Forum Owczarek.pl

Psy i my => Praca => Wątek zaczęty przez: Karo1234 w 02.04.2020 o 07:06

Tytuł: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 02.04.2020 o 07:06
Dzień dobry.Jestem tu nowa chciałabym prosić o Wasze opinie na temat owczarka niemieckiego jako psa uczestniczącego w Dogoterapii.Czy to dobry wybór rasy?
Czytałam, że że względu na wygląd mało kiedy wykorzystywane są w Dogoterapii.Zdarza się jednak ,że ta rasa pracuję w Dogoterapii.
Myślalam o DON.Intryguje mnie ta rasa ze wzgledu na potencjał umysłowy i fizyczny.To także piękne psy.
Jakie cechy trzeba przejawiać jako przewodnik takiego psa?
Pojawiają się we mnie np.obawy ,że taki pies np.mnie zdominuje....
Czy suczkę czy psa łatwiej jest wychowywać?
Zakładam, że byłaby to suczka ,bo mam u siebie mieszańca psa...
Czy dogadały by się między sobą?Jest też kot.....?
Proszę o opinię.
Pozdrawiam




Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Nanami w 02.04.2020 o 09:58
O jakiej formie dogoterapii mówimy? Specjalistyczna pomoc czy "domowy pupil", który nadaje się do wspierania np. niepełnosprawnego dziecka?
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 02.04.2020 o 10:43
 Dogoterapie w przedszkolu i z osobami starszymi.Jeśli można by także uczestniczyć w zajęciach z osobami niepełnosprawnymi i pacjentami w szpitalu byłoby idealnie.

Marzy mi się DON którego mogłabym nazwać " pupil z pazurem"
Ideał. :)
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 02.04.2020 o 14:48
Nie chciałabym aby pies był " ciapkowaty"



Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Nanami w 03.04.2020 o 11:12
Owczarki niemieckie niezbyt nadają się do tej roli. Trudno trafić z charakterem (choć się da po długim szukaniu), ale sporo osób np. pacjentów w szpitalach to ludzie starsi, którzy przeszli cięższe czasy powojenne, wojenne i kojarzą wilczury często z "milicją" i opresją. Sam widok owczarka - jego budowa, często też temperament - nie sprzyja skojarzeniu go z miłym słodziakiem, a psem kontrolującym i potencjalnie agresywnym. Po prostu czujny wzrok, stojące uszy, ekspresyjny energiczny charakter... to cechy, które nastawiają człowieka wobec psa już na początku ostrożniej. Już zwłaszcza czarnej maści.

Ponadto prawdziwa "dogoterapia" to ścisła współpraca - przewodnika psa, odpowiednio certyfikowanego psa, psychologa/psychiatry oraz opiekuna/lekarza. To kawał ciężkiej roboty.

Pies do dogoterapii nie może mieć w sobie żadnej agresji. Nie może przypadkowo "odpalić", a grupa ludzi, z którymi ma pracować, nie są grupą, której można wytłumaczyć co można z psem robić, a czego nie wolno. Oczywiście należy dbać o dobrostan psa i nie traktować go przedmiotowo, ale nie można wykluczyć, że taka osoba np. nagle nie rzuci się go całować po pyszczku, czy przytulać, czy nie przejedzie przypadkiem wózkiem inwalidzkim po ogonie. Pies nie ma prawa wtedy zareagować agresją, choć to jest najnormalniejszy pod słońcem odruch żywej istoty. Stąd psy do dogoterapii są te o wysokim progu bólu (sporo owczarków niemieckich ma niski próg bólu) oraz o niskim poziomie agresji.

Stąd też psy do dogoterapii zwykle nie są ogromne, są ciapatej maści, jasnej maści, z klapniętymi uszami i poczciwym wyrazem pyska.

Niestety pupil "z pazurem", "nieciapowaty" w typie owczarka to jak zjeść ciastko i mieć ciastko - kłóci się to z założeniami dogoterapii. Trzeba by trafić na owczarka jednego na tysiące, a i jego charakter nie będzie zupełnie typowy dla rasy. A i tak pewnie będzie mógł być dogoterapeutą w ograniczonym zakresie (np. zajęcia z dziećmi - ale tylko pokazy szkoleniowe, z małą ilością interakcji, a dużą ilością kontroli).
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 05.04.2020 o 06:57
Dziękuję za odpowiedź.Tak , rozumiem , że wygląd ON jest "zaszufladkowany" jako psy kojarzace sie z groźnymi.Szkoda..
Nie znam tej rasy , ale mam swojego mieszańca i spotykam różne psiaki i są to tak różne " osobowosci" , że taka " przyszyta łata" jest jednak krzywdząca.U mnie wciąż zastanawianie się nad rasa psa do Dogoterapii.Ostatnio myślę o Beaglu..Jednak bardziej " akceptowalny" jako rasa do Dogoterapii.
Jak zamknąć temat?
Raz jeszcze dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 05.04.2020 o 07:09
.." nieciapowaty" miałam na myśli bystrości i inteligencję psa.
Łatwiej z takim pracować , ale rzeczywiście może to być " druga strona medalu"
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 05.04.2020 o 08:29
Mam takie pytanie.
Moja wiedza na temat psychiki psów jest rzadka,  ale zadałem sobie pytanie czy psy myślę?
Podobno są jak 2 - 4 latek dziecko w " rozumieniu"
Mój pies wczoraj idąc że mną na spacerze po płytach jumbo wybrał drogę nie po wglebieniach ( tych charakterystycznych dziurkach) tylko poszedł bokiem.Jak to zinterpretować?
 ??:)
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Nanami w 05.04.2020 o 11:53
Oczywiśce, że psy myślą, tylko nie w sposób dokładnie taki sam jak my. Mają inaczej wyostrzone zmysły, inaczej postrzegają więc świat. Ale jak najbardziej wybiorą łatwiejszą drogę niż taką, w której muszą niewygodnie stawiać łapy.
A nawet ludzie między sobą różnią się sposobem myślenia ;) można poczytać w internecie ciekawe artykuły o tym, jak to się różni. Są np. ludzie, którzy nie są zdolni do "rozmawiania ze sobą" w swojej głowie, prowadzenia monologu z samym sobą. U niektórych ten "głos" w głowie nigdy nie cichnie wręcz, a inni myślą, że te sytuacje pokazane w filmach, jak bohater sam do siebie gada, to bujda na resorach i zazdrościli, że też by tak chcieli... a tu okazuje się, że to prawda. Te osoby nie formuują myśli, lecz działają skojarzeniowo. Taka ciekawostka. Więc choć ludzie "myślą", to nawet my potrafimy robić to na zupełnie innych zasadach.

