Forum Owczarek.pl

Psy i my => Praca => Wątek zaczęty przez: baku00 w 22.03.2005 o 18:17

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: baku00 w 22.03.2005 o 18:17

Witam wszystkich


 Mam pytanie co trzeba zrobić by móc pracować z psem w Policji?

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Rafka w 22.03.2005 o 21:31
Pewnie Brabie jest w stanie na to pytanko odpowiedziec......
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: maria-wilq w 22.03.2005 o 21:51
ja wiem - trzeba miec ojca komendanta

pozdrawiam!
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Fajamen w 22.03.2005 o 21:55
Musisz być w policji od 3 lat. Komendant danej jednostki musi złożyć zapotrzebowanie na psa no i przedewszystkim musisz mieć skierowanie na szkołe do sułkowic którą musisz skończyć
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Barbie w 22.03.2005 o 21:57
Trzeba wstapić do policji , ukonczyc szkolenie podstawowe , być funkcjonariuszem w słuzbie stałej , dostać sie do Sułkowic , skonczyc szkołe i wtedy mozna pracować do późnej starości czyli gdzieś tak do 45- 48 roku życia .
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: jojki2 w 22.03.2005 o 22:12

Cytat: Barbie
Trzeba wstapić do policji , ukonczyc szkolenie podstawowe , być funkcjonariuszem w słuzbie stałej , dostać sie do Sułkowic , skonczyc szkołe i wtedy mozna pracować do póĽnej staro¶ci czyli gdzie¶ tak do 45- 48 roku życia .


 


Nie trzeba być f-szem w służbie stałej, i jeśli dobrze pamiętam to zarządzenie nr. 11/2002 KGP przewiduje również pracowników cywilnych jako przewodników - ale szczerze mówiąc nigdy się nie spotkałem z cywilem - przewodnikiem. Dodam jeszcze, że u nas swego czasu myślano wprowadzić cywili do pracy z psami w osmologi, ale ten pomysł narazie upadł.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Barbie w 22.03.2005 o 22:39
 Cywil tylko na stanie laboratorium krym .  Co do słuzby nikt z przełozonych nie skieruje na kurs człowieka na przygotowawczej za duże ryzyko nie wiadomo co z niego będzie, na przygotowawczej wystarczy jedna opinia ujemna i wypad.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 22.03.2005 o 23:02
Cześć.
Pies policyjny-inaczej:"pies słuzbowy-to pies będący na stanie Policji"
/rozdz.I&2 Zarządzenie nr 11 Komendanta Głównego Policji z dn.04-07-2002r/
i dalej:"przewodnikami psów/służbowych/ mogą być policjanci którzy ukończyli szkolenie specjalistyczne"
/rodz.III&7.1 w/w Zarządzenia/
i dalej:"w szczególnie uzasadnionych przypadkach przewodnikiem psa może być również osoba nie będąca policjantem,ktora zdała egzamin z zakresu wiadomości i umiejętności zawodowych w trybie przewidzianym w obowiązującym programie szkolenia specjalistycznego dla przewodników psów"
/rozd.III&7.2 w/w Zarządzenia/
Na chwilę obecną -z tego co mi wiadomo nie ma w Polsce przewodnika psa służbowego-nie będącego policjantem.

Pies po egzaminach wstępnych przeprowadzanych w Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach-przechodzi tam szkolenie specjalistyczne-długość czasowa tego szkolenia zależy od specjalizacji w kierunku której jest pies szkolony.
Reszta-tak jak napisał Barbie.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Guest w 23.03.2005 o 09:31
Ale swoja droga fajna bylaby taka mozliwosc - pies przeegzaminoway w odpowiedniej specjalnosci wechowej w Sulkowicach i jak trzeba np przeszukac jakis teren za materialami dowodowymi albo sprawdzic, czy w szkolnych lawkach nie chowa sie trawki - to pod kierunkiem policaja pracuje cywil...z psem-Cywilem...
Jasne, ze nie w poscigu czy przy zatrzymaniu, ale tylko do przeszukiwan za konkretnym przedmiotem, zapachem.
I na zasadzie nieodplatnego wolontariatu.
Zofia
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: kuncewmr w 23.03.2005 o 14:50

We Francji czasem  (b.rzadko i o wiele za rzadko ) cywilne psy sa wzywane do poszukiwania osob zaginionych. I wylacznie osob zaginionych, nigdy kryminalistow. Czestotliwosc niestety nie zalezy od kwalifikacji psa tylko od ukladow z dana jednostka zandarmerii. Dotyczy to tylko tropicieli, bo tych nie ma duzo w sluzbie panstwowej. Psy przeszukujace sa i to duzo.


My z Loulka bralysmy udzial w 3ch akcjach. Teraz od dluzszego czasu nie, bo posprzeczalam sie troche z 'odpowiednimi' ludzmi.


M+L

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Rafka w 23.03.2005 o 16:36
Cytat: Zofia
Ale swoja droga fajna bylaby taka mozliwosc - pies przeegzaminoway w odpowiedniej specjalnosci wechowej w Sulkowicach i jak trzeba np przeszukac jakis teren za materialami dowodowymi albo sprawdzic, czy w szkolnych lawkach nie chowa sie trawki - to pod kierunkiem policaja pracuje cywil...z psem-Cywilem...
Jasne, ze nie w poscigu czy przy zatrzymaniu, ale tylko do przeszukiwan za konkretnym przedmiotem, zapachem.
I na zasadzie nieodplatnego wolontariatu.
Zofia




mi tez sie taki pomysł podoba! Chetnie tez pojechalabym z wlasne pieniadze na szkolenie do Sułkowic.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: baku00 w 23.03.2005 o 16:39
Dzieki za odpowiedz pozdrobaku0038454,9724537037
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: jojki2 w 23.03.2005 o 16:55

Cytat: Rafka




mi tez sie taki pomysł podoba! Chetnie tez pojechalabym z wlasne pieniadze na szkolenie do Sułkowic.


 


Myślę, a wręcz jestem pewny, że byś się rozczarowała 

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: dik23 w 10.04.2005 o 16:02
musisz być policjantem i nie w służbie stałej bo to obojetne zgłosić się na ochotnika i ukończyć szkolenie w sułkowicach
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 10.04.2005 o 17:39
Zofia napisano:
"...Ale swoja droga fajna bylaby taka mozliwosc - pies przeegzaminoway w odpowiedniej specjalnosci wechowej w Sulkowicach i jak trzeba np przeszukac jakis teren za materialami dowodowymi albo sprawdzic, czy w szkolnych lawkach nie chowa sie trawki - to pod kierunkiem policaja pracuje cywil...z psem-Cywilem...
Jasne, ze nie w poscigu czy przy zatrzymaniu, ale tylko do przeszukiwan za konkretnym przedmiotem, zapachem..."
 
W Gdańskiej Straży Miejskiej jest pies-który ukończył szkolenie w Sułowicach-o specjalności:wyszukiwanie zapachów narkotyków.Przewodnik jest Strażakiem-i razem z psem współpracuje z Policją/Strażnikowi Miejskiemu nie wolno samodzielnie dokonać przeszukania pomieszczenia/
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Qudlata w 03.03.2006 o 12:04
Może nie do końca to jest miejsce na tego typu temat, ale mam ogromną prośbę: Jeśli ktos ma jakis informacje dot. oddzialu policji pracującego z psami tzn. jak sie do niego dostać, jakie trzeba mieć kwalifikacje, umiejętności, czy kandydaci są wyłaniani spośród oddziałów prewencji bardzo prosiłabym o wszlekie informacje, najlepiej na prywatną skrzynkę na owczarku.

moje plany na przyszłość legły w gruzach, kiedy uniwersytety ogłosiły warunki rekrutacji :(
 z gory dziekuje za wszelkie informacje i uprzedzam, ze nie mam bezposredniego dostepu do internetu i forum, wiec nie zawsze bede mogla na biezaco odpowiadac.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: barbara.h w 03.03.2006 o 12:43
Podobny temat

Praca z psem w policji

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: KrZyChU w 03.03.2006 o 14:43

a co chciałabyś swojego psa szkolic do policji ?

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: tomgo w 03.03.2006 o 15:54

a propos tematu zapodanego przez Barbare - jedynym przewodnikiem jednego z policyjnych psow w okolicy mojego miejsca zamieszkania jest... palacz z kotlowni. .  pies rzuca sie na kazdego innego policjanta czy cywila i nie ma mozliwosci poskromienia go ani wyperswadowania (niegodnego munduru) zachowania .


na temat policyjnych psow i systemu ich szkolen a w szczegolnosci pozniejszego traktowania - nie chce mi sie pisac.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Nanami w 03.03.2006 o 16:39
Na początku trzeba pracowac w policji, potem mozna zglosic chęc przystapienia do kursu dla przewodników z psem, kurs jest m.in. w Sułkowicach pod Warszawą, trwa chyba 4 miesiące... Pies moze mieszkac u przewodnika, ale zazwyczaj psy mieszkają w kojcu i jezdza na patrol. Przynajmniej tak to mniej wiecej wyglada jak rozmawiałam z policjantem przewodnikiem psa.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 03.03.2006 o 19:59
warto poczytać...
http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=4228&highlight=&sid=2407c945f578e84ba605511bba8e8d9f
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: mada28 w 03.03.2006 o 20:55
Qudłata ja tam trzymam za ciebie kciuki!
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: mada28 w 03.03.2006 o 21:01
Pytanie w imieniu qudłatej. Czy trzeba byc policjantem z prewencji? Bo ona nie ma 175 cm wzrostu hihih.
a wogole to myśli najpierw pójsc na psychologie a potem dopiero zając sie praca z psami- jedna z opcji policja
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Qudlata w 04.03.2006 o 14:57
Sprawa się skomplikowała.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, to jest to, co naprawdę chciałabym robić, postaram się jeszcze urosnąc :)
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Barbie w 06.03.2006 o 20:56
Nanami szkoła jest tylko w Sułkowicach .

Tomgo a ile psów policyjnych wyszkoliłeś z iloma pracowałeś na ulicy ilu przewodników znasz aby miec prawo oceniac innych .
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: tomgo w 06.03.2006 o 21:09

Barbie - to w Slupsku, gdzie nawiasem mowiac jest Szkółka, szkolą chyba pszczoły w takim razie skoro Twoim zdaniem tylko w Sułkowicach... .


pytanie pod moim adresem badz laskaw sformulowac inaczej, bo nie wiem jak je odniesc do mojej wypowiedzi i przy okazji wytlumacz dlaczego jest agresywne?   cozem Ci ja uczynił? .  

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Barbie w 06.03.2006 o 21:16
to że w Słupsku jest szkoła policyjna to wiem , ale psy szkoli tylko Zakład Kynologii Policyjnej CSP Legionowo

Pytanie do Ciebie nie jest agresywne usiłuje tylko ustalic czy posiadasz wiedzę na temat psów policyjnych aby  krytykować .
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: tomgo w 06.03.2006 o 22:08

nie krytykuje psow policyjnych - to raz. (to osobne zagadnienie)


dwa, Twoja wiedza na temat tychze, jak rowniez na temat szkolenia jest zapewne wieksza od mojej, do czego sie przyznaje bez bicia nawet policyjna palka .  ale zwroc uwage, ze posiadanie przez Ciebie wiedzy, wiekszej od mojej, na powyzsze tematy obliguje Cie jednoczesnie, do posiadania wiedzy - tej nazwijmy ja - mniej przyjemnej.  mam na mysli dokladnie to co powiedzialem - macosze traktowanie psow przez przypadkowych przewodnikow, dowolne zmiany tychze, brak checi znajomosci psiej psychologii przez prowadzacych, system szkolenia i emerytury - te 'psie'.  rowniez kilka innych aspektow o ktorych powszechnie sie milczy i uznaje za tematy niewygodne.


w Słupsku szkoli sie psy do pracy w policji.  moja wiedza o systemie pochodzi z pierwszej reki - sam szkole psa u emerytowanego policyjnego tresera.   tylko dzieki obopolnej umiejetnosci pojscia na kompromis (tresera i mojej) - jakos sie to 'toczy' naprzod.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 07.03.2006 o 00:07
Tomgo-w Słupsku zapewne szkolą te pszczoły do pracy w Policji-bo jedynym Zakładem Kynologicznym gdzie są szkolone psy policyjne jest szkoła w Sułowicach.Jest jeszcze drugi ośrodek w Lubaniu-ale tam szkolą psy Straży Granicznej,wojska...
A to że szkolisz psa u emerytowanego "policyjnego trenera" to co z tego?Zapewniam Cię że ten trener nie ma żadnych uprawnień do szkolenia-nie ma licencji pozoranta,ani skończonych kursów trenerskich-jeśli jest cywilem i szkoli cudze psy to powiniem takie uprawnienia mieć.Jeśli jest policjantem-i szkoli Ci psa odpłatnie-robi to bezprawnie.A bycie przewodnikiem psa służbowego nie daje uprawnień do szkolenia psów innych ludzi.To zwykłe dorabianie się na naiwności ludzkiej -bo ludzie myślą że jak ktoś był-jest przewodnikiem psa policyjnego to potrafi nauczyć psa wszystkiego...Niekoniecznie jednak nawet najlepszy siatkarz w drużynie może zostać trenerem całej drużyny...
A co do "innych"aspektów-to proponuję Ci wypad do najbliższego schroniska-taki los zgotowali psom również cywile nie tylko Ci bezduszni policjanci-przewodnicy psów z przypadku...edka38783,0086226852
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Marek. w 07.03.2006 o 10:51

No może nie tak ostro - nie wiem prawnie czy bezprawnie ale jeżeli Plicjant pomaga komuś układać psa po skończonej służbie to nie widzę w tym nic złego, a za wykonaną pracę wynagrodzenie jest całkiem naturalną rzeczą. Mojego psa też pomaga mi układać Policjant - to jest właśnie alternatywa dla ludzi którzy żyją w małych miasteczkach gdzie nie ma żadnych trenerów z licencjami, psich szkół itd. no a chcą ze swoimi psami coś zrobić.


Tak ogólnie - wszystkim się wydaje, że szkolenie policyjne to jakieś brutalne, ostre metody itd. Nieprawda. To jest nauka oparta.. ja to nazywam, że na zrównoważonych środkach. Jest dużo nagród i pochwał, ale jest również kolczatka. Metody troche z Brzezichy a trochę jak u naszej Zofii:) Może mozna nowocześniej, może można szybciej, może można delikatniej, ale.. naprawdę - trener nie robi psu żadnej krzywdy na szkoleniu a pies go po prostu uwielbia pomimo że czasem dostaje łomot kolcami za nieposłuszeństwo.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Adrianka w 07.03.2006 o 11:06

Jesli chodzi o szkołę policyjna to niedaleko mojej miejscowosci jest taka szkoła tj. Sobiń, woj. dolnoslaskie, pomiedzy Głogowem a Polkowicami. Mój sasiad jest policjantem i kiedys pytał mnie czy nie chciałabym dac mojego psa na takie szkolenie do szkoły policyjnej, oczywiscie po znajomosci bo on tam jest i ma mozliwosc załatwić to ,,po tzw. znajomosci,,. Stwierdził ze oni juz tam wyszkolą mojego Kliforda na ,,super psa,,. Szczerze mówiac nie pytałam dalej co to ma znaczyc - super psa-bo dalsza rozmowa wydawała mi sie zbędna.Pozostawie to bez komentarza.  Sąsiad jest naprawde miły i uczynny ale sadzę że jego wiedza na temat psow - mała.


Co sądzicie o tej jego propozycji? Pozdrawiamy- Adriana i Kliford.Myslę ze mojemu łagodnemu, ufnemu, posłusznemu i inteligentnemu Klifordowi szkolenia u pana Leszka Kalisza wystarczą, a za szklołe policyjną podziekujemy...Jaki to miałoby cel?

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: tomgo w 07.03.2006 o 12:09
Edka (z calym szacunkiem), ale nie do konca rozumiem kontekst Twojej wypowiedzi (?).  Co ma do tematu traktowania psow na sluzbie, fakt ze pomaga mi byly policjant?  Bardzo interesujacy wywod, ale nie majacy zupelnie odniesienia do tego o czym mowie...  Wszystkie aspekty jakie poruszylas sa jasne nawet dla dzieci w podstawowce, zwlaszcza ten z siatkarska metafora .  Po za tym nawet slowem nie wspomnialem czy uwazam sie za 'wyroznionego' tym, ze pracuje z psem pod okiem expolicjanta, wiec tym bardziej nie rozumiem tego ataku (?).  zwlaszcza, ze jest wrecz przeciwnie, ale na to niewiele jestem w stanie poradzic, ze wzgledu na ograniczone mozliwosci rynku (ze tak powiem) w mojej okolicy.  Co do miejsc, miast i miejscowosci gdzie szkoli sie psy - temat jest nieco podobny do kwestii wiezien CIA w Polsce  - sa, ale ich nie ma. Paradoks, prawda? .  Jeszcze jeden element tej ukladanki, to fakt, ze zarowno policja, jak i Straz Graniczna (zwlaszcza ta druga) po prostu skupuja (za niemale pieniadze) psy, ktore sa po pewnym etapie szkolenia, a szkolenia te przeprowadzaja osoby pozbawione kompletnie jakichkolwiek oficjalnych uprawnien w tej dziedzinie. Zreszta - nie to staralem sie zaakcentowac piszac poprzednie posty.  Nie atakuje policji ani osrodkow policyjnych z prawdziwego zdarzenia - chcialem zaznaczyc, ze niestety nierzadko stosuje sie polsrodki (chocby ze wzgledow oszczednosciowych) i nie sa one czesto do konca przemyslane. Moje zdanie (ten negatywny jego czynnik) moze wzbudzac kontrowersje, ale nie widze powodu do osobistych wycieczek, chocby Ktos poczul sie urazony, bedac na przyklad policjantem czy jesli jest w inny sposob osobiscie zwiazany z tematem.  Nie jest moim zamiarem obrazanie kogokolwiek, tylko zaznaczenie faktycznego stanu jaki ma miejsce.  A raczej nie zabieram glosu na podstawie wlasnych domyslow, lecz opieram sie na faktach, ktore sa mi znane bezposrednio badz  z pierwszej reki. tomgo38783,5076157407
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Kurczaczek w 07.03.2006 o 15:10
A więc tak
1) trzeba zostać policjantem, aktualnie potrzebują, wieć zajżyj na stronę misisterstwa spraw wewnętrznych lub na stronę komendy głównej policji.
2) ciężki egzamin
3) ciężkie szkolenia
4) etat - niekoniecznie tam gdzie chcesz i tam gdzie się nadajesz
5) później starasz sie o służbę z psem
6) kolejne szkolenia i kolejne egzaminy
7) przydzielają ci psa służbowego, który tak jak ty jest pełnoprawnym policjantem ( nie może to być twój osobisty pies no chyba ze przejdzie w/w procedurę i ostrą selekcję i szkolenie)
8) pies może mieszkać u ciebie, a już na pewno może u ciebie spędzić emeryturę
9) musisz sie liczyć z tym że twojego partnera mogą przenieść do służby gdzie indziej - to jest funkcjonariusz
I tak dalej i tak dalej.
Powodzenia!!!
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek1 w 07.03.2006 o 15:28
edka: co do Twoich wypowiedzi to muszę po części przyznać rację Tobie, jednak część tomogo. Po pierwsze jedynym Załadaem Szkolenia Psów  Policyjnych w Polsce  są Sułkowice. Każdy nie psiadając żadnych uprawnień może otworzyć sobie działalność w postaci np. szkolenie psów, a jak będzie to robił i kto sprawdzi jego umiejetności to już inna sprawa.Niestety nie podzielam Twojego zdania, że emerytowany policjant po kursie w Sułkowicach to już nie potrafi szkolić i nie może tego robić w cywilu. Musisz wiedzieć, iż absolwent Sułkowic otrzymuje dyplom ukończenia kursu  przewodnika psa o danej specjalności. W przeciągu kilku miesięcy zdobywa wiedzę kynologiczną połaczona z praktyką  po czym zdaje dosyć ciężkie egzaminy teoretyczne i praktyczne z psem - zakończone stosownymi do wyników ocenami.Jeśli chodzi o pozorantów z licenjami to wole to przemilczeć - widziałem czołowych polskich i mi wystarczy. Znam takich pozorantów bez licencji którzy nie gorzej a nawet lepiej zjnają się na tej profesji. Jesli ktoś z Was widział w akcji Raisera /dwukrotny mistrz świata - psy sportowe i jeden z najlepszych pozorantów na świecie/ tro może ocenic prace naszych licencjonowanych pozorantów/, którym nic nie ujmuję, ale też nie jestem zachwycowny poza kilkoma wyjątkami. To na tyle - bez urazy.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 07.03.2006 o 17:26
"...Musisz wiedzieć, iż absolwent Sułkowic otrzymuje dyplom ukończenia kursu przewodnika psa o danej specjalności..."
ciekawe...ja żadnego dyplomu nie dostałam-mam tylko świadectwo ukończenia kursu specjalistycznego(aktualnie są tylko doskonalace)-,ale to na pewno nie jest równoznaczne z tym że wolno mi szkolić cudze psy,aby sobie dorobić.I oświadczam oficjalnie-jeśli policjant chce w służbie czynnej sobie "dorabiać" szkoląc cudze psy-musi mieć na to pozwolenie (na piśmie)swojego przełozonego.Inaczewj jest to po prostu nielegalne.I jeszcze jedno-każdy kto oferuje szkolenie policyjne dla psa-poza Sułkowicami-robi to na własną odpowiedzialność-i na pewno nie pod szyldem Policji.
A co do pozorantów licencjonowanych w Polsce-znam takich którzy wykonują świetną robotę i to na światowym poziomie.O szczegóły należy pytać w ZwK.edka38783,7271180556
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek1 w 07.03.2006 o 18:38

edka: masz rację ja tylko nazwałem to dyplomem, ale to chyba nie ma większego znaczenia  - szkolić zawsze możesz tylko bez odpłatności, a zgoda przełożonych wymagana jest na dodatkową pracę zarobkową. Też jestem po Sułkowicach tylko podejrzewam, że troszkę lat wcześniej kiedy psy tropiące były na stanie pionu kryminalnego. Z pieskami służbowymi miałem do czynienia już od 1986 r. Też napisałem że znam kilku dobrych pozorantów, którym nie ujmuję fachowości, a z tym światowym poziomem to się nie wygłupiaj - bez urazy. Pewno się znowu narażę co niektórym.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: fisch w 07.03.2006 o 18:58
Pare osób pisało tu o szkoleninu psa przez byłych policjantów, ja też mojego psa szkoliłem, ale sam pod kierunkiem byłego przewodnika psów policyjnych. Nie widze najmnieszego sensu w oddawaniu psa do psiej szkoły, co z tego że tam jakiś fachowiec nauczy psa wielu rzeczy? jeśli pies podporządkuje się jemu i będzie wykonywał komendy, to wcale nie znaczy że będzie wykonywał te same komendy wydawane przez nas, pozatym skąd mamy wiedzizeć póżniej jak wydawać te komendy? Pies powinien mieć od początku jednego przewodinka z którym będzie współpracował, trener może najwyżej zademonstrować jak powinno się nauczyć psa danej komendy, ale na własnym psie. Napisze tylko, że kiedyś trener chciał mi pokazać na moim psie jak nauczyć chodzenia przy nodze(ja od razu wiedziałem że nie jest to najlepszy pomysł, mój pies ma słuchać mnie, a nie obcej osoby) na szczęście pies był w kagańcu.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek1 w 07.03.2006 o 19:22
fisch: czasem jest konieczne aby trener pokazał prawidłowe wykonanie ćwiczenia na Twoim psie - no chyba ,że  obaj uczniowie są bardzo pojętni i nie będzie takiej potrzeby. Osobiście też, jestem przeciwnikiem oddawania psa na szkolenie. Zawsze kontakt bezpośredni właściciela jest o wiele korzystniejszy. Poza tym nie widzi się jakimi metodami pies jest szkolony, a róznie to bywa. Ludzie też oddaja psy na szkolenie, a to z róznych powodów : mają kasę i swoje kaprysy.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 07.03.2006 o 19:28
Nie wygłupiam się i podtrzymuję swoje zdanie.Ja mówię że znam to znaczy że znam.Znam osobiście jednego z nich a o drugim słyszałam i czytałam w necie-a!i widziałam jego pracę na filmach...ale co tam-możemy sobie udowadniać to na priv-i tak dziwię się ze moderator na tyle pozwala odbiegać od tematu:)edka38783,8124421296
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek1 w 07.03.2006 o 20:08
edka: wszystko jest ok.  po sprawie.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Basia w 08.03.2006 o 08:46

Cytat: edka
ja żadnego dyplomu nie dostałam-mam tylko ¶wiadectwo ukończenia kursu specjalistycznego(aktualnie s± tylko doskonalace)-,ale to na pewno nie jest równoznaczne z tym że wolno mi szkolić cudze psy,aby sobie dorobić


Cytuj


W takim razie roznica miedzy szkolacym psy cywilem i policjantem dorabiajacym po sluzbie jest taka, ze niewiele umiejacy cywil moze bez problemu, nie pytajac zadnego szefa o zgode zalozyc dzialalnosc gospodarcza pod haslem "szkolenie psow" i  robic kase na ludzkiej naiwnosci (albo dobrze szkolic, to zalezy od stanu jego wiedzy i talentu), bo nie musi byc w zaden sposob weryfikowany, nawet jesli podaje sie za bylego policjanta. Te stopnie instruktora, asystenta prob pracy, czy pozoranta to weryfikacja wewnetrzna ZKwP. Uslugi szkolenia psow swiadczy wielu ludzi, ktorzy wyszkolili w zyciu 1 psa (swojego) i na tej podstawie doszli do wniosku, ze o szkoleniu psow wiedza juz tak duzo, ze zakladaja szkoly.Od czasu, gdy w naszym domu pojawil sie Vortan poznalam kilka osob, ktore "mniej -wiecej" wyszkolily psa do IPO 1 i teraz mienia sie szkoleniowcami. Ja mam swiadomosc, ze kiedy bede miec nastepnego psa to okaze sie, ze pojawia sie jakies problemy w szkoleniu, bo to bedzie pies z innym temperamentem i psychika. A ja umiem sobie lepiej czy gorzej radzic sobie tylko z jednym "modelem" - Vortanem. Ci domorosli szkoleniowcy maja o wiele mniej samokrytycyzmu.


Mysle, ze mozna znalezc dobrych szkoleniowcow i wsrod cywili i eks policjantow. Ale tych naprawde dobrych szkoleniowcow jest niewielu.


I o¶wiadczam oficjalnie-je¶li policjant chce w służbie czynnej sobie "dorabiać" szkol±c cudze psy-musi mieć na to pozwolenie (na pi¶mie)swojego przełozonego.Inaczewj jest to po prostu nielegalne.I jeszcze jedno-każdy kto oferuje szkolenie policyjne dla psa-poza Sułkowicami-robi to na własn± odpowiedzialno¶ć-i na pewno nie pod szyldem Policji.


Z tej wypowiedzi wynika, ze oficjalnie szkolacy po godzinach pracy policjant ma jednak lepszy glejt do szkolenia, niz wiele cywilnych szkolek


Ja osobiscie nie widzialam rewelacyjnych psow policyjnych. Napisze co widzialam:


1. widzialam trening poznanskich policjantow z tropienia. Psy byly takie sobie,ale przewodnicy kladli slady tak blisko  jeden drugiego, ze psy sie pogubily.


2. Widzialam Edke na zawodach forumowiczy. Podobalo mi sie.


3. Widzialam pokaz policyjnych psow w trakcie wystawy w Poznaniu. Nie wzbudzilo to mojego podziwu. Pokaz byl niedopracowany , psy nie doszkolone.


4. Analogiczy pokaz na wystawie w Warszawie - tez nie bylo to zjawiskowe (Poza Jimem Malidajem moze).


5. Obserwowam w cwiczenia grupy psow patrolowych. Co mi sie podobalo - przewodnicy bardzo lubili swoje psy,to sie rzucalo w oczy. I to zupelnie nie zgadza sie z tym, co pisze Tomgo.Psy byly naprawde posluszne, choc bylo to posluszenstwo silowe. Psy z naprawde silnymi popedami, jest co w rece trzymac. Ale na pewno nie sa to psy, ze tak brzydko powiem sponiewrane psychicznie. Pisze o tych psach, ktore widzialam.


Czy chcialabym, aby ktorys z nich szkolil mojego psa? Nie chyba nie - dlatego, ze sa przyzwyczajeni do psow twardych, a moj pies jest miekki. Ich metody szkoleniowe raczej  nie sprawdza sie w odniesieniu do miekkich psychicznie eksterierow. Ale to samo mozna napisac o ludziach szkolacych psy z linii uzytkowych - oni takze musza inaczej szkolic psy miekkie, a inaczej uzytki.


Hm, chyba wyszlo troche nie na temat.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: tomgo w 08.03.2006 o 11:25

Basia, wyszlo dobrze i na temat. .


Ja musze tez w takim razie troche uzupelnic swoja wypowiedz - nie chcialem, zeby zabrzmiala jako regularny zarzut, nie!  Mam raczej na mysli, ze zroznicowanie podejscia istnieje wszedzie, rowniez w policji.  Obawiam sie tylko, ze w wiekszej ilosci przypadkow mozna miec do czynienia ze zjawiskami (umownie) negatywnymi.  Oczywiscie, ze zdarzaja sie policyjni psi przewodnicy z prawdziwego zdarzenia i tym nalezy sie szacunek.  Te jednostki i miejsca gdzie pies jest faktycznym, pelnoprawnym czlonkiem zespolu mozna stawiac jako wzor dla pozostalych - ale w tych pozostalych nie zawsze dzieje sie dobrze.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Barbie w 08.03.2006 o 12:16
tomgo zjawiska negatywne z pewnością istnieją , ale nie wolno uogólniać i tym samym krzywdzić ludzi , którzy z pasją pracują ze swoimi psami poświęcając na to czas poza służbowy .
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: tomgo w 08.03.2006 o 15:05

totez dlatego rozszerzylem swoja wypowiedz - zreszta bardzo mnie cieszy, ze musialem i ze sa ludzie, ktorym zalezy na czyms wiecej niz sluzbowe stosunki z psem .   Niestety nie moglem nie powiedziec tego o czym wiem i co widze - i dlatego mnie szlag trafia.  Jesli ktos odebral moja wypowiedz jako uogolnienie - to nie takie stawianie sprawy bylo moim celem.


Co do emerytowanych policjantow i uprawnien do szkolenia - wlasciewie nie mam zdania czy to zjawisko negatywne.   Sadze, ze efekty takiej pracy i metody stosowane podczas szkolen powinny byc wykladnia slusznosci badz nie.  Zreszta wlasciciel psa nie na wszystko musi sie zgadzac i pozwalac.  Ja na przyklad walcze jak lwica o mlode , zeby nie wprowadzac do szkolenia elementow agresji - a jestem na to trzy razy w tygodniu namawiany - po prostu uwazam, ze na to za wczesnie.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek1 w 08.03.2006 o 18:40
Basia: powiem krótko : Twoja wypowiedź jest obiektywna rzeczowa i na temat, a jeśli chodzi o to kto szkoli to dla mnie papier jest jedynie podbudową posidanych umiejętności tych dobrych, lub kiepskich.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: edka w 09.03.2006 o 22:01
"...2. Widzialam Edke na zawodach forumowiczy. Podobalo mi sie..."

Basia-nie przypominaj:):):)Zresztą Karis był jeszcze wtedy cywilem-wieeeeele sie od tego czasu zmieniło.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Iroj w 14.03.2006 o 00:41

Rzeczywistość:  przewodnicy psów pełnią służbę jako pomocnicy dyżurnego komendy miejskiej lub rozwożą posiłki do aresztów i ID. Psy nudzą się w kojcach, a przewodnik przyjeżdża po psa, kiedy jest potrzeba jego użycia - wtedy pies na pewno o niczym innym nie myśli, tylko robi wszystko, aby np. złapać złodzieja. A kiedy już duet /pies i przewodnik/ jest już na miejscu zdarzenia, to przewodnik pyta, w którą stronę poprowadzić psa... Żeby nie było wątpliwości, mówię o przewodnikach psów policyjnych i policyjnych psach na południu Polski. Dlatego nie ma sensu wypowiadać się o kwalifikacjach przewodników psów policyjnych i umiejętnościach ich czworonogów, niczego nie ujmując tym drugim... Ale cieszę się, że w innych rejonach Polski realia wyglądają inaczej.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: marpol w 02.04.2006 o 11:21
IROJ I TU MASZ RACJE.ZNAM KILKU PRZEWODNIKÓW,NIE TYLKO Z POLICJI.ŻADEN,POWTARZAM ŻADEN NIE JEST NIM Z ZAMIŁOWANIA.WIĘKSZOŚĆ CZASU SPĘDZAJĄ BEZ PSÓW,WOLA TO.W SOK PRZEWODNICY SPOTYKAJĄ SIĘ RAZ NA MIESIĄC LUB DWA( W ZACHODNIOPOMORSKIM).POĆWICZĄ DWIE,TRZY GODZINY I TO WSZYSTKO I DO DOMU.I NASTĘPNE DWA MIESIACE PIES SIEDZI W KOJCU . SŁUŻBA I KOJEC,SŁUŻBA I KOJEC.NIE JESTEM PRZEWODNIKIEM,KIEDYŚ CHCIAŁEM NIM BYĆ ALE ZASTANAWIAM SIĘ CZY W TAKICH WARUNKACH WARTO.CZY NIE LEPIEJ PRZEBYWAĆ Z PSEM W DOMU I CWICZYĆ Z NIM,POŚWIĘCAJĄC MU DUŻO,DUŻO CZASU.PSY W SOK NIE SĄ WYKORZYSTANE.W WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW PRZEWODNICY WYCHODZĄ Z NIMI NA PERON I Z POWROTEM.PIES PRACUJE 12 GODZIN(NIE LICZĄC DOJAZDU Z PRZEWODNIKIEM DO PRACY,KTÓRY TRWA PONAD GODZINĘ W JEDNĄ STRONĘ).I GDZIE TAKI PIES MA DOBRZE PRACOWAC ,JAK PO 10,11 GODZINACH CHODZENIA PO PERONIE TRZE KAGAŃCEM O ZIEMIE.BRAK ZAINTERESOWANIA I ZMĘCZENIE.POWIEM DOSADNIEJ,TO JEST TRAGEDIA.PIES PO KURSIE TROPOIĄCYM NIE POTRAFI ZNALEŻĆ 400 METROWEGO ŚLADU,ZAKOŃCZONEGO APORTEM ZE SWOIM ZAPACHEM.W SOK KURS TROPIĄCY TRWA 3,4 TYGODNIE.PARODIA.PSY BRANE SĄ Z ŁAPANKI.KTO CHCE JECHAC NA KURS,TEN JEDZIE.PIES NIE MAJĄCY ŻADNYCH PREDYSPOZYCJI DO TROPIENIA NA KURSIE JEST SIŁOWO PROWADZONY PRZEZ PRZEWODNIKA PO SLADZIE(PRZEWODNIK ZNA ŚLAD)I KOŃCZY Z OCENĄ BARDZO DOBRĄ.NIE MA LUDZI,DLA KTÓRYCH PSY COŚ ZNACZĄ.WSZYSTKO NA ODWAL SIĘ.JEST JEDEN INSTRUKTOR,KTÓREGO ZESTAWILI NA BOCZNY TOR.ZA DOBRZE CHCIAŁ.CHCIAŁ ZROBIĆ TEST I POKAZAĆ WSZYSTKIM,ŻE WIĘKSZOŚĆ PSÓW POWINNA IŚĆ DO KASACJI(NIE PRACOWAĆ)KOŃCZĄC,JEŻELI NIC SIE NIE ZMIENI ,TO PSY W SOK BĘDĄ JEDNĄ WIELKĄ POMYŁKĄ.(A MOŻE ISTNIEJE JAKIŚ PRAWDZIWY PRZEWODNIK,BARDZO CHĘTNIE POROZMAWIAM)
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: number47 w 18.02.2007 o 13:04
Informuję, iż aby zostac przewodnikiem psa musi Pan byc policjantem.Jak zostanie Pan policjantem, proszę zwrocic sie do przelozonego z prosba o skierowanie na kurs przewodnikow psow do Zakladu Kynologii Policyjnej.

Powodzenia,

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Nutek w 21.02.2007 o 12:46
dlaczego rafka by załowała !?
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: keyti w 24.02.2007 o 22:52

Też jestem ciekawa dlaczego miałaby żałować? Z tym cywilnym pomysłem, to całkiem fajna sprawa... ;)


 


PS. Karol - witam "ziomka" na forum :) Pozdrawiamy Sandomierz! Będziemy z Lunką 3-go marca, może spacerek?


 


Pozdrawiamy

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: entera w 06.07.2010 o 15:53
Postanowiłam nie tworzyć nowego tematu dla dyskusji o "nowym trendzie "
w szkole w Sułkowicach:

http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/10,91135,8092493,Owczarek_belgijski_malinois__czyli_psie_Ferrari.html

co sądzicie o poglądach instruktora i ilustracji z akcji z pozorantem ?


Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 06.07.2010 o 16:15
Co tam Ferrari, ja wolę dobrą terenówkę - nie do zdarcia i w każdym terenie.

Nie bawi mnie jazda tylko po autostradzie i przygotowanej super drodze, tylko moc i nieograniczone możliwości :)




Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Aga&Nuka w 11.09.2010 o 13:05
Niestety zgadzam się z poglądami instruktora. ONkom inbreed nie służy. Filmik fajny, ale nie ma porównania z oglądaniem takiej akcji na żywo. Miałam przyjemność przejść się po zakładzie w Sułkowicach i wszystko poza wypchanym "Szarikiem" bardzo mi odpowiadało. Na pewno nie czułam się zawiedziona :)
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: annobor255 w 11.09.2010 o 14:28
22 lub 23 września będą w Sułkowicach sprwdzane psy w celu zakupu ich do policji.Do zobaczenia w Sułkowicach.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Zbójini w 11.09.2010 o 16:31
czyli pseudohodowle rulez!
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: annobor255 w 11.09.2010 o 18:54
To niech sobie te pseudohodowle również będą.Ja jadę jako obsewator bez żadnych psów
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: katiZ w 12.10.2010 o 11:32
 
Cytat: jojki2
Nie trzeba być f-szem w służbie stałej, i jeśli dobrze pamiętam to zarządzenie nr. 11/2002 KGP przewiduje również pracowników cywilnych jako przewodników - ale szczerze mówiąc nigdy się nie spotkałem z cywilem - przewodnikiem. Dodam jeszcze, że u nas swego czasu myślano wprowadzić cywili do pracy z psami w osmologi, ale ten pomysł narazie upadł.



Ja swego czasu - znaczy za Piesa wystarczajecej [nie]letnosci - chcialam do sluzby razem z moim Morda wstapic, policja albo straz graniczna. Bylam w kontakcie z komendantem wojewodzkim, szefami komorek z psami i funkcjonariuszami z czworonogiem, w dwoch wojewodztwach. Bywalam na paru szkoleniach sluzbowych w terenie i na symulacjach. Wniosek byl taki - z wlasnym psem byloby trudno. Teoretycznie mozliwe, ale z rachunku prawdopodobienstwa kiepskie widoki na to, ze udaloby sie to skoordynowac, tzn przyjecie siebie i psa, i wszystkie niezbedne szkolenia i uprawnienia, i zgody "gory".

Kiedys faktycznie, jakis funkcjonariusz, nie pamietam warszawa czy lublin, tez pisal mi o tej opcji cywili w osmologii. Tez wtedy nie przeszlo :|

PS. jojki2, moze to i Ty byles?
:) pozdr
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Pawlos159 w 18.01.2014 o 18:45
TYLE ŻE PSY W POLICJI PO CZĘŚCI SĄ Z TAK ZWANYCH PSEUDOHODOWLI I DOSKONALE NADAJĄ SIE DO PRACY . PSY POCHODZĄCE Z TYCH SUPER LINI Z RODOWODEM NIESTETY PRAKTYCZNIE WCALE NIE SPRAWDZAJĄ SIE SŁUŻBIE . MOIM ZDANIEM POWINNO SIE UŁATWIĆ HODOWANIE PSÓW SŁUŻBOWYCH. TAK JAK NP W ANGLII LUB INNYCH KRAJACH SA ORGANIZACJE ZRZESZAJĄCE TAKICH HODOWCÓW Pawlos1592014-01-18 19:07:55
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: KrystynaMaria w 18.01.2014 o 20:03
Widzę, że bardzo stary wątek, został odkopany :).

Nie będę się wypowiadać w temacie psów/hodowli zrzeszonych w związkach i tych typu pseudo - obok ten temat męczono do upadu.

 Napiszę o naszej pierwszej ONce(rodowaodowa, lata 80), z którą w ramach szkoleń PO(obrona), prowadzonych przez ZKwP, jeździłam czasem na zajęcia do Sułkowic. To były czasy  PRL i w Związku  rządził śp Pan Edwin Rozłubirski, więc siłą rzeczy, te kontakty związkowo/sułkowickie, były bliskie.

 A tam - prawdziwy tor przeszkód - nie tak, jak na  łęgach za Wałem Zawadowskim  w ok. Antoniewskiej.......
Kładki, huśtawki, palisady, mostki, ściany, teren do czołgania się - jak...... zasieki z drutów  w wydaniu płaskim ;), jakieś wieże o zawrotnej wysokości. Najbardziej się bałam, że Bryza, która tam za mną luzem szła, źle odczyta jakiś mój mimowolny gest i.....skoczy. To był taki pies.
 A do końca życia będę pamiętać, jak z jakiejś grupy, zawzięty sznaucer średni, pokonywał "ścianę" z desek o wysokości 2,0? m(sporo wyższą ode mnie ), którą ONki pokonywały raz zaczepiajac się o deski, ten maluch śmigał jak wiewiórka na samą górę i skakał w dół, lądując jak wiewiórka - tyle , że latająca ;)

 Ech.....to były czasy ;)
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: kikut w 19.01.2014 o 08:30
Katiz Twój pomysł był od początku skazany na niepowodzenie, przynajmniej jeśli chodzi o Straż Graniczną. Świeżo przyjęty f-sz jedzie na 8 miesięczny kurs do Koszalina lub Kętrzyna więc co z psem? Dobrze że jest inna możliwość. Kolega, przewodnik psa służbowego, kupił prywatnie Owczarka Belgijskiego w Czechach. Tam go wyszkolił (można napisać książkę o wyższości szkoleń w Czechach) i "sprzedał" psa Straży Granicznej zostając jego przewodnikiem. Pies jest wyszkolony na wyszukiwanie narkotyków, jest niesamowity. Ale jego pan bardzo dużo dokłada swoich funduszy by szkolić się w Czechach. Prawdziwy z niego przewodnik.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Pawlos159 w 19.01.2014 o 09:30
Niestety w Polsce jężeli chodzi o kynologie sportową jak i policyjną . To jestesmy nie tylko za czechami stylu. Same testy w Sułkowicach są robione na wzor ON uzytkowych i belgów . A prawda jest taka że w sułkowicach nie ma tego typu psow.  Zprzykroscia trzeba stwierdzic ze polscy policjanci chca miec efektowne ładne psy zeby sie pokazac . A tu pezeciez chodzi o predyspozycje do praccy!!!
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: monikach w 26.01.2014 o 10:04
Optymistycznie się to czyta 

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,15329103,Wart_wiecej_niz_30_policjantow__Hasan_juz_na_emeryturze.html?as=1

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: KrystynaMaria w 26.01.2014 o 11:36
Krzepiące. Dziekuję:)

 Dziś ciężko o zaufanie, a pies jest niezawodny.

kiedy po sześciu miesiącach przychodzi czas na egzaminy - pies, który
wcześniej robił wszystko na sto procent na egzaminach, w ogóle nie chce
współpracować, bo mu się już tropienie znudziło. Wszystko jest już dla
niego takie proste, że wcale nie chce mu się wykonywać zadań. -
skąd ja to znam(w wersji obrony przewodnika ;))

Kloc pamięta czasy, gdy przewodnicy trzymali psy w domu. Teraz przy
komendach są specjalne boksy z budami i wybiegami - zgodnie z normami
UE
.Pewnie psy wolały jak było przed UE ;)

dla mnie Hasan i tak jest już zwycięzcą.

Jeśli po zakończeniu służby dotychczasowy przewodnik nie decyduje się na
 zabranie psa, zwierzę jest sprzedawane. Informacje o ofercie
umieszczane są na stronie internetowej. Jednak w ostatnich latach
takiego przypadku nie było. Przewodnicy niechętnie rozstają się ze
swoimi zwierzętami.


Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Joan od Wolanda w 26.01.2014 o 11:58
Uroczy artykuł. Wspaniały pies i przewodnik. I naprawdę, bardzo trafne spostrzeżenia policjanta.

Ja znam inną historię - kiedy odebrano przewodnikowi psa tropiącego, bo ugryzł namolną babę. Policjant chciał wziąć, wykupić... cokolwiek, żeby nie rozstawać się z tym psem, ale przełożony był nieubłagany. Takie historie też się zdarzają i myślę, że to najgorsze, co można psu i człowiekowi wyrządzić.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: norineko w 27.02.2014 o 20:30
A czy można ustalić czy dany pies jest na służbie? Tzn. czy przeszedł pozytywnie szkolenie i ewentualnie co się z nim dzieje - jakieś losy?

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Zbychu w 28.02.2014 o 04:04
Cytat: norineko
A czy można ustalić czy dany pies jest na służbie? Tzn. czy przeszedł pozytywnie szkolenie i ewentualnie co się z nim dzieje - jakieś losy?



A w jakim celu i do czego jest potrzebna komuś taka wiedza?
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: norineko w 28.02.2014 o 09:44
Tak, jest potrzebna. Pewien pies, którego miałam na tymczasie miał trafić do schroniska. Właściciele zdecydowali jednak rzekomo oddać go do policji. Chciałabym wiedzieć, czy pies faktycznie tam trafił a nie został np. wywalony do lasu.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: kazuko w 28.02.2014 o 09:48
sprzedanie psa do policji nie jest takie proste...
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Zbychu w 28.02.2014 o 11:40
Cytat: norineko
Pewien pies, którego miałam na tymczasie miał trafić do schroniska. Właściciele zdecydowali jednak rzekomo oddać go do policji. Chciałabym wiedzieć, czy pies faktycznie tam trafił a nie został np. wywalony do lasu.


Szczerze powiedziawszy wątpię w taki obrót sprawy, ale wykluczyć tego nie można. Jeżeli jednak faktycznie taka sytuacja miala miejsce, poproś o kwit i wszystko będzie jasne, nikt przecież na piękne oczy nie "przytuli" psiaka do slużby.

Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: norineko w 28.02.2014 o 21:16
Nie bardzo mam możliwość poproszenia o kwit. W tym sęk. Nie mam możliwości prawnych, bo ten pies nie pochodził z adopcji, tylko został wydostany przez właścicieli od jakiegoś pseudo i potem okazało się, że właściciele nie są w stanie się nim dalej zajmować. Podobno pies zaliczył testy z oceną doskonałą i został skierowany na szkolenie. Było to jakieś trzy lata temu. Próbowałam pilotować i dowiadywać się co z nim, ale mam kłopot z ... hmm komunikacją. Dostaję zdawkowe odpowiedzi, jeśli w ogóle odbiorą telefon.
Wydaje mi się prawdopodobne, że charakterologicznie odpowiadałby służbom, bo był bystry, nielękliwy, nie bał sie wystrzałów, zdrowy, młody i z dobrymi popędami. Rzekomo miał być szkolony w kierunku tropienia a nie do służby patrolowej (nie wiem, czy to możliwe). Rzekomo nie do narkotyków. Ale to wszystko wersja właścicieli.
Pies był trochę w typie staroniemieckiego. 



Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Kazaron w 28.02.2014 o 22:25
Norineko, a był zaczipowany? Jeśli był i byś znała te numerki to może można sprawdzić kto jest teraz właścicielem, bo jeśli trafił by do służb to tam chyba obowiązują jakieś procedury i go musieli na siebie przerejestrować?
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Zbychu w 28.02.2014 o 22:32
Cytat: norineko
Nie bardzo mam możliwość poproszenia o kwit. W tym sęk. Nie mam możliwości prawnych, bo ten pies nie pochodził z adopcji, tylko został wydostany przez właścicieli od jakiegoś pseudo i potem okazało się, że właściciele nie są w stanie się nim dalej zajmować. Podobno pies zaliczył testy z oceną doskonałą i został skierowany na szkolenie. Było to jakieś trzy lata temu. Próbowałam pilotować i dowiadywać się co z nim, ale mam kłopot z ... hmm komunikacją. Dostaję zdawkowe odpowiedzi, jeśli w ogóle odbiorą telefon.
Wydaje mi się prawdopodobne, że charakterologicznie odpowiadałby służbom, bo był bystry, nielękliwy, nie bał sie wystrzałów, zdrowy, młody i z dobrymi popędami. Rzekomo miał być szkolony w kierunku tropienia a nie do służby patrolowej (nie wiem, czy to możliwe). Rzekomo nie do narkotyków. Ale to wszystko wersja właścicieli.
Pies był trochę w typie staroniemieckiego. 

Trochę to zagmatwane co piszesz. Wlaściciel wyciąga psa z pseudo, a więc psiak bez papierów, nie wiadomo na jakiej podstawie doszlo do tego "wydostania", pózniej trafia do Ciebie na tym-czas, ponownie wraca do wlaściciela, a następnie trafia do slużby, a wszystko dzieje się trzy lata temu. Nie wiem czemu, ale blado to widzę.
Tytuł: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: norineko w 28.02.2014 o 22:37
Nie był znakowany trwale, to wiem na pewno. BYć może zaczipowano go tuż przed wydarzeniem, tego nie wiem. Mam tylko jego zdjęcie, dość oryginalna uroda, więc pewnie to by coś dało, znam imię, być moze nie zmieniano. 
Jeśli to coś da mogłabym przesłać te informacje, oczywiście na priv. 
Wiem też kiedy, że tak powiem, przypuszczalnie dokonano tego przekazania czy też sprzedaży. 


Zbychu - wybacz, ale pozwolisz, że nie będę wszelkich szczegółów, w tym tego w jaki sposób i dlaczego był u mnie tymczasowo, ujawniać na forum publicznym. Jeżeli jesteś osobą, która ma możliwość ustalenia co z psem - chętnie opiszę Ci to prywatnie, prześlę zdjęcia. 
Na marginesie - i tak chyba zbyt dużo tych szczegółów już podałam.

Po prostu chciałabym wiedzieć, czy pies trafił tam, gdzie miał trafić. Jeśli nie - co się z nim dzieje będę wyjaśniać inaczej. Poprosiłabym o konkretne sugestie - na przykład z kim się można skontaktować w tej sprawie. 
Nie proszę o dyskusję o życiorysie tego psa.






norineko2014-02-28 22:47:06
Tytuł: Odp: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: monikach w 16.05.2014 o 10:47
Niepokojące wieści  :o

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15955342.html
Tytuł: Odp: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: layla w 25.05.2014 o 15:27
to dopiero teraz sprawa stała się medialna? tam już dawno słychać było o nieprawidłowościach
Tytuł: Odp: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: Szaman1234 w 03.09.2016 o 12:45
Też się dziwie że tak późno sprawa wyszła na "jaw"...
Tytuł: Odp: Praca z psami w policji
Wiadomość wysłana przez: ekonomia w 07.10.2020 o 07:39
speclane wyszkolenie jest tutaj potrzebne jak i pies powinnien z tobą od szczeniaka pracowac