Forum Owczarek.pl

Psy i my => Praca => Wątek zaczęty przez: Obwieżyświat w 23.12.2013 o 17:54

Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Obwieżyświat w 23.12.2013 o 17:54
Witam Wszystkich! Nazywam się Kamil i jestem nowy na tym forum.
do rzeczy...

Często wiele dni maszeruję i śpię pod gołym niebem. Nadchodzi w moim życiu moment usamodzielnienia się i chciałbym sprawić sobie przyjaciela i stróża.

Najpierw kilka informacji:
-Marsze wielomiesięczne, jedzenie i spanie w plenerze, 1 ciepły posiłek dziennie minimum, różne warunki atmosferyczne, mam się za osobę silną psychicznie, posiadam doświadczenie w długich marszach, nigdy nie miałem psa.

Pytania:
1. W jakim wieku psa mogę z nim zacząć podróżować? 
*Póki co mam w planach chodzić z nim na spacery- odkąd tylko zacznie chodzić i będzie mógł wyjść, potem wspólne bieganie i marsze 2-3 dniowe. Pytam w jakim wieku musi być, żeby wyruszyć na marsz 30-dniowy

2. Czy Owczarek niemiecki jest w stanie przez wiele dni maszerować po 40km/ dzień?

3. Kiedy się kończą szczepienia, czy mogę szczepionkę wziąć ze sobą, lub załatwić to w innym kraju?
 
Z góry dziękuję za pomoc:)

Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Nanami w 23.12.2013 o 19:23
Ja bym osobiście poczekała aż pies będzie miał tak conajmniej 1 rok ukończony zanim bym brała go na takie "pełnowymiarowe" wycieczki. Oczywiście wcześniej można też brać, ale na przechadzki i dozować tyle, ile jest w stanie, bez obciążania zbytniego. 
Jeśli planujesz długie marsze, to lepiej popatrzeć pod kątem psa o bardziej naturalnej sylwetce, tj. owczarku z linii pracującej, o prostym mocnym grzbiecie, mocnych łapach, tudzież mieszańcu w typie. Piękne eksterierowe owczarki też zapewne dadzą radę, ale na dłuższa mete ich budowa, kręgosłup, stawy, częste wady postawy itd. mogą spowodować, że problemy zdrowotne pojawią się prędzej niż normalnie by były.
Szczepienia szczenięce kończą się około 3 miesiaca, potem szczepienie na wściekliznę obowiązkowe około 4 miesiąca życia. A potem co roku się powtarza conajmniej to jedno, raz na kilka miesięc warto odrobaczyć, ale te tabletki można wziąć "na wynos", natomiast szczepienia nie - ale każdy wet zaszczepi.

Jest jeszcze parę aspektów jeśli się bierze psa. Niektórzy ludzie przychylniej patrzą, inni jednak zdecydowanie mniej przychylnie, zwłaszcza z takim dużym. Z psem nie wolno wchodzić na teren parków narodowych. Pies jest tylko zwierzęciem i może się okazać, że jego choroba wykluczy go z wędrówek i zmienisz wtedy dla niego tryb życia? Ponadto psy się o wiele szybciej od nas starzeją i taki 8 letni pies ma już spadek kondycji widoczny, a trochę starszy tak czy siak będzie wykluczony z długich wędrówek - i o tym też trzeba już od początku myśleć.
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Obwieżyświat w 25.12.2013 o 10:53
Rozumiem ograniczenia wynikające z posiadania psa- że nie da rady wszędzie wejść i że po części trzeba przystosować rytm dnia właśnie do niego. Problemy zdrowotne zdarzają się po obu stronach- no trudno, przecież nie zostawię przyjaciela w środku lasu. coś za coś. 

Jeśli chodzi o ludzi- jestem z natury samotnikiem, więc nie interesuje mnie ich opinia, a że w trasie jestem samowystarczalny jeszcze mi się nie zdarzyło prosić o pomoc.

Co do rasy- racja. Zależy mi na silnym, zdrowym genetycznie psem- nie na wyglądzie.

Dzięki bardzo za radę- z tym rokiem tak właśnie zrobię. Stopniowo będziemy się przystosować do marszów, biegów i myślę że damy radę:)

Dzięki wielkie za pomoc:)


Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: 14ruda w 25.12.2013 o 20:40
Wydaje mi się,że była na forum osoba,która szukała pieska na wspólne wędrówki,ale nie mogę znaleźć.Tam temat był dość rozwinięty.
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: malwa006 w 25.12.2013 o 23:15
Może chodzi o ten wątek? Uśmiech  http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=23125
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: 14ruda w 25.12.2013 o 23:31
A noUśmiech Jednak nie jest bardzo rozwiniętyJęzyk
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: layla w 26.12.2013 o 00:36
Nasz 11 letni Joop nadal robi z nami 20km wycieczki, rok temu był z nami w górach i wszedł na szczyt najdluzsza a zarazem najciezsza trasa a wracajac szalał jeszcze z mlodszym kolegą. Jednak patrząc na znane mi psy tej rasy. W jego wieku i nawet mlodsze to wydaje. Mi. Się być ewenement. Jeśli chcesz owczarka. niemieckiego to szukalabym w linii pracujacej.
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Obwieżyświat w 26.12.2013 o 20:33
Heh Malwa dzięki wielkie, gościu to chyba mój zagubiony brat bliźniak, bo zadał wszystkie pytania, które powinienem zadać, a nie przyszły mi na myśl:)

Co do pseudo-hodowli- racja, nie ma co ich wspierać.

Popiszę do lepszych hodowli z propozycją: szczeniak za reklamę. Marsz, który mam w planach będzie dość wypromowany, więc myślę, że jeśli pies go ukończy- hodowca uzyska wielki prestiż :)
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: norineko w 27.12.2013 o 14:39
W moim podpisie masz zdrowego psa. Nadal czeka na dom. To użytek. 
Ja często jeżdżę z moimi psami. Trasy mam podobne, w tym roku jakieś 250 km w niecały tydzień. Towarzyszą mi ON w typie i jamnikowy kundelek w miniaturze. Ale to pewnie czytałeś już na tamtym wątku. I że jeżdżę pociągami to też wiesz.
Chcesz psa zdrowego i mocnego - poszukaj w schroniskach lub ewentualnie w domach tymczasowych. Na forum czasem zagląda ulvhedinn - ona też wędruje po górach ze swoją sunią na wózku.
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Obwieżyświat w 27.12.2013 o 15:11
Co do adopcji- mam w planach psa dopiero za 9 miesięcy, do tego czasu jestem pewien- że znajdzie dom:)
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: norineko w 27.12.2013 o 15:46
Jeśli faktycznie planujesz adopcję to super i życzę wszystkiego najlepszego!!! 
Nie Demos to inny będzie miał domek :-)

Mam nadzieję jednak, że Demos też znajdzie dom, wydawało się, że ustawi się kolejka chętnych, ale na razie niestety cisza... Przepraszam, nie licząc pytających o psa łańcuchowego do stróżowania w gospodarstwie. :-(
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Obwieżyświat w 27.12.2013 o 22:14
Cieszę się, że są ludzie, którzy naprawdę chcą pomóc zwierzętom.

Ostatnio na u mnie w mieście na rynku (Rybnik) był jarmark Bożo-narodzeniowy. Jako, że różni ludzie zbierają do różnych puszek- pojawił się gościu z 5-cioma (o ile dobrze pamiętam) psami rasy husky, reprezentujący "SOS-ANIMALS". Pogadaliśmy chwilę o moim dylemacie z owczarkiem. Gościu zaproponował mi, żebym wziął szczeniaka od hodowcy z 40-letnim stażem, który doskonale zna się na rzeczy itp itd... Nie pamięta jednak nazwy hodowli- dał mi ulotkę i kazał się skontaktować na e-mail. Kiedy to zrobiłem- echo, mają mnie w du..**

Wiadomo, jeśli on by mi pomógł, to i ja im- tak już ten świat działa.

No ale nic, szkoda słów. Śmiałem się przed chwilą w głos, jak ujrzałem ich szyld 
"jesteśmy by pomagać" :)
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: norineko w 27.12.2013 o 23:27
No to bardzo dziwne...
Fundacje i jakiekolwiek organizacje rzeczywiście prozwierzęce zdecydowanie promują adopcje, nigdy nie polecą hodowli, nawet renomowanych. W ich statucie najważniejsze jest by ograniczyć liczbę bezdomnych zwierząt, a to da się m.in. przez adopcje...
Dziwne to bardzo, spróbuję ich sprawdzić, może są znani.

Do naszego schroniska masz daleko, ale w Twojej okolicy działa DONnka z naszego forum - może pomóc Ci polecić jakieś miejsca lub konkretne psy  w potrzebie z Twoich okolic, które mogą spełniać Twoje oczekiwania co do zdrowia i socjalu. 
Ja polecam - masz dorosłego psa, odpada wychowywanie szczeniaczka od podstaw. Oczywiście nastaw się, że musi minąć jakiś czas, zanim się poznacie i dopasujecie, mogą być jakieś przejściowe problemy zdrowotne typu biegunka np. lub konieczność wypracowania jakiś umiejętności czy oduczenia pewnych rzeczy, nawyków, ale w sumie od razu znasz charakter psa i tylko go szlifujesz. 
Moje wszystkie psy są ze schronisk, ze wszystkimi jeżdżę, chodzę. Pociąg - zero problemów. Noclegi - jeśli nas przyjmą to też nie muszę się wstydzić za psy, ale też nie zostawiam ich na noclegu samych, wszędzie zabieram ze sobą. Zdrowie - z jednym żadnych, z dwoma pozostałymi - zależało od ich przeszłości. ONka była w bardzo złym stanie, gdy ją brałam, dlatego trochę trwało, zanim doszła do siebie, jamnik też był chory początkowo, ale szybciej doszedł niż ONka. Ale po roku od adopcji oba były juz w bardzo dobrej kondycji fizycznej. 

Wiesz, ale jeśli mogę coś zasugerować, to zdecydowałabym sie na psa o budowie użytka, nie eksteriera. Czyli - prosty grzbiet, małe kątowanie, brak wad postawy (proste nogi - przód i tył).
Moim marzeniem był średni kundelek, niestety wyszedł ON w typie - tak bywa ;-)

Ps. Dziś się dowiedziałam, że Demos pojechał do domu. Za dwa tygodnie pewnie okaże sie, czy dom trafiony.


Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Nesa w 29.12.2013 o 23:39
Niestety również ostatnio w schroniskach pojawiają się mieszańce typu ON+husky, ON+malamut,doskonałe do spacerów/podróży..
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: norineko w 30.12.2013 o 10:01
O tak, jest ich trochę. Tylko krew północna mnie osobiście trochę zniechęcała ze względu na ewentualną możliwość eskapady na własną łapę. Ale naprawdę wiele psów nadaje się na takie wyprawy znakomicie. Ja akurat szukałam mieszańca w którym trochę krwi byłoby owczarkowatej a reszta - dowolna. Dla mnie idealny był pies tak do 60 w kłębie drobnej budowy i o stabilnym charakterze. Te nieco mniejsze, np. 50 cm są o tyle fajne, że nie budzą grozy wśród ludzi a są silne i wytrzymałe, stróżują też doskonale. To akurat wzrost typowego wielorasowego mixa.
Mój poprzedni pies miał 45 w kłębie i był właśnie mieszańcem owczarka z czymś. Suczka była nie do zdarcia jeśli chodzi o kondycję i zdrowie. Dla niej 40 km dziennie to była rozgrzewka. Żyła ponad 17 lat i wzięliśmy ją również ze schroniska jako psa w wieku minimum 1,5 roku, ale mogła mieć i 3 -4 lata. 
W dziale "pies w potrzebie" jest kolejny kandydat - Portos. Moim zdaniem praktycznie ideał i z charakteru i z predyspozycji fizycznych, tylko wystarczy sprawdzić, czy w parze człowiek - pies jest chemia. 
Tytuł: Stróż Piechura
Wiadomość wysłana przez: Obwieżyświat w 31.12.2013 o 11:21
Niestety póki co nie mam warunków dla psa- mieszkam w bloku, a nie zostawię go samego w mieszkaniu, kiedy ja będę pracował.

Na dom mnie nie stać, a w mieszkaniu bym się męczył. Dlatego mam w planach kupno dobrze ogrodzonej działki budowlanej z przyzwoitą altanką. Pies sobie będzie latał luzem po posesji, a dla mnie jest to wystarczające tymczasowe lokum- w domu tylko śpię... i to czasami.

Na okres zimowy przychodzi wyprawa w cieplejsze rejony.