Jeśli nie masz podstawowej wiedzy o psychice psów, to nie da się prowadzić dogoterapii. Sugerowałabym nawiązanie współpracy z fundacją szkolącą np. psy przewodników, albo taką która prowadzi zajęcia dogoterapii. Bo to naprawdę kawał ogromnej wiedzy jest wymagany, o wiele wyższy, niż "zwykły posiadacz psa" powinien mieć.

Bardzo mądre i inteligentne psy do dogoterapii to... labradory. Beagle niezbyt się nadają, bo mają zupełnie inne priorytety w swoim życiu niż praca dla czlowieka.
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 07.04.2020 o 06:07
Tak to na pewno jest interesujące jak myślą - to ,że inaczej myślą...
Kolega mówił mi kiedyś,  że oglądał film w którym bohater miał węch psa.Zapewne całkiem inaczej musi wyglądać taki świat.
Podobnie jak spróbować sobie wyobrazić świat ludzi niewidomych albo osób nesłyszących.Jak osoba niewiadoma widzi kolory? Jak osoba nieslyszaca "slyszy" muzykę, dźwięk? Jakie to są skojarzenia , wyobrażenia?
Beagel nie odpowiednie do Dogoterapii? Dlaczego? Są wykorzystywane w Dogoterapii.Zgodze się, że labrador to idealny pies do Dogoterapii.Taka mają miła, sympatyczna i życzliwa naturę.
Nie wiem jakiego w końcu psa wybiorę.. Dziękuję za poradę.Chetnie słucham osób którą znają się na psach.Beagel trochę bardziej mnie przekonuje że względu na wielkość." Bardziej podreczny" , inne koszty utrzymania i inne.Troche to chyba też jest tak , że może zależy na jaka " osobowość " trafię kupując danego szczeniaka..., ale się nie upieram..Labrador rzeczywiście do Dogoterapii jest idealny.Beagel może " trochę naciagany"  ??:)
Ile pies w tygodniu może pracować? Rozmawiałam z Panią od Dogoterapii i powiedziała mi , że 2 razy w tygodniu 2 H.
Czy jeśli pies dobrze czuje się pracując jako terapeutą może to być więcej godzin w tygodniu? Podobno można psiaka zbyt duża ilością pracy " wyeksploatować" , " wypalić"
Mam plan z psem pracować.Przedszkole dla psów,  szkolenia.Mam też umówione spotkanie z fundacją którą zajmuje się Dogoterapia.Powolutku..
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Nanami w 07.04.2020 o 09:58
Beagle to psy z grupy psów gończych. Były trzymane w sforach i miały żyć w zgrai, współpracować między sobą na polowaniach za zwierzyną. Obecnie tego nie robią, ale tak były kształtowane "od zawsze". To je predysponuje do tego, że nie mają skłonności do współpracy z człowiekiem, w końcu miały tylko oznajmiać specyficznym szczekiem, że złapały trop. Są uparte i niezależne. A przecież pies do dogoterapii powinien lubieć ludzi, dobrze się z nimi czuć i ściśle WSPÓŁPRACOWAĆ z przewodnikiem. Komunikacja z beaglem jest trudna, bo on ma inne priorytety.

Labradory to też psy myśliwskie, ale aportery. Aportowały z wody kaczki-postrzałki, do rąk człowieka. Tu była bardzo wskazana "chęć do współpracy z człowiekiem".

Chęć do współpracy z człowiekiem, odporność na zupełnie niezrozumiałe dla nich trudne sytuacje - i zwracanie się w takich sytuacjach do przewodnika z zaufaniem o wsparcie, a nie "samodzielne" rozwiązanie problemu po psiemu... to niezmiernie ważne.

Ile pies może "pracować" to na pewno kwestia indywidualna. Trzeba psa obserwować. Młody pies na pewno mniej zniesie psychicznie, niż dorosły weteran.
Tytuł: Odp: Dogoterapia.Praca z owczarków niemieckim w Dogoterapii.
Wiadomość wysłana przez: Karo1234 w 08.04.2020 o 05:44
Dziękuje :)