Autor Wątek: SZIRA ciemnowilczasta  (Przeczytany 580 razy)

Offline Corrado Catani

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 12.01.2011
  • M: Wyszków
SZIRA ciemnowilczasta
« dnia: 08.01.2021 o 16:53 »
Dzień dobry!
Przedstawiam moje rozbisurmanione do granic możliwości wilczaste szczęście. Szira urodziła się 20 listopada 2019 roku.
Jest to bardzo żywiolowa suczka, wszystko robi z maksymalną prędkością zarówno te dobre rzeczy jak i złe. Ogólnie jest kochaną łobuzicą.
 
Poniżej krótki filmik nagrany w slow motion na jednym ze spacerów
https://youtu.be/ehSJR4BhVhE


* 04.jpg (350.46 kB)

* 01.jpg (401.31 kB)

* 02.jpg (385.47 kB)

* 03.jpg (223.11 kB)
« Ostatnia zmiana: 08.01.2021 o 16:56 wysłana przez Corrado Catani »

Offline artw

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 430
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 31.03.2005
  • M: Rychwałd
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #1 dnia: 08.01.2021 o 17:07 »
Witamy 8 miesięcy młodszą koleżankę :) Też mam wariata, więc wiem, jak to jest :) Śliczna!

Offline Kazaron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 704
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.12.2011
  • M: Łódź
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #2 dnia: 15.01.2021 o 15:19 »
Witamy Piękną Szirę  **> :)

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 14 080
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #3 dnia: 02.03.2021 o 21:15 »
Słodka wariatka  [tak], jednak nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała, że to skakanie do patyków i bieganie za patykami przy tym temperamencie może się źle skończyć.

Offline Corrado Catani

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 12.01.2011
  • M: Wyszków
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #4 dnia: 04.03.2021 o 18:17 »
Tak, to racja trzeba uważać gdzie się rzuca i gdzie spadnie po wylądowaniu. Wszystko ( to dobre i złe ) wykonuje na pełnym gazie...czasem ciężko z tym żyć...


Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 292
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #5 dnia: 06.03.2021 o 18:40 »
Cytuj
gdzie się rzuca i gdzie spadnie po wylądowaniu

to nic

wystarczy ze pies będzie biegł z patykiem i wpadnie w dziurę/ potknie się i nabije się na kij, ten przebije gardło albo inną część. Nie bedziecie w stanie zatamowac krwawienia i pies padnie zanim wsadzicie ją do auta.

Polecam pilkę. A na patyki kategoryczny zakaz.




Offline Corrado Catani

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 12.01.2011
  • M: Wyszków
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #6 dnia: 06.03.2021 o 19:05 »
No w sumie, masz rację jest to niebezpieczne. Pomyślę nad piłką

Offline Corrado Catani

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 12.01.2011
  • M: Wyszków
Odp: SZIRA ciemnowilczasta
« Odpowiedź #7 dnia: 14.06.2021 o 22:56 »


wystarczy ze pies będzie biegł z patykiem i wpadnie w dziurę/ potknie się i nabije się na kij, ten przebije gardło albo inną część. Nie bedziecie w stanie zatamowac krwawienia i pies padnie zanim wsadzicie ją do auta.

Polecam pilkę. A na patyki kategoryczny zakaz.
[/quote]

Piszę ku przestrodze...
Tydzień temu w piątek wieczorem, na spacerze oczywiście były kijki...był wypadek! Szira nadziała się na kij, który wszedł pod język, zrobił dziurę głęboką na 12 cm! Już myślałem, że to koniec, po wyciągnięciu sterczącego kija suka dosłownie padła jak rażona piorunem i tak leżała kilka minut...jakoś dowlekliśmy się do samochodu zaparkowanego ok 200m - niestety nie mogłem podjechać z powodu braku dojazdu...biegiem do weterynarza, ten wyjął jeszcze jakąś część i stwierdził, że "nic psu nie będzie, rany w pysku się szybko goją.."
Cała noc nie przespana, pies nie je, nie pije, bo języka nie ma, tzn jest lecz jakiś schowany do tyłu..
Rano do lepszej lecznicy ( Legionowo 24h ok 40 km ) Podczas narkozy okazało się ,że język był w tej dziurze! Pani doktor wypłukała, wyczyściła, założyła 4 szwy , dała leki, zastrzyki i do domu. Po tygodniu wszystko już OK, suczka szczeka, je i pije ale co się najadłem strachu...stresu...nerwów, to tylko ja wiem...
A koleżanka ostrzegała... no cóż, żeby głupota umiała latać ,to bym fruwał...
Pozdrawiam Was serdecznie i zdrówka życzę