy, w zasadzie blady, raczej bezwonny. Nasila się trochę po jedzeniu i w podnieceniu, jak wstanie. Opatrunek ma zakładany tylko na spacer. Rana przemywana Octeniseptem kilka razy dziennie.
Rana goi się w miarę ładnie, wysięk jest przez przejście szwu.
Gorączki nie ma, je i pije normalnie nie ma krwi w moczu :)

Lekarz prowadzący uspokaja, 2 innych lekarzy po konsultacji, również.

Ponieważ minął tydzień jak bierze antybiotyk, dzisiaj pobieram próbkę płynu na posiew, żeby wykluczyć uodpornienie na Duomax i w razie czego zmienimy antybiotyk.

Oczywiście dostaje na bieżąco osłonowo probiotyk z kwasem askorbinowym.

No i chyba będzie dobrze.

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 535
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Problemy z raną po sterylce
« Odpowiedź #6 dnia: 21.01.2018 o 13:01 »
No i super :)
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili