Forum Owczarek.pl

Sport => Obrona => Wątek zaczęty przez: vrron w 03.12.2017 o 21:55

Tytuł: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: vrron w 03.12.2017 o 21:55
Witam, chciałbym się dowiedzieć czy jest szans na szkolenie obronne jeżeli mój DONek ma lekką dysplazję. Teraz ma 14 miesięcy i jest po podstawowym szkoleniu.
Mam też pytanie odnośnie jego dojrzewania, czy to normalne, że w wieku 14 miesięcy nie ma jeszcze jakichś zapędów do dominacji innych psów? Chodzi mi o to, że nigdy się nie broni. Dodam, że jest ostoją spokoju i nie mam w nim ani ziarna agresji:) 
Tytuł: Odp: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: Nami w 03.12.2017 o 22:08
obrone bym calkowicie wykluczal, sam mam suke z lekka dysplazja, i  to totalnie odpada, niestety
Tytuł: Odp: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: Kamila_ w 04.12.2017 o 09:21
obrona sportowa, cywilna? Musisz pamietać że psa nie możesz obciążać przy dysplazji, też zależy od jej stopnia. Ale unikaj skoków, nagłych zwrotów, biegu..

Ciesz się że jest ostoją spokoju, 14 miesięcy to młody pies. Już na ten moment skupiłabym się na 100% odwoływaniu psa i na pawidłowych relacjach, mijaniu innych psów w spokoju. Jeśli pies dojrzeje, a jeszcze trochę przed nim, to w razie potrzeby się obroni a przy tym będzie fajnym opanowanym psem który nie wszczyna zadym. Daj mu  jeszcze czasu, to dzieciak
Tytuł: Odp: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: vrron w 04.12.2017 o 13:05
Chodzi o szkolenie obrony cywilnej. Macie może jakieś podpowiedź (ćwiczenia) które mogę zastosować żeby Pako wracał do mnie podczas zabawy z innymi psami? To jest jedyny moment kiedy mnie nie słucha, jak są inne psy to nic się dla niego nie liczy innego, jak jesteśmy sami to posłuszeństwo jest ok ale nadal pracujemy;)
Tytuł: Odp: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: monikach w 04.12.2017 o 22:05
Ja trenowalam obronę sportową z psem z dysplazją dopóki zdrowie mu pozwalało, tak na prawdę dlatego że to uwielbiał, spełniał się w tym na maxa, uwielbiał walkę z pozorantem, im trudniej było i cięzej tym bardziej był spełniony. Trudno z perspektywy czasu mi powiedzieć jak treningi wpłyneły na postęp choroby, ostatecznie do końca swych dni szedł na czterech łapach. Na co dzień byl mega stabilnym pewnym siebie byczkiem, przez całe życie nigdy nie stoczył osobistej walki z żadnym psem ( raz jeden włączył sie w walkę Klarki z astką). 

Twój psiak jest młodziak, pewnie jeszcze przyjdzie czas że zabawy z psami przestaną być atrakcyjne, musisz ty sie postarać być fajniejszym. No i skoro stwarzasz mu okazję do takich zabaw to czego się spodziewasz ? Nie stoimy w kółku i patrzymy jak psy się tłuką tłamszą itd jak już to idziemy, łazimy, spacerujemy, uwaga psów rozbija sie na zapaszki, eksplorację i wtedy próbuj odwoływać i byc mega atrakcyjnym.

Ja zakladam, że całe życie owczar nie będzie bawil się z innymi psami, wiec staram sie od początku pokazywać, że najfajniej jest ze mną.
Tytuł: Odp: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: vrron w 08.12.2017 o 23:35
Jakaś podpowiedz jak zacieśniać taką wieź w praktyce?
I jak mogę poprawić chodzenie przy nodze żebym nie musiał co chwilę powtarzać równaj i go korygować. Na co powinienem jeszcze istotnego zwrócić uwagę, czego unikać?
 ^W^
Tytuł: Odp: Szkolenie a dysplazja.
Wiadomość wysłana przez: Marys w 11.04.2019 o 16:04
Jakaś podpowiedz jak zacieśniać taką wieź w praktyce?
I jak mogę poprawić chodzenie przy nodze żebym nie musiał co chwilę powtarzać równaj i go korygować. Na co powinienem jeszcze istotnego zwrócić uwagę, czego unikać?
 ^W^

Przeczytać wszystkie książki Pani Zofii Mrzewińskiej, oraz blog. Tyle w temacie  :